Ciekawe tematy

"Chcemy tu po prostu normalnie żyć"

Dodano:
garwolin -

Mirosław Pichel z Mariańskiego Porzecza to naprawdę uciążliwy sąsiad - a to złośliwie kosi trawę, a to nienawistnie odśnieża gminną drogę. Bezczelnie też zamieszkał na własnej działce i utwardził gminną drogę, z której korzysta on i jego sąsiedzi. Zachowanie pana Pichla na tyle rozsierdziło jedną z jego sąsiadek, że postanowiła z nim walczyć i m. in. składa na policji przeciwko niemu i jego żonie wnioski o ukaranie go z kodeksu wykroczeń. Sprawa wydaje się zabawna, ale państwo Pichel mają już

 dość. Sami składają wnioski do sądu z oskarżenia prywatnego o ukaranie sąsiadki i skarżą się na zachowanie policjantów z PP w Wildze, którzy nie przyjmują ich dowodów i nie składają z ich oskarżenia do sądu wniosków o ukaranie sąsiadki. O sprawie dowiedziała się już KWP w Radomiu. Konflikt sąsiedzki ma też inne wątki.



„Chcemy tu po prostu normalnie żyć”

Mirosław Pichel to 60-latek, który przez 30 lat mieszkał w Niemczech, pracował w branży budowlanej i zgromadził na tyle duży majątek, że nie musi już pracować. Wybudował dom w Mariańskim Porzeczu i od 3 lat jest mieszkańcem gminy Wilga. Jego żoną jest Czeszka Vera Pichel. Państwo Pichel uskarżają się na problemy z sąsiadami. Ich zdaniem zachowanie, szczególnie jednej sąsiadki jest motywowane zazdrością o ich styl życia i posiadany majątek. Twierdzą, że nie szukają konfliktu z sąsiadką, która często składa na nich donosy.

- Sąsiedzi na mnie krzyczą, że jestem Ukrainką i żebym wzięła się do roboty – twierdzi Vera Pichel.

6 października 2017 r. sąsiadka Mirosława Pichla złożyła na policję zawiadomienie, że sąsiad kosi trawę kosiarką ogrodową.  - Koszę trawę zwykła kosiarką ogrodową typu traktorek (widoczną na zdjęciu wprowadzającym). Ponadto działka, na której jeżdżę tym traktorkiem to działka rolna, więc mogę nawet po niej jeździć kombajnem, a nie robię tego. Sprawa została umorzona, ale dokumenty z niej zostały dołączone do innej sprawy – komentuje sprawę Mirosław Pichel.

17 stycznia 2018 r. o 14.45 policjanci z Posterunku Policji w Wildze przyjechali wezwani do interwencji przez sąsiadkę Mirosława Pichla. 60 - latek miał usuwać z drogi gminnej śnieg na ogrodzenie i pod bramę sąsiadki, z którą ma konflikt. Zdaniem sąsiadki śnieg mógł uszkodzić betonowe ogrodzenie. - Sąsiadka dzwoniła na Posterunek w Wildze, ale policja odmówiła interwencji, więc zadzwoniła na 112 i policja przyjechała. Około godziny 15.00 patrol policji: Rafał Gurzkowski i Michał Sujka stwierdzili na miejscu zdarzenia, że sprawa jest wyjaśniona. Nie udzielili mi żadnych pouczeń, nagan, mandatów karnych. Pan Sujka powiedział do sąsiadki: Niech pani nie przesadza, pan Pichel odgarniał tylko śnieg. Policjanci nie wykonali zdjęć na miejscu. Sąsiadka złożyła na policję skargę o popełnienie przez mnie wykroczenia z artykułu 107 kw. Być może ona później sama nasypała ten śnieg. 1 marca na komendzie w Garwolinie zgłosiłem nieuzasadnione wezwanie policji przez sąsiadkę, tj. czyn z art. 66 kw – komentuje sprawę Mirosław Pichel.

