Ciekawe tematy

Hotel Las Woda, czyli jak przedsiębiorcza kobieta może zrealizować własne marzenia

Dodano:
garwolin - Hotel Las Woda, czyli jak przedsiębiorcza kobieta może zrealizować własne marzenia

Z wykształcenia lekarz, którą dziesięć lat temu na tyle urzekł zapach sosnowego lasu w Wildze, że postanowiła tam osiąść na dłużej. Efektem marzeń, które wcieliła w życie, wytężonej pracy i przedsiębiorczości, jest hotel Las Woda. Prowadzenie hotelu wydawało się jej czymś co nie powinno sprawiać większych trudności. Jak przyznaje życie szybko zweryfikowało jej poglądy. O tym jak wyglądały pierwsze kroki w branży hotelarskiej, o swoich doświadczeniach, pracy i planach na przyszłość

opowiada Iwona Łaszcz, właścicielka Hotelu Las Woda w Wildze.


Kurier Garwoliński: Jak doszło do tego, że utworzyła Pani w Wildze Hotel Las Woda?
Iwona Łaszcz:
Przyjechałam do Wilgi już ponad 20 lat temu  i urok starego lasu sprawił, że postanowiłam tu zamieszkać. Z wykształcenia jestem lekarzem, zajmowałam się też sprzedażą wysokospecjalistycznych usług medycznych. W 2007 r. w imieniu Centrum Medycznego LIM zakupiłam w Wildze podupadający ośrodek wypoczynkowy w celu wyremontowania go i przygotowania tutaj ośrodka dla osób starszych, ale aktywnych. Miało to być uzupełnienie naszej oferty. Mieliśmy bardzo dobry projekt, który był recenzowany przez różne firmy doradcze. Nie zdecydowaliśmy się na realizację tego, ponieważ okazało się, że projekt jest ekonomicznie nie do zrealizowania. Jest to rejon leśny o dużych walorach klimatycznych, uzdrowiskowych, ale ośrodek, który przejmowaliśmy miał bardzo niski standard. Łazienki i toalety były w korytarzach, pokoje były w standardzie „kolonijnym”. Przeprowadziliśmy więc gruntowny remont.


KG: Ośrodek po przekształceniu w hotel został rozbudowany?
IŁ:
Tak. Pierwsze prace ruszyły w 2008 r., a hotel został uruchomiony w 2009r. Na początku dobudowaliśmy basen wewnętrzny, saunę, później Centrum Konferencyjno- Bankietowe. Dwa budynki zostały połączone łącznikiem. Wykonaliśmy adaptację strychów, piwnic powiększając tym samym spa, siłownię, kameralną salę kominkową. W tej chwili mamy ogrzewanie gazowe, ale w coraz większym stopniu jest ono zastępowane przez pompę ciepła. Cały hotel w okresie przejściowym jest ogrzewany pompami ciepła. Uruchomiliśmy również oczyszczalnię ścieków. W 2016 r. został zbudowany wzorcowy domek o powierzchni użytkowej 120m² z myślą o rodzinach, które coraz częściej traktują nasz hotel jako miejsce na weekend.

KG: Można powiedzieć, że po tych latach zagościli Państwo tutaj na dobre.
IŁ:
Myślę, że to miejsce zasługuje na gości doceniających urok i spokój tego miejsca. Przyjeżdżają do nas wprawdzie również celebryci, ale hotel jest postrzegany jako miejsce spotkań rodzinnych, biznesowych. Nie tylko spotykają się u nas przedsiębiorcy warszawscy, pojawiają się również okoliczne firmy, których produkty rekomendujemy naszym klientom. Tak więc szarlotki są wypiekane z jabłek z „Wilsadu” a serniki z sera garwolińskiego. Reklamujemy producentkę serów podpuszczkowych panią Agnieszkę Piętkę, torty z firmy państwa Żabczyńskich.W dalszym ciągu stabilizację finansową dają nam klienci instytucjonalni. Niemniej jednak mamy stałą grupę klientów indywidualnych, którzy zaczęli traktować hotel jako drugi dom wakacyjny - często nie raz, a nawet dwa razy w miesiącu, na każde święta, mając swoje ulubione pokoje, rowery z naszej wypożyczalni. Nasz ośrodek jest nastawiony na osoby aktywne, które lubią las, obserwację dzikiej przyrody, ale ktoś kto chce po prostu odpocząć, też doskonale się u nas czuje.


KG: Jak  wyglądają Pani doświadczenia z hotelarstwem?
IŁ:
Moje doświadczenia z hotelarstwem są dosyć ograniczone, bo jestem z wykształcenia lekarzem. Przez całe swoje życie zawodowe organizowałam realizację i sprzedaż  wysokospecjalistycznych usługi medycznych, sama wykonując również zawód lekarza. Moja działalność medyczna rozpoczęła się  w budynku, który określa się w Warszawie mianem Marriott. Dało mi to okazję  przyjrzeć się, w jaki sposób mogą być świadczone usługi hotelarskie na wysokim, międzynarodowym poziomie. Prowadzenie hotelu wydawało mi się proste, w porównaniu z usługami medycznymi. Życie w pewnym stopniu zweryfikowało ten pogląd.

