Wiadomości

Pamiętnik Pielgrzyma (wideo i zdjęcia)

Dodano:
garwolin - Pamiętnik Pielgrzyma (wideo i zdjęcia)

3 sierpnia z Garwolina wyruszyła 37. Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Dla tych z Państwa, którzy nie mogą w tym roku uczestniczyć w pielgrzymce mamy coś specjalnego - codzienne w W TYM ARTYKULE relacje video, krótkie wpisy i zdjęcia z strasy pielgrzymki.

Relację z wyjścia pielgrzymki z Garwolina można zobaczyć TUTAJ

Czwartek, 3 sierpnia: Garwolin-Maciejowice

Garwolin-Maciejowice. Po blisko trzydziestu kilometrach dotarliśmy do Maciejowic. Pogoda już od pierwszego dnia nas nie rozpieszcza. Na termometrach 32 stopnie w cieniu a nad głowami prażące słońce. Mimo wszystko pogoda nam nie straszna! Ze śpiewem na ustach, uśmiechnięci pokonaliśmy pierwszy etap.

REKLAMA:

Apel Jasnogórski na trasie pielgrzymki


Wymarsz grup 7a, 7b, 7c i 9b z Maciejowic.


Piątek, 4 sierpnia - dzień drugi: Maciejowice-Dęblin
Jesteśmy już o 31 kilometrów bliżej Częstochowy niż wczoraj. Po wizycie w gościnnych Maciejowicach nadszedł czas na nocleg w Dęblinie. Do wysokich temperatur już przywykliśmy i dobrze bo temperatura była dziś równie wysoka jak wczoraj. Siostry medyczne mają już dość dużo pracy, bo pierwsze bąbelki i odciski już się pojawiły. Dzisiejszy Apel Jasnogórski oraz poranną Mszę Świętą przygotują pielgrzymi grupy 7a.

Zdjęcia są dostępne TUTAJ

Sobota, 5 sierpnia - dzień trzeci: Dęblin-Czarnolas


Za nami kolejne 30 kilometrów! Około godziny 9.00 przekroczyliśmy Wisłę, a chwilę później wróciliśmy na tereny województwa Mazowieckiego. Nocujemy na ziemi Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Temperatura dziś nie była niższa, w porównaniu do pierwszych dni, jednak jesteśmy już rozciągnięci i przyzwyczajeni do wysiłku więc wędrówka stała się łatwiejsza.

Zdjęcia są dostępne TUTAJ

Niedziela, 6 sierpnia - dzień czwarty: Czarnolas-Ciepielów

Od domu coraz dalej więc i obiadki docierają coraz rzadziej. Dziś wizyta księdza proboszcza z parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, a jutro z parafii pw. Przemienienia Pańskiego, a to oznacza dwa dni słodkości dla pielgrzymów. A dziś? Hmm... dzień jak co dzień, choć mniej słońca i troszkę chłodniej. Bąble i odciski rosną, ale siostry medyczne radzą sobie ze wszystkim. Jutro pobudka pół godziny wcześniej niż dziś bo już o 4-30. Około godziny 7.0 pożegnamy Ciepielów. Kolejny przystanek Jasieniec Iłżecki.

Zdjęcia są dostępne TUTAJ

Wideo z integracji w Czarnolesie






Poniedziałek 7 sierpnia dzień piąty: Ciepielów - Jasieniec Iłżecki

Dzisiejszy pamiętnik pielgrzyma zaczynamy od opowieści o śmiesznym choć dość niebezpiecznym wydarzeniu z trasy. Nad garwolińską siódemką "a" przeskoczyła sarna. Na szczęście nic nikomu się nie stało.
A tak poza leśną przygodą to dziś pokonaliśmy około 40 kilometrów. Pogoda była dość zaskakująca. Z rana powitał nas chłodny poranek zaś ostatnie dwa etapy pokonywaliśmy w mocnym słońcu.

Zdjecia z tego odcinka trasy są dostępne TUTAJ









Wtorek 8 sierpnia dzień szósty: Jasieniec Iłżecki – Suchedniów

Uff... udało dotrzeć się do Suchedniowa a to oznacza, że półmetek pielgrzymki za nami! Pogoda już po raz kolejny płatała nam figle. W nocy temperatura spadła do 10 stopni a nad ranem osiadła gęsta mgła. Rześki poranek i upalne popołudnie. Wędrując do Suchedniowa na naszej trasie pojawiły się wzniesienia. Chwilami bywały naprawdę strome podejścia, ale prawdziwe góry pojawią się jutro. Suchedniów dla nas pielgrzymów oznacza odwiedziny, a razem z nimi domowe jedzonko. Dziś na trasie odwiedzili nas między innymi: dziekan dekanatu łaskarzewskiego ks. kan. Edmund Szarek, dziekan dekanatu żelechowskiego ks. prał. Eugeniusz Filipiuk, a także proboszcz parafii Górzno ks. prał. Jerzy Kalinka. Najpopularniejszymi potrawami dostarczanymi przez rodziny są kotlety schabowe i szarlotka.