5 lutego Mirosław Pichel poskarżył się na działania policjantów do insp. Iwony Czarnockiej, komendant powiatowej KPP w Garwolinie. - Pani Czarnocka powiedziała mi, że się z tymi sprawami zapoznała i rozmawiała z Michałem Sujką, ale ta rozmowa nic nie zmieniła. Sprawa trafiła do Komendy Wojewódzkiej w Radomiu – mówi Mirosław Pichel.

15 lutego 2018r. asp. szt. Michał Sujka zeznał, że w dniu 17 stycznia śnieg z drogi gminnej jednak był ogarnięty nieprawidłowo. To zeznanie popiera też skonfliktowana z Mirosławem Pichlem sąsiadka i jej koleżanka. Za Mirosławem Pichlem świadczą wykonane zdjęcia i zeznania jego żony.

Po spotkaniu Mirosława Pichla z komendant KPP w Garwolinie, policja przyjęła skargę o nękanie śniegiem i złożyła do sądu w dniu 18 lutego wniosek o ukaranie Mirosława Pichla za wykroczenie z artykułu 107kw. Rzecznik prasowy policji pytany o to, jaka interwencja została podjęta w dniu 17 stycznia i jakie środki zostały zastosowane wobec Mirosława Pichla uchyla się od odpowiedzi, zasłaniając się „ochroną danych” tylko, że pytanie dotyczy gminnej drogi, a oskarżony o odśnieżanie Mirosław Pichel nie boi się być opisywany w prasie. Zadałem więc ponowne pytanie o drogę gminną 33/2 i pana M.P., ale też nie ma odpowiedzi.

Mirosław Pichel wykonał zdjęcia w dniu interwencji policji 17 stycznia, które przedstawiają stan faktyczny drogi gminnej po odśnieżeniu. Na tych zdjęciach nie widać śniegu pod bramą sąsiadki. Pochodzą dokładnie z godziny 14.23 z 17 stycznia.  Taką informację można odczytać w szczegółach zdjęcia, zapisanych automatycznie przez jego telefon. Co ciekawe sam zainteresowany w rozmowie ze mną przyznał, że nie wiedział jak w ogóle można sprawdzić datę wykonania zdjęcia. Teraz już wie.


14 marca Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego po donosie sąsiadów (w tym sąsiadki, z która pan Pichel ma konflikt) dokonał kontroli zgodności z przepisami prawa budowlanego wykonania garaży, ogrodzenia, utwardzenia gruntu na działce na 33/2 oraz garaży, zbiornika na nieczystości, wiaty śmietnikowej na działkach 33/15 i 33/3 położonych w Mariańskim Porzeczu gm. Wilga, należących do Mirosława Pichla. - Ja te wszystkie dokumenty mam, a te których nie mam w domu przywiozę, a jeżeli chodzi o utwardzenie drogi gminnej, to sąsiedzi sami wyrazili na to zgodę. Mam na to dokument z ich podpisami z 2006r. - mówi Mirosław Pichel.

REKLAMA:


Podwójne standardy

26 lutego 2018r. asp. szt. Michał Sujka zawiadomił Mirosława Pichla, że nie wniesie do sądu wniosku o ukaranie jego sąsiadki z art. 107kw. - Chciałem oskarżyć sąsiadkę, że mnie nęka. Donosi na mnie, że chciałem ją niby przejechać autem, że koszę trawę, że jej grożę i wyzywam. Tylko, że z oskarżeń wobec mnie z art. 216 kk sama się wycofała. Oskarżenie wobec mnie z art. 190 kk zostało umorzone. Ponadto policja do sprawy o śnieg nie chce przyjąć moich zdjęć. Sprawie już przygląda się Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu. Oni mają te zdjęcia - mówi Mirosław Pichel.

