Wiadomości

W Górznie dali włos!

Dodano:
garwolin - W Górznie dali włos!

Dziś w Szkole Podstawowej w Górznie odbyła się akcja „Daj Włos”, w której udział wzięli głównie uczniowie oraz mieszkańcy gminy Górzno. Celem akcji było zebranie włosów od osób chętnych na peruki dla dzieci leczonych z raka poprzez chemioterapię.

Obecnie w Polsce peruki z naturalnych włosów są tylko częściowo refundowane przez NFZ, a dopłata do nich jest wyjątkowo wysoka. W odpowiedzi na tą sytuację ruszyła akcja „Daj Włos!” zorganizowana przez Fundację Rak’n’Roll. Każdy, kto chce obciąć włosy, może to zrobić w dobrym celu – na peruki dla kobiet w trakcie chemioterapii. Do współpracy angażowane są zakłady fryzjerskie, które ścinają włosy w odpowiedni sposób, a następnie przekazują je fundacji. Dalej wędrują do perukarni Rokoko, która robi peruki. Te są przekazywane za darmo kobietom, które walczą z rakiem. Dzięki temu mogą wyglądać znacznie lepiej i mają więcej siły w drodze do zdrowia.

Dziś taka akcja została przeprowadzona w Szkole Podstawowej w Górznie.

- Pomysł zrodził się u pani Agnieszki Rudnik, to ona do mnie zadzwoniła i zapytała, czy miałabym ochotę pomóc jej zorganizować taką akcję – mówi Karolina Pielak, współorganizatorka akcji „Daj Włos” w Szkole Podstawowej w Górznie. - Pomysł od razu bardzo mi się spodobał. Skontaktowaliśmy się z fundacją Rak ‘n’ Roll, jak również ze szkołą w Poznaniu, gdzie miała miejsce taka akcja. Przedstawiliśmy akcję pani dyrektor, która jest zawsze skłonna do akceptacji wszelakich akcji charytatywnych. Wyraziła zgodę i oczywiście zaczęliśmy działać – mówi nauczycielka.

Pomysł wymagał akceptacji


- Na spotkaniu ogólnym z rodzicami przedstawiliśmy rodzicom kampanię w postaci prezentacji multimedialnej, wyjaśniającą na czym polega ta akcja. Następnie pani dyrektor opowiedziała jakie wymogi trzeba spełnić. Przez cały czas kontaktowaliśmy się z fundacją Rak ‘n’ Roll. Dostaliśmy od nich materiały promujące akcję – dodaje Karolina Pielak.

- Duży ukłon w stronę naszych lokalnych fryzjerek. Jesteśmy dumni i wzruszeni postawą naszych uczniów. Dzisiaj dają piękny przykład człowieczeństwa i empatii – mówi nauczycielka.

W dzisiejszej akcji udział wzięło ponad 30 osób, a to wystarczy by zrobić około 6 peruk.

- Koszt takiej peruki jest ogromny - około kilkanaście tys. zł. Na jedną perukę potrzeba włosów z 5 głów – mówi Karolina Pielak.

REKLAMA:


Akcja nie mogłaby się odbyć, bez pomocy fryzjerek, które włączyły się w pomoc charytatywnie.

- Wzięliśmy udział w akcji, bo chcemy również pomagać i przyczynić się do pomocy innym, aby ludzie otrzymali te peruki. Namówiła nas do tego nasza wychowawczyni pani Kamila Lis – mówią zgodnie Karolina Foryś i Aleksandra Lasocka, uczennice klasy III Technikum Fryzjerskiego w ZSP nr 2 w Garwolinie.

- Jestem otwarta na każdą inicjatywę, która pojawia się w naszej szkole w związku z niesieniem pomocy drugiemu człowiekowi. Kiedy dziewczyny do mnie przyszły i opowiedziały, że będzie organizowana ta akcja ”Daj włos” bardzo się ucieszyłam – mówi dyrektor Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Górznie Maria Szczęśniak.

- Jestem bardzo wzruszona, gdy patrzę na te małe dziewczynki, które są tak dorosłe i tak dojrzałe. To dla nich była bardzo trudna decyzja. Na pewno wychowawcy i rodzice z nimi rozmawiali. Te włoski hodowały - można powiedzieć - od najmłodszych lat, a dziś podjęły taką decyzję, że ścinają, bo wiedzą, że włoski pójdą na peruki dla chorych dzieci. Nie spodziewaliśmy się, że aż tyle dziewczynek zdecyduje się przeznaczyć swoje włosy dla tych chorych dzieci
– dodaje dyrektor.

Oprócz wspaniałej postawy dzieci i ich rodziców, warto podkreślić zaangażowanie w akcję jednego z nauczycieli - Leszka Kozłowskiego, który ponad dwa lata temu podjął decyzję, że zapuści włosy specjalnie, by oddać je chorym na raka.

- Decyzja o oddaniu włosów zapadła 2,5 roku temu. Ostatni raz u fryzjera byłem w kwietniu 2016r. Ponieważ włosy ładnie mi rosną postanowiłem, że trzeba komuś coś od siebie podarować, co tak naprawdę nie kosztuje mnie nic. Końcówka zapuszczania była dla mnie bardzo ciężka, bo włosy – zwłaszcza przy przebieraniu – mi się plątały. We wrześniu koleżanka Karolina i koleżanka Agnieszka zapytały mnie, czy mogę dołączyć do szkolnej akcji i tak się zgodziłem
– mówi Leszek Kozłowski.


Odwiedź nas na facebooku

Galeria 27

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.