Rozrywka

11 listopada o godz. 19.00 w Las Wodzie spotkanie z Luigi Pagano

Dodano:
garwolin - 11 listopada o godz. 19.00 w Las Wodzie spotkanie z Luigi Pagano

Luigi Pagano pochodzi z Neapolu i ma w sobie wszystko to, czego oczekiwalibyście po Włochu – radość, energię, otwartość. Luigi Pagano mówi, że jego serce wypełnia przede wszystkim miłość do poznanej 20 lat temu żony, Agnieszki i muzyka. To miłość sprowadziła go do Polski, a on sprowadził do Polski swoją muzykę. Gra na gitarze akustycznej i śpiewa. Uwielbia standardy i z przyjemnością sięga po światowe klasyki. Polakom przybliża także włoskie – mniej lub bardziej znane – przeboje.

Robi to m. in. występując gościnnie w programie „Jaka to melodia”.



Grał z Paulem McCartneyem,
występował z największymi gwiazdami kina,
koncertował na całym świecie.
Do Polski sprowadziła go… miłość.

Muzyk zabierze Państwa w muzyczną podróż po porywających włoskich przebojach oraz światowych klasykach w niecodziennych aranżacjach. Spotkanie będzie niepowtarzalną okazją do poznania jego muzycznego talentu.

REKLAMA:


Muzyka Luigiego, wina z włoskich winnic i aromatyczna kuchnia, pozwoli się Państwu przenieść choćby na kilka godzin do słonecznej Italii.

W cenie 90 zł za osobę Las Woda zapewnia tradycyjne i wykwintne potrawy w bufecie dań gorących, zimnych przekąsek oraz typowych włoskich deserów.

Wcześniej należy dokonać rezerwacji stolika:
▪ e- mail: info@laswoda.pl
▪ tel.: +48 0 72 399 74 70/71 / kom.: 601236763).
Ilość miejsc ograniczona.


Autor: mat. pras. opr. AS

Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

Kewin (, #IP fef1641f72) Odpowiedz

90 zeta, pfffff, za tyle to ja se browców na tydzień nakupie w lidlu i zenka martyniaka z pisu posłucham a nie jakiegoś tam makaroniarza.