Sąsiedzki konflikt ma też inne wątki. Portal Kuriergarwolinski.pl dotarł do dokumentów, z których można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Można np. ocenić jak wygląda praca niektórych policjantów w powiecie, jak zbierają dane przed rozpoczęciem dochodzenia. W jednym przypadku st. asp. Andrzej Gurzkowski nie zapoznał się z aktami sprawy, w której Mirosław Pichel był oskarżony przez sąsiadkę o czyn z artykułu 216kk., tylko dał wiarę stronie konfliktu – sąsiadce Mirosława Pichla i na tej podstawie odmówił wszczęcia postępowania. Sąsiadka stwierdziła w styczniu 2018r., że pan Pichel nadal jest oskarżony o czyn z art. 216kk., w rzeczywistości podczas rozprawy sądowej w dniu 13 grudnia 2017r., sąsiadka wycofała się z oskarżeń wobec niego, a skierowała je przeciwko jego żonie. Takie zachowanie policji utrudniło Mirosławowi Pichlowi ściganie sąsiadki za czyn z art. 234, czyli za fałszywe zeznania.

13 października 2017r. asp. szt. Michał Sujka zawiadomił Mirosława Pichla, że nie przyjął jego wniosku o ukaranie sąsiadki za to, że w okresie od 15 czerwca do 31 sierpnia 2017r. w godzinach dziennych grała głośno na gitarze elektrycznej. Jego zdaniem pomimo załączonych do wniosku o ukaranie sąsiadki Mirosława Pichla nagrań trudno jest określić czy muzyka jest bardzo głośna i czy może być ona dokuczliwa. Policjant stwierdził też, że na nagraniach „słyszalne są grane na gitarze utwory o charakterze religijnym”. W rzeczywistości są to nie tylko religine utwory.

- Jakiś czas temu wezwałem policję, bo sąsiadka wysypywała na drogę gminną popiół, twierdząc, że ją utwardza. Policja tylko ją pouczyła za to – mówi Mirosław Pichel.

Jak to się wszystko zaczęło?

Konflikt sąsiedzki trwa już od lat, ale nabrał rumieńców 18 lipca 2017r. Tego dnia Mirosław Pichel zwrócił uwagę sąsiadce, żeby przestała głośno grać na gitarze, bo to mu przeszkadza. Ta stwierdziła, że Mirosław Pichel jej nawyzywał i jej groził i skierowała przeciwko Mirosławowi Pichlowi z oskarżenia prywatnego wniosek do sądu o ukaranie go za czyny ścigane z artykułu 216kk. - Sąsiadka na rozprawie sądowej w dniu 13 grudnia 2017r. wycofała się z oskarżenia prywatnego z art. 216kk w stosunku do mojej osoby. Sędzia stwierdził, że będę  występował w sprawie w charakterze świadka. A moje zachowanie nie stanowi jej znieważenia, ale ścigany z oskarżenia publicznego występek z art. 190 kk przekazał do odrębnego postępowania do Prokuratury w Garwolinie. Policja poinformowała mnie o umorzeniu sprawy o czyn z art. 190kk. Teraz o wyzwiska jest oskarżona moja żona – mówi Mirosław Pichel.

Sąsiadka nie chce się wypowiadać o konflikcie


Niestety, pomimo kilku prób nie udało mi się porozmawiać z sąsiadką Mirosława Pichla, która uważa, że ten ją nęka, wyzywa jej i jej grozi. Sąsiadka miała na przekazanie swojego stanowiska w mediach 3 szanse. Pierwszą na jesieni 2017r., kiedy to wrzuciłem do jej skrzynki kartkę z prośbą o kontakt. Drugą przed rozprawą sądową 13 grudnia 2017r., na której Mirosław Pichel miał się tłumaczyć z oskarżeń z artykułu 216kk i 190kk. Poprosiłem sąsiadkę pana Pichla o rozmowę. Potwierdziła, że otrzymała ode mnie wiadomość, ale odmówiła rozmowy. Trzecią szansę mieszkanka Mariańskiego Porzecza miała w trakcie rozprawy, z której zostałem wyproszony bez możliwości wytłumaczenia swojej obecności. Sędzia Kosecki prowadzący tę sprawę utajnił ją na wniosek sąsiadki, która powiedziała, że „nie chce, żeby media ją opisywały”. Sprawa stała się niejawna. Na rozprawie stawiłem się na wniosek państwa Pichel, którzy twierdzą, że sąsiadka niesłusznie ich oczernia w lokalnym społeczeństwie. Ich zdaniem interwencje mediów lokalnych, a w dalszej kolejności również ogólnopolskich pomogą im oczyścić dobre imię. W rozmowie ze mną deklarowali, że zależy im, żeby ich sąsiadka również miała możliwość wypowiedzi.