Zdjęcia z tego odcinka trasy są dostępne TUTAJ


Środa, 9 sierpnia, dzień siódmy: Suchedniów - Kostomłoty
Pogoda, pogoda, pogoda... co dzień o niej wspominałem więc powiem i dziś bo było zupełnie inaczej niż wczoraj. Od samego rana słońce i żar lejący się z nieba. Poza uporczywą temperaturą dziś pojawiły się prawdziwe góry, które nie łatwo było pokonać. Kolumnę siedlecką odwiedził dziś diecezjalny duszpasterz młodzieży - ks. Wojciech Sobieszek, który w 7a wspominał swoje pielgrzymowanie z lat poprzednich. Zgodnie z tradycją, którą sam zapoczątkował, przeniósł na plecach nowego przewodnika siódemki księdza Krzysztofa Banasiuka.

Zdjęcia z tego odcinka trasy są dostępne TUTAJ

Czwartek, 10 sierpnia, dzień ósmy: Kostomłoty-Jedle

Po raz kolejny pamiętnik pielgrzyma zaczynam od pogody, bo ona lubi nam płatać figle w tym roku. Po cieplej nocy i równie ciepłym poranku nadszedł czas na Mszę Świętą, podczas której spadł ulewny deszcz. Padało jeszcze przez kilka kilometrów na trasie, ale już przed pierwszym postojem zaczęło prażyć słońce. Temperatura w cieniu w najgorętszej porze dnia osiągnęła 35 stopni, nie muszę chyba tłumaczyć, że pielgrzym ma mało cienia na trasie. Teren jest już dość płaski więc wędrówka stała się stosunkowo łatwiejsza. Na polu namiotowym czekała nas niespodzianka - niestety nie działały okoliczne nadajniki telekomunikacyjne. Przez kilka godzin mieliśmy bardzo ograniczony dostęp do sieci. Kolejny nocleg w Żelisławiczkach, przed nami około 45 kilometrów.

Zdjęcia z tego odcinka trasy są dostępne TUTAJ


Piątek,11 sierpnia, dzień dziewiąty: Jedle - Żelisławiczki


Po bardzo niespokojnej (tzn. wietrznej) nocy mieliśmy 1,5 godziny na złożenie namiotów i przygotowanie pola do Mszy Świętej. O chłodzie już od rana nie mogliśmy pomyśleć. We Włoszczowie około godziny 14.00 termometr wskazywał 39 stopni. Po około 45 kilometrach dostaliśmy do Żelisławiczek. Chmur na niebie brak, cienia też było niewiele, zlani potem pokonywaliśmy kolejne kilometry, a każdy powiew wiatru dawał prawdziwą ulgę. Powoli przyzwyczajamy się do myśli, że nasze wędrowanie dobiega końca. Przed nami już tyłku dwa pełne dni na trasie. Kolejny przystanek to Przyrów.

Zdjęcia z tego odcinka trasy można zobaczyć TUTAJ

Sobota, 12 sierpnia, dzień dziesiąty: Żelisławiczki-Przyrów

Nasze pielgrzymowanie nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Po porannej Eucharystii niestety zaczął padać deszcz, który uniemożliwił zatrzymanie się na pierwszym planowanym postoju. Po czternastu kilometrach w deszczu zatrzymaliśmy się dopiero w lesie przed Koniecpolem. Co prawda deszcz ustał w okolicach południa, ale nie udało nam się wysuszyć przed noclegiem. Stopy po dzisiejszej wędrówce nie wyglądały jak stopy pielgrzyma, bo u większości były białe i pomarszczone. Mieliśmy okazję spotkać dziś na trasie uczestników pielgrzymki rowerowej z Łaskarzewa. Jutro pobudka o godzinie 3.45 i chwilę po niej wymarsz. Msza Święta odbędzie się w Mirowie o godzinie 18.00.

Zdjęcia z tego odcinka trasy można zobaczyć TUTAJ


Niedziela, 13 sierpnia, dzień jedenasty, odcinek Przyrów-Mirów

Wstajemy, ciemno i zimno, wychodzimy nadal ciemno i zimno. A to wszystko dlatego, żeby przed godziną 14.00 dotrzeć na pole namiotowe. Dziś śpimy w Mirowie, na przedmieściach Częstochowy. Dzisiejszy dzień był dniem podsumowań, przemyśleń i pożegnań. Jutro z samego rana podejdziemy przed Cudowny Obraz Matki Bożej. Podsumowanie pielgrzymki i więcej zdjęć opublikujemy jutro.

Tymczasem zapraszamy do obejrzenia naszego Wideo. Więcej nagrań znajduje się na naszym  Facebooku.



Autor: Kuba Nowak

Odwiedź nas na facebooku

Galeria 52

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

(, #IP 38ddf96a8a) Odpowiedz

Kiedyś na pielgrzymce była tylko modlitwa i śpiew a teraz nagrywają filmy, robią zdjęcia na facebooka - Boga Próżności.

Brawo podziwiam! (, #IP 7d40d59ec3) Odpowiedz

Jak Bóg da pójdę w następnym roku.

bolo (, #IP 7df0bfafe5) Odpowiedz

gdzie pojdziesz? na dyskoteke mega music...