REKLAMA:


Hotelarstwo to współpraca wielu zespołów ludzkich, aby świadczona  usługa była w pełni profesjonalna. Musi to być współpraca restauracji, kuchni, housekeepingu, ale przede wszystkim recepcji zarządzającej tymi usługami. Zawsze starałam się zarządzać przez jakość. Centrum medyczne, w którym funkcjonowałam ponad 17 lat zawsze było postrzegane jako miejsce o wysokim standardzie obsługi i te moje doświadczenia z prowadzenia działalności medycznej, również usiłowałam wykorzystać tutaj. Starałam się przenieść tę wiedzę na branżę, na której się znam słabo, ale wiem czego klient może od nas oczekiwać, dzięki własnym podróżom, własnym doświadczeniom z punktu widzenia klienta. Nasi pracownicy mają wiedzieć czego klient oczekuje dzisiaj  i zgadnąć czego będzie oczekiwał w przyszłości.


KG: Skąd czerpała i czerpie Pani wiedzę potrzebną do prowadzenia hotelu?
IŁ:
Opierałam się zawsze na osobach, które znają branżę. Nie ustrzegłam się przy tym przed popełnianiem błędów.

KG: Skąd pochodzi kadra zarządzająca?
IŁ:
Szef kuchni i dyrektor operacyjny są z Warszawy. Stały personel to osoby z okolic Wilgi i Garwolina.

KG: Jak wyglądają szkolenia kadry?
IŁ:
Od czasów Centrum Medycznego LIM współpracuję z osobami, które funkcjonowały w strukturach medycznych jako szkoleniowcy. Ale oprócz tego również korzystałam z usług osób, które są związane z branżą hotelarską i gastronomiczną. Inwestujemy w młodych ludzi chcących nauczyć się zawodu. Nasz szef kuchni Marcin Maksymow  ma tu pewne sukcesy. Wychował zdolnych kucharzy, uczestniczących z powodzeniem w konkursach gastronomicznych.

KG: Czy Państwo korzystali na etapie rozwoju hotelu z jakichś dotacji?
IŁ:
Raz i to w niewielkim zakresie, bo dostaliśmy tylko nisko oprocentowany kredyt na inwestycję w pompy ciepła i na oczyszczalnię ścieków. Nie możemy się pochwalić sukcesami w pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej.


KG: Jakie jest obłożenie hotelu? Ile macie Państwo miejsc noclegowych?
IŁ:
Obłożenie mamy na poziomie 60% .W tej chwili dysponujemy 42 pokojami. Tak naprawdę ilość osób, które możemy tutaj zakwaterować zależy od tego, jaka to jest grupa. Mamy pokoje jedno, dwu i trzyosobowe. Możemy pomieścić 80 do 100 osób.

KG: Jak państwo pozyskują nowych klientów?
IŁ:
Źródłem wiedzy o nas na pewno jest Internet. Najbardziej jednak cenię sobie rekomendacje osobiste osób, które wracają i organizują u nas wesela, chrzciny, urodzin…

KG: Na jakie atrakcje mogą liczyć Państwa klienci?
IŁ:
Można u nas odpocząć w otoczeniu wspaniałej natury, a zarazem skorzystać w wielu atrakcji, jakie są przez nas oferowane. Kierujemy się dewizą – aktywny wypoczynek to najlepszy wypoczynek. Baza, którą dysponujemy daje nam nieograniczone możliwości ruchu na świeżym powietrzu i nie tylko.
Położenie na terenie Nadwiślańskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, w dorzeczu tych rzek determinuje obecność specyficznej flory i fauny, wraz z wieloma gatunkami często bardzo rzadko występujących ptaków, takich jak bąk, czapla siwa, czy czajka. Lasy sosnowe tworzą wyjątkowy mikroklimat. Wszystkie te czynniki tworzą doskonałe warunki zarówno do wypoczynku, jak i aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Amatorzy sportów oraz wielbiciele aktywnego wypoczynku poczują się tu jak w raju – hotel oddaje do dyspozycji  17ha ogrodzonego zalesionego terenu, idealnego zarówno na spacery, jak i  wszelkiego rodzaju atrakcje integracyjne, począwszy od team buliding’u, po rzeźbienie w lodzie.
Wyróżniamy kilka stref aktywności, w których skład wchodzi niedawno wyremontowany basen zewnętrzny z brodzikiem dla dzieci, basen wewnętrzny z kaskadą wodą, przeciwprądem oraz jacuzzi i sauna fińska. Dla młodszych gości proponujemy kącik zabaw i plac zabaw.  Siłownia wewnętrzna i fit park, kort tenisowy, wypożyczalnia kijów do nordic walking i nart biegowych, a także wypożyczalnia rowerów, pozwalają na uprawianie sportu o każdej porze roku.
Po aktywnym dniu, proponujemy gościom odprężenie i wyciszenie w gabinetach kosmetycznych, gdzie  przy relaksacyjnej muzyce, odbywają się zabiegi kosmetyczne i masaże.
Każdy gość jest przez nas traktowany w sposób indywidualny, dlatego też poznając oczekiwania danej grupy klientów,  dostosowujemy program zajęć i animacji do ich oczekiwań.


KG: Plany na przyszłość?
IŁ:
Mamy projekty z pozwoleniem na budowę nowego skrzydła hotelowego z dodatkowymi 60 pokojami. Według naszych założeń w nowym skrzydle standard ma być na poziomie pięciu gwiazdek. W dalszym ciągu poprawiamy więc jakość naszych usług.

KG: Dziękuję za rozmowę.
IŁ:
Ja również dziękuję.


Autor: Adrian Stoń

Odwiedź nas na facebooku