Pomimo braku współpracy jednej ze stron konfliktu zdecydowałem, że warto się przyjrzeć sprawie konfliktu sąsiedzkiego.


Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

daj zyc niedobry sasiedzie (, #IP d98814d32b) Odpowiedz

To nie Monachium ze można donosic na kogo sie chce i za co sie chce.Tam moze jest to na porzadku dziennym ale to jest Polska wies...

zazdrość odczłowiecza. (, #IP 5909cd1558) Odpowiedz

1 pycha 2 zazdrość..... znać, rozumieć i stosować. Prawdą jest, że ludzie kochają plotki, wierzą w nie bardziej niż w karę boską. Łatwo jest zniszczyć reputację człowieka, który odstaje od ogółu statusem majątkowym i nie stawia sąsiadom.

Odstawać rozumem nie statusem (, #IP a111f5752a) Odpowiedz

8 nie oczerniać.... Zazdrościć czego??? Pieniędzy, wychowania ,przyjaciół, kolegów..........................? Oj nie ma czego!

Krycha (, #IP a3353ed8ee) Odpowiedz

Ktoś tutaj pomylił się z powołaniem i zamiast być poetą dręczy sąsiadów!!!

obserwator (, #IP 19a83467d2) Odpowiedz

Doda jest teraz zla bo przyjezdza Uwaga. Nie opuszcza Swojego terenu bo przyjada z TVN-U. Jeszcze dzien lub dwa i bedzie pelna gwiazda.Zbierz sasiadki i sasiady niech pokaza po sniegu slady.Powiedz jeszcae ze masz w sadzie dwie sprawy ,o psa i koszenie trawy. A final bedzie taki ze wezma ludzi do paki.

jak sie napic za darmo (, #IP 2538548c2d) Odpowiedz

Daj kazdemu butelke i beda Cie calowali w reke. W niedziele rosolek potem schabowy i bedziesz obywatel honorowy.A jak chcesz odgarniac snieg - to uderz sie w leb.Jak na osiedlu ma byc zgoda ,to musi byc szczesliwa Doda.

(, #IP 3f97fb3d1e) Odpowiedz

Czytam to wszystko i widzę że jad się sączy z tekstu Pana Redaktora i wypowiedzi Pana Pichla . Komentarz napisany 2018-03-16 o 12:28 przez ,, chcemy tutaj normalnie żyć Jakie siekiery jaka Mongolia ? To jest obrażanie lokalnej społeczności i coś mi się wydaje że podchodzi pod mowę nienawiści .Nie umiesz chłopie żyć w lokalnej społeczności to jedź tam gdzie zarobiłeś swoje pieniądze.Tu jest Polska ,miałeś chłopie jakiś problem ? trzeba było kupić pół litra i pogadać z sąsiadem , tak to się u nas załatwia .

xxl (, #IP 2e0eddd8ae) Odpowiedz

Dajcie mu kare. 30 batow na waszym placu. Jak pali szklem w kominie dodajcie jeszcze 10.

"Głupcze" (, #IP e02e8b983d) Odpowiedz

Kat robi z siebie ofiarę

"Jak dobrze mieć sąsiada, jak dobrze mieć sąsiada ..." :) (, #IP ca720b68bf) Odpowiedz

Nękanie śniegiem hahaha, płaczę :) Niesamowite, że ludzie potrafią o takie duperele pozwy składać i policję wzywać. Żeby to jeszcze uzasadnione było, ale jeśli nie ... dziwne. Pan Mirosław moim zdaniem powinien prawnika zatrudnić, a nie sam się przepychać z sąsiadką. Z drugiej strony ... może tu jednak ma zastosowanie powiedzenie ie kłóć się z głupcem, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

gmina wilga (, #IP 3948a834de) Odpowiedz

Nie ma co komentować,jaka władza takie standardy.Nasza gmina została zdewastowana przez obecną radę i niby wójta.Cała rada z przewodniczącym na czele oraz niby wójt niczym jak na razie się nie zasłużyli dla gminy,narzekali na poprzedników a sami nic nie zrobili,a przy tym zachowują się arogancko.Szykują sobie posady w gminie zwalając winę za niepowodzenia na urzędników.Przewodniczący udaje że nic o niczym nie wie[żenada].Ludzie ocknijmy się i nie wybierajmy więcej takich ludzi bo zamkną nam gminę.POZDRAWIM

