Wiadomości

Z kanap na Lednicę po raz drugi (wideo)

Dodano:
garwolin - Z kanap na Lednicę po raz drugi (wideo)

Pośród stu tysięcy młodych ludzi na Lednicy, oprócz młodzieży z dekanatu żelechowskiego była również młodzież z grupy NieKANApowi, która pod hasłem „Z kanap na Lednicę” wyjechała na to wielkie religijne wydarzenie po raz drugi.

- Grupą 52 osób wyruszyliśmy autokarem w piątek przed północą, by dokładnie za 24 godziny na Polach Lednickich wybrać Chrystusa. Na parking nr 4 dotarliśmy tuż przed 6:00 w sobotę, gdzie już czekało na nas starsze małżeństwo, na którego polu się zatrzymaliśmy. Przemili pełni dobroci i mający ogromne serce ludzie. Niesieni radosnymi pieśniami udaliśmy się w stronę Pól Lednickich. Pomimo, że się znacznie ochłodziło nasze serca były wciąż gorące. Tuż przy bramkach ze śpiewem na ustach do godz. 8.00 oczekiwaliśmy na otwarcie rejestracji. Z racji, że jesteśmy zwinne ludki, już po 8.30 byliśmy w drodze do sektora. Mogliście nas zobaczyć w sektorze nr 2. „Jestem” - hasło tegorocznej Lednicy towarzyszyło nam przez cały czas – mówi Michał Przybysz z NieKANapowych.

Każdy z uczestników otrzymał Zwierciadło Prawdziwego Spojrzenia, śpiewnik lednicki, flagę Polski od prezydenta, świecę i butelkę z wodą do obmycia stóp.

- Atmosfera jaka panuje na Polach jest nie do opisania. W młodym Kościele, na każdym kroku widać działanie Boga. Czuć Jego obecność. Pan Jezus był obecny, także w namiocie adoracji. Tam mogliśmy w ciszy z nim po prostu pogadać, pożalić się lub nawet chwile pomilczeć wpatrując się w białą hostię – relacjonuje Michał Przybysz.

Integracja, niezwykłe doświadczenia i spotkanie z Bogiem

Wraz z innymi młodymi spotkanymi na Polach NieKANApowi stworzyli swoje własne plakaty – JESTEM. Było to jedno z działań integrujących młodzież.
Wielu na Polach skorzystało ze spowiedzi pod chmurką, będącej niesamowitym doznaniem Bożej Miłości.

REKLAMA:


- Tam nie ma konfesjonałów. Jesteś Ty, jest trawa, jest niebo jest i ksiądz. Pod chmurką doznajesz największej łaski jaką jest odpuszczenie grzechów. Ta spowiedź to nie formułka, to coś głębszego. To stanięcie w prawdzie swojego sumienia w „zwyczajnej” rozmowie z księdzem o twoim życiu. Nie wierzysz? Przyjedź tam – mówi Michał Przybysz.

- Ta Lednica była też niezwykła dlatego, że obmywaliśmy sobie nawzajem stopy. Umyć komuś stopy to gest miłosierdzia. Odkryliśmy, że dużo łatwiej jest komuś umyć stopy niż zgodzić się by ktoś umył je tobie. Jest to jednak pewien element wejścia w cudzą intymność. Nauczyło to nas pokory i tego, że nie należy obawiać się czynić gestów miłosierdzia na co dzień – dodaje Michał Przybysz.

Naładowani bożą radością na następne 365 dni NieKANApowi wrócili do Garwolina o godz. 7.00 w niedzielę.

- Pozdrawiamy wszystkich, którzy się z nami pojechali. Jesteście super. To dzięki wam ten wyjazd nabrał szczególnej wartości. Podziękowania kierujemy również dla księdza Krzysztofa Banasiuka, który nad nami czuwał i wspierał, byśmy duchowo wiele z wyjazdu wynieśli
– mówi Michał Przybysz.
Wideo użytkownika YT Lednica 2000


Odwiedź nas na facebooku

Galeria 24

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

(, #IP 1bf4c8e907) Odpowiedz

Tak się ostatnio zastanawiam do czego służy spowiedź w konfesjonale, przecież wyznając grzechy księdzu również możemy wyznać grzechy Bogu w myślach. Nikt nie musi wiedzieć. Żal za grzechy taki sam a może nawet głębszy.Moim zdaniem powinna spowiedź w konfesjonale zostać zniesiona.