Ciekawe tematy

Carinii – o kobietach i dla kobiet - wywiad z Wandą i Grzegorzem Urawskimi

Dodano:
garwolin - Carinii – o kobietach i dla kobiet - wywiad z Wandą i Grzegorzem Urawskimi

Carinii – marka rozpoznawana nie tylko w całej Polsce, ale i na świecie. Promują ją bizneswoman, blogerki, projektanci, gwiazdy, z ambasadorką i doradcą wizerunkowym marki Mają Sablewską na czele. Widać ich na ogólnopolskich pokazach mody oraz eventach. Laureaci wielu prestiżowych nagród. Oryginalny design oraz wysoką jakość pokochały również Polki. Inspirują ich najnowsze światowe trendy. Tymczasem Carinii ciągle rozwija skrzydła. Za sukcesem firmy stoi małżeństwo.

Jak udało im się rozwinąć skrzydła? Jaki wygląda strategia rozwoju firmy? O tym wszystkim w rozmowie z Kurierem Garwolińskim opowiadają właściciele – Wanda i Grzegorz Urawscy.


KG: Dlaczego branża obuwnicza?
GU:
Długo analizowaliśmy rynek, zastanawialiśmy się, wybór padł na produkcję obuwia, gdyż region, z którego pochodzimy właśnie z tego słynął.

KG: Jak wyglądały początki działalności firmy? Czy od razu były to działania na szeroką skalę?
GU:
Firma rozpoczęła swoją działalność w 2001 roku. Początki, jak w każdej branży są ciężkie, niosą za sobą wiele zaangażowania, ale i wyrzeczeń. Ta determinacja i chęć dążenia do celu dała nam możliwości dojścia do tego poziomu, na którym jesteśmy teraz. Początkowo sądziliśmy, że będzie to rynek rodzimy. Z wieloma obawami postanowiliśmy wyjść poza rynek polski. Jednak ta ryzykowna, z naszego punktu widzenia, decyzja szybko przełożyła się na rozwój firmy. Carinii stało się rozpoznawane na świecie, co nas ogromnie cieszy.

KG: Skoro o sukcesie, to jak według Państwa go osiągnąć?
GU
: Przepis na sukces to przede wszystkim determinacja, dążenie do założonych celów, kreatywność, a także rozpoznanie potrzeb naszych klientek.
WU:  Poza tym szacunek do ludzi, umiejętność słuchania i zrozumienia potrzeb zarówno klientów jak i pracowników. Uważam, że budowanie długofalowych relacji jest kluczem do sukcesu w każdym biznesie. Sukces to również ciągłe budowanie świadomości wśród pracowników, że każdy z nich jest potrzebny. Dzięki naszej wspólnej pracy tworzymy naszą firmę.

KG: Jak rozwijała się firma na przestrzeni lat?
GU:
Przy pomocy zaawansowanego systemu informacyjnego oraz zdolności naszych projektantów, opracowujemy każdego sezonu nową kolekcję wzorów. Wciąż inwestujemy w lepszą infrastrukturę i linie technologiczne. Mamy nowoczesny park maszynowy, który zapewnia najlepszy wyrób obuwia.

KG: Kto tworzy markę Carinii?
WU:
Współpracujemy z włoskimi stylistami, mamy projektantów, ambasadorkę, Maję Sablewską, która współtworzyła najnowszą kolekcję. Ale tak naprawdę markę tworzą wszyscy pracownicy firmy. To dzięki ich zaangażowaniu, doświadczeniu i pasji możemy zadowolić nawet najbardziej wymagającą klientkę. Jak już wspominałam skuteczny, dynamiczny i kreatywny zespół to podstawa sukcesu naszej firmy.


KG: Stawiacie na doświadczenie, czy też inwestujecie w nowych pracowników?
GU:
Jedno i drugie. Opieramy się na efektywnej komunikacji oraz dzielimy się wiedzą i doświadczeniem. Marka daje możliwości rozwoju. Przyjmujemy na staż absolwentów szkół, pozwalamy również zdobyć doświadczenie, na przykład w ramach  praktyk zawodowych.

KG: Jaka jest wizja rozwoju firmy za kilka lat?
WU:
Chcemy aby nasza marka była kojarzona z bardzo dobrym wzornictwem i wysoką jakością. Dlatego zamierzamy zachować nasze wysokie standardy w zakresie obsługi klienta, jakości i wzornictwa. Bardziej zależy nam na tym, niż na wielkości firmy, czy dużej liczbie sklepów stacjonarnych, byciu w każdym centrum handlowym i tym podobne. Uważam, że branża obuwnicza ma przed sobą przyzwoite perspektywy.

KG: Śledzicie rynki zagraniczne, ciągle musicie być o krok do przodu, czy to wiąże się również ze szkoleniami pracowników, z podnoszeniem ich kwalifikacji, poprawą komfortu pracy?
GU:
Tak, dokładnie. Kompetencja, pracowitość oraz lojalność to trzy podstawowe cechy, które powinien mieć pracownik. My, jako pracodawcy musimy podnosić kwalifikacje pracowników. Jak już wspominałem nowoczesne maszyny, zmieniające się trendy, wysokie standardy wymagają ciągłego doskonalenia się.