Gmina (, #IP 46c19124dc) Odpowiedz

Gmina w poruwnaniu do pana Pichla jest znakomita przynajmniej nie nasyła kontroli i nie zatłacza sal sondowych na wieczne sprawy których ma ok 10

(, #IP 9a2458330c) Odpowiedz

Zaczynaja pisac z Ulan Bator. Cztery zdania i 5 bledow ortograficznych. Zenada.

(, #IP 5c69722490) Odpowiedz

Jak myslicie czy w niebie tez beda takie problemy. Przebaczajmy zeby Bog nam przebaczyl. Kto z nas jest bez grzechu.Prosze was pojednajcie sie wszyscy.

Pies (, #IP 4026f12ccc) Odpowiedz

Szanownemu panu mirkowi przeszkada szczekający pies 😂

chcemy tutaj normalnie zyc (, #IP 1f655c2d28) Odpowiedz

Od kiedy Ochrona Zwierzat zabiera psy za szczekanie? Tylko Tobie Robin Hoode.Idz do redaktora i pokaz mu papiery jaki jestes nieszczesliwy i atakowany przez sasiada.Odgarnij snieg do hydrantu .Pilnuj porzadku na osiedlu zeby nie padalo duzo sniegu.Uwazaj na krety. W lato wstrzymaj porost trawy a jak troche urosnie to tnij kosa i u sasiadki.Na jesieni sa wybory.Oddamy na Ciebie glosy.

andrzej (, #IP cd2102f1fe) Odpowiedz

To nie agent.To swiadek koronny.Kupili mu dom i placa dobra kase co miesiac.Pewnie picie ma tez za darmo.

Zabrali psa (, #IP 4026f12ccc) Odpowiedz

Zabrali psa bo w marianskie porzecze p. Mirkowi przeszkadzają szczekanie psów bo szanowny pan Mirek musi się wyspac

(, #IP 343872700b) Odpowiedz

Teraz mamy inna wersje calej sprawy. Plotki i pomowienia zderzyly sie z rzeczywistoscia.Szanowana sasiadka okazuje inna twarz. A czym kosi ona i jej sasiedzi trawe? Kosa? Czy to jest normalne zeby z takimi sprawami jezdzic na Policje? Sprawa sniegu powinna byc udostepniona na caly kraj! Smieja sie wszyscy tylko sasiedzi bronia sasiadki .Otworzcie oczy.Czytajcie artykul i tam sa przedstawione daty i fakty. Troszke innaczej niz kolo sklepu.

(, #IP 4026f12ccc) Odpowiedz

Nie życzę nikomu takiego sąsiada jak pan Pichel wieczne kontrolę nasylane na sąsiadów i nie tylko porażka

Super traktorek,kosiarka (, #IP 8da81c95dd) Odpowiedz

Czytając opinie to trudno uwierzyć w ten artykuł skoro wypowiedzi ludzi z okolic iznających tego człowieka są zupełnie inne.

Popieram bohatera artykułu (, #IP 1b26f5c17f) Odpowiedz

Mamy podobny problem, lecz nieco odwrócony. Posiadamy dom wybudowany w 1936r. należący do mojej rodziny, rozbudowany i w trakcie modernizacji, oraz dużą działkę na której jest usytuowany. Problem dotyczy oczywiście sąsiadów, którzy sprowadzili się tu kilkanaście lat temu. Sposób ich życia oraz stosunku do prawa niemieckiego, europejskiego, polskiego czy jakiegokolwiek jest na poziomie delikatnie mówiąc bardzo niskim. Wynikają z tego bardzo różne konflikty, co w jednym przypadku zakończyło się nawet napaścią. Sąsiedzi, okoliczna parafia, pracownicy gminy, policja a szczególnie proboszcz omijają ten temat. Sąd zdaje się że też nie egzekwuje jak dotąd wydanych wyroków. To długa historia .... . Popieramy ludzi, którzy chcą żyć uczciwie i zgodnie z prawem. Może naszą historią też zainteresują się media.

(, #IP da326c12b4) Odpowiedz

Napiszcie do redakcji to się zainteresują.Przecież oni czekają żeby im artykuły podrzucać.

trochę prawdy (, #IP 8dc9f4f1c5) Odpowiedz

Szanowny Panie Stoniu Adrianie, pożal się Boże- redaktorze, dlaczego powielasz Pan wierutne brednie, które Panu wciskał P.Mirek. Wystarczyło porozmawiać z którymkolwiek mieszkańców osiedla za szkołą, aby mieć prawdziwy wizerunek P.Mirka dobrego sąsiada. Dowiedział by się Pan o sprawach jakie toczą się przeciwko Niemu w sądzie w Garwolinie. Dowiedział by się Pan: - o sprawie z powództwa cywilnego o nękanie i groźby, - o sprawie wszczętej z wniosku prokuratora o groźby karalne i zastraszanie, - o sprawie z urzędu -Gminy Wilga o wydanie, bezprawnie zagrodzonej drogi gminnej na której znajduje się hydrant, do którego od dobrych kilku lat nie ma dostępu Straż Pożarna i konserwator. Tego Panu P.Mirek nie powiedział. Nie powiedział też, że obecnie fizycznie i psychicznie nęka sąsiadkę - samotną wdowę- która po stracie męża (znanego społecznika) nie może dojść do siebie. A z której uczynił sobie obiekt swojej pasji tj. skarżenia wszystkich o wszystko i do wszystkich instytucji. Podobno nie pisał tylko do Służby Ochrony Kolei, ale to też nic pewnego. Współczuć należy sąsiadom, których oskarża o wszystko. Współczuć policjantom z komisariatu w Wildze, gdzie jest codziennym niemal petentem (można by było sporządzić dla Niego listę obecności na komisariacie). Współczuć należy dzieciom sąsiadów, które podczas zabawy budzą i denerwują psa P.Mirka, przez co dostaje rozstroju nerwowego (pies) ale i P. Mirek. Wszystko to jest straszne i smutne. I dziwię się Panu Stoniu Adrianie -reporterze, że Pan tak nierzetelnie i stronniczo podchodzi do problemu i przytacza słowa P.Mirka, które są po prostu kłamstwem. Nie chciałem zniżać się do Pańskiego poziomu i polemizować z Pańskim artykułem , ale krew mnie zalewa, gdy Pańskie wypociny tak fałszują rzeczywisty obraz problemu. Życzę Panu aby z przyjaciela dobrego sąsiada stał się Pan Jego wrogiem, co znając P.Mirka rychło może nastąpić. Dawny kolega Mirka

Cała prawda (, #IP 0d4a4d55be) Odpowiedz

Popieram w stu procentach

Nie czytał Pan/ Pani tekstu (, #IP ae8ddb6748) Odpowiedz

1. Na tekst składają się dokumenty i wypowiedzi pana Pichla. 2. W tekście nie ma wypowiedzi sąsiadów bo oni nie chcą się wypowiadać. Nie tylko ta najbardziej skonfliktowana z panem Pichelm sąsiadka miała możliwość wypowiedzi, ale również dwóch innych sąsiadów. Widziałem się z nimi przed salą rozpraw w dniu 13 grudnia 2017r. Nie mieli mi nic do powiedzenia. 3. Pisałem, że Pan Pichel jest oskarżony o czyny z art. 216 i 190. Trzeba było przeczytać tekst. 4. Pisałem też o innych oskarżeniach wobec pana Pichla. 5. To, że tekst wygląda tak jak wygląda jest wyłączną winą sąsiadów Pana Pichla. Szansę wypowiedzi mieli. I jeszcze raz podkreślę, że nie tylko wypowiedzi się na tekst składają, ale również dokumenty. 6. Kontakt do mnie jest ogólnie dostępny. Ja podpisuję się własnym imieniem i nazwiskiem. Nie trzeba się chować za komentarzami i fałszywie mnie oskarżać. Jeżeli Państwo chcą się spotkać, to proszę o kontakt. Chętnie przedstawię inny punkt widzenia. AS