KG: Na przykład?
GU:
Na przykład nasi projektanci współpracujący z włoskimi stylistami. Podnoszą swoje kwalifikacje dzięki licznym szkoleniom, wyjazdom. Oni tworzą buty z pasją i zaangażowaniem, dbając o każdy detal, ale bez znajomości trendów, rynku, nie moglibyśmy robić tego dobrze.

KG: „Buty z charakterem” – to jedno z haseł promujących markę Carinii. Co jest kwintesencją tego charakteru?
WU:
Współczesna kobieta jest świadoma tego co chce robić, poza tym odważna, wie czego chce, wysoko stawia sobie poprzeczkę, ale też niezmiennie chce czuć się pięknie, wyjątkowo. Dodatkowo kobieta, której dedykowana jest nasza kolekcja, jest coraz bardziej wymagająca. Dlatego tworząc buty dbamy o każdy szczegół. Liczy się jakość użytych materiałów, ale też precyzja i komfort. Staramy się aby każda kobieta znalazła coś dla siebie. Nasze kolekcje inspirowane najnowszymi światowymi trendami, pomagają tę kobiecość podkreślić, czasem wydobyć.

REKLAMA:


KG: Mówiła Pani o wielu imprezach z udziałem marki Carinii. Gdybyśmy mieli się skupić na ostatnich miesiącach.
WU:
Dzieje się i to dużo. Biorąc pod uwagę chociażby ostatni miesiąc; byliśmy na pokazach kolekcji Daniela Jacoba Dali, który na stałe tworzy i mieszka na Ibizie. Dopełnieniem jego stylizacji były nasze buty. Poza tym pokazy z Radiem Color; siedmiu młodych projektantów i ich autorskie stylizacje plus nasze buty. W mojej ocenie kreacje idealnie współgrały z obuwiem naszej marki. Poza tym sporo eventów, na których znane osoby ze świata mediów prezentowały się w naszych butach. Byliśmy na Fashion Week w Katowicach. Projektanci  prezentowali swoje kolekcje, a sto pięćdziesiąt modeli butów z kolekcji Carinii dopełniało te stylizacje. Kolejna impreza to Fashion Week we Wrocławiu, tam również dopełnieniem stylizacji projektantów były nasze buty.


KG: A jeśli chodzi o inicjatywy?
WU:
Niedawno byliśmy sponsorami na 9. urodzinach warszawskiego klubu Capitol. Ciekawe wydarzenie. Jeśli chodzi o lokalne inicjatywy, to w październiku i listopadzie byliśmy głównym sponsorem cyklicznie odbywającego się w Garwolinie „Kina w Szpilkach”. Można było wygrać buty z naszej najnowszej kolekcji, dodatkowo kupony rabatowe oraz drobne upominki. Myślę, że spełniliśmy oczekiwania uczestniczek wydarzenia.

KG: Czyli jest o czym opowiadać?
WU:
Rzeczywiście, dzieje się, ale my nie zwalniamy tempa. Mamy głowy pełne pomysłów. Staramy się ciągle podnosić sobie poprzeczkę. Codziennie uczymy się czegoś nowego. Mamy świadomość, że konkurencja na rynku jest i to nas dodatkowo motywuje.

KG: Kiermasz, salon firmowy, outlet – to formy lokalnej promocji marki?
GU:
Oczywiście chcemy być rozpoznawalni, chcemy by nasze klientki, z racji chociażby lokalizacji firmy, miały dostęp do szerokiej oferty naszego obuwia. Kiermasz, który w tym roku przenieśliśmy z Łaskarzewa do hali o powierzchni 1000m2 w Woli Rębkowskiej. Asortyment jest ogromny; od kozaków, przez półbuty, botki, baleriny, mokasyny, aż po sandały czy klapki. Jeśli chodzi o salon firmowy połączony z outletem, również bardzo dobrze prosperuje. Prezentujemy w nim pełną kolekcję naszego obuwia. Co jakiś czas odwiedzają nas polskie gwiazdy, ostatnio pojawiły się Maja Hyży i Katarzyna Paskuda.


KG: A sklep internetowy?
GU:
Wychodząc naprzeciw naszym klientkom i ich oczekiwaniom, otworzyliśmy sklep internetowy, który działa od pół roku. Nasz profil na facebook’u śledzą dziesiątki tysięcy kobiet, które nam ufają, a to zaufanie przekłada się na ogromną odpowiedzialność. W tym biznesie nie ma miejsca na pomyłki. Takie są prawa rynku…

KG: Jakie są Państwa plany – te bliższe i dalsze?
WU:
Oczywiście mamy strategię i plany rozwoju naszej firmy, ale na razie szczegółów nie możemy zdradzić. Jak wspomniałam wcześniej, poprzeczkę postawiliśmy sobie bardzo wysoko, a teraz dążymy do realizacji tych założeń. Dzięki temu rozwijamy się bardzo dynamicznie. Klientki ufają naszej marce i inspirują nas do tworzenia nowych modeli. Mogę powiedzieć tyle, że niebawem będzie o nas głośno.

KG: W takim razie będzie okazja do kolejnego spotkania. Dziękuję za rozmowę.
WGU:
Również dziękujemy.


Autor: Iwona Ostrowska

Odwiedź nas na facebooku

Galeria 22