chcemy tutaj normalnie zyc (, #IP 2721072088) Odpowiedz

Wartosc drogi 1000-1500 pln. Utwardzenie drogi 20 000pln. Jaka jest kalkulacja?

(, #IP fd321e50a0) Odpowiedz

Żeby ją utwardzić to trzeba ją najpierw kupić a nie bezprawnie zagrodzić

andrzej (, #IP 7d550a600e) Odpowiedz

Odezwal sie Robin Hood i przyjaciel zwierzat z Marianskiego Porzecza. A gdzie jest piesek co zabrala Ochrona Zwierzat w Otwocku? Tez wina Pichla?A grzeczne dzieci rzucaja petardy pod rowery jadacych sasiadow?

Xxxa (, #IP d9c710ebfc) Odpowiedz

Skąd wy bierzecie takie głupoty...

hela (, #IP 9ee5544b4b) Odpowiedz

Piszcie Panstwo na temat artykulu.Szkoda pracy dziennikarza ktory wlozyl mnostwo pracy zeby pokazac wam problem ludzi na dalekiej prowincji.Operuje on faktami i sprawdzonymi informacjami to jest jego praca.Myslicie ze robi sobie sam problemy? Piszemy o tym z ojcem i bratem .Lata 60.Zazdrosc, nienawisc.Napewno sasiadka komentuje to inaczej.

Gość (, #IP a3353ed8ee) Odpowiedz

Nie powinien oczerniać innych samemu będąc nie fair!

Marta (, #IP fd321e50a0) Odpowiedz

Utwardzenie drogi gminnej polega na tym , że jest wyłożona kostką aby powiększyć sobie działkę, na której postawił bramę zagradzając dostęp do hydrantu.Gmina jest z tym człowiekiem na drodze sądowej.

(, #IP fd321e50a0) Odpowiedz

Sąsiedzi źli,gmina zła,policja zła. Tylko on jest dobry. Śmieszne.

Jawohl! Ordnung muss sein! (, #IP b7460bdfd7) Odpowiedz

Problemy zaczeły sie dopiero po sprowadzeniu sie P.Pichela do Marianskiego Porzecza.Do tamtego momentu wszyscy zyli spokojnie i bezpiecznie lecz Sz.Pan z wielkim uporem i starannymi intrygami notoryczne uprzykrza mieszkancom zycie.Poczawszy od nasylania policji roznego rodzaju kontroli iprob zastraszania wszyskich.Straszenie rzekomymi znajomosciami w policji sadzie prokuraturze i gminie.

"Chcemy tu po prostu normalnie żyć" (, #IP b7460bdfd7) Odpowiedz

Panu Pichelowi przeszkadzaja bawiace sie dzieci sasiadow...Ludzie wierzycie mu???

hela (, #IP ac2c4acde7) Odpowiedz

Mieszkalam tez w Niemczech . Za wezwanie Policji za rzekome zlosliwe odsniezanie drogi minimalna kara 500 euro. i mamy spokoj z sasiadka przez pare lat.

IP (, #IP d319c7d033) Odpowiedz

Panie Pichel jak już Pan odpowiada i podaje różne imiona w komentarzach to przynajmniej niech Pan IP komputera zmieni :D w Niemczech tego nie uczą??? Ciekawe że całe osiedle jest złe a tylko pan super uczciwy i niczemu nie winny

GRU (, #IP 8bf21831dc) Odpowiedz

Może to agent?

"Chcemy tu po prostu normalnie żyć" (, #IP b7460bdfd7) Odpowiedz

Jedna wielka bzdura i zbiór oszczerstw!!!!

stefan (, #IP ac2c4acde7) Odpowiedz

A moze ludzi boli serce jak wstaja do roboty a on smacznie spi?.Kto jeszcze w Marianskim Porzeczu utwardza droge za swoje pieniadze i robi chodniki na drodze gminnej? Kto odsnieza gminne drogi?Powinna gmina .Otworzcie Panstwo oczy.Facet ma dosc i sprzedaje bude.Ale dlaczego tak sie msci na nim sasiadka?

(, #IP fd321e50a0) Odpowiedz

Jakie utwardzenie,jakie chodniki,człowieku nie ośmieszaj się

olek (, #IP ac2c4acde7) Odpowiedz

Znam te sprawe. Hydrant jest popsuty od 15 lat. Stoi w osi jezdni. Zyczliwy geodeta pomylil sie o dwa metry.Jest to zagrozenie bezpieczenstwa ruchu drogowego.Gmina placi za konserwacje hydrantow a takich jest w Marianskim Porzeczu wiecej.Facet chcial nawet to zrobic za swoje pieniadze ale urzednicy postanowili swoje. Sprawa jest w sadzie od roku.Droga jest slepa Sasiadka jest zla bo chcialaby chodzic wokol domu i zagladac w okna.Otworzcie oczy i dogadajcie sie jak normalni cywilizowani ludzie.

(, #IP abb408d110) Odpowiedz

Mieszkańcy Mariańskiego Porzecza znają sytuację, która panuje na tym osiedlu. Dziwne, że to większość sąsiadów ma problem z tym Panem, czy wszyscy się na niego uwzieli, czy to może jednak ten pan zakłóca dobre relacje i spokój.

chcemy tutaj normalnie zyc (, #IP ac2c4acde7) Odpowiedz

Ludzie! Nie odgarniajcie dzisiaj sniegu.Wczoraj puscili na wolnosc czlowieka po 18-latach ktorego podala tez sasiadka.

sprzedaż (, #IP 262a51ee3e) Odpowiedz

Ten dom jest wystawiony w ogłoszeniach na sprzedaż. Ciekawe czemu i ciekawe czy po tak opisanych sąsiadach ktoś go kupi...

gość (, #IP 99f07ad026) Odpowiedz

Współczuję Panu, miałam podobnie ja sprzedałam wszystko i wyprowadziłam się od takich ŻYCZLIWYCH sąsiadów. Trzymam za pana kciuki, dam Pan radę. :)

(, #IP 56fb896508) Odpowiedz

Ludzie to nie są problemy.. szanujcie się wzajemnie, życie jest krótkie.. Problem to jest jak ktoś bliski od Nas odchodzi, nagle umiera.. kiedy male dzieci rodzą się chore nieuleczalnie wtedy świat wali się Nam na głowę i mamy zamartwienia. Kiedy się czyta taki artykuł to serce boli jakimi banalnymi sprawami na co dzień ludzie zaprzątają myśli i głowy. Każdy niech zajmie się swoimi sprawami i żyjcie tak aby być szczęśliwymi bo czas leci nieubłagalnie..

PIS (, #IP 1da8ed131a) Odpowiedz

pislam to stan umysłu, Pan z tym nie wygra, trzeba przeczekać i przeżyć

odp (, #IP 39c9757b14) Odpowiedz

Niech Szanowny Pan Pichel lepiej pokaże jak zagrodził drogę publiczną, ułożył na niej kostkę i zablokował dojazd do hydrantu gaśniczego. Ogólnie z tym Panem ma problem całe osiedle, a nie jedna sąsiadka.

chcemy tutaj normalnie zyc (, #IP f1c04d9154) Odpowiedz

Polacy wracajcie do kraju! Czekaja rodacy z siekierami w rekach!Miala byc UE a jest Mongolia.

(, #IP fd321e50a0) Odpowiedz

Mongolia to ty P.

Gosc (, #IP 05107e081d) Odpowiedz

Jak kargul z pawlakiem no cóż Niemiec nieprzywykl jeszcze do polskich standardów.

(, #IP bd5162119a) Odpowiedz

Jawohl! Ordnung muss sein!