Ciekawe tematy

Buffo w Garwolinie już w najbliższy piątek!

„Byś sprawiedliwym” - rozmowa z Jarosławem Kargolem, dyrektorem CSiK w Garwolinie

Dodano:
garwolin - Buffo w Garwolinie już w najbliższy piątek!

Od piętnastu lat w Miętnem odbywają Letnie Warsztaty Musicalowe Teatru Studia Buffo w Warszawie. Kończą się specjalnym otwartym dla publiczności pokazem. W najbliższy piątek, 6 lipca o godzinie 19.30 w Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie, ul. Nawodna 1 pokaz odbędzie się po raz piętnasty. Rozmowa z Jarosławem Kargolem, dyrektorem Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie.

EL:  Czy wszystko już  jest gotowe?
Jarosław Kargol:
Oczywiście. Nasza placówka, ma duże doświadczenie i świetnych ludzi, by podołać temu zadaniu.

EL: Jak zaczęła się Pana przygoda z Teatrem Buffo?
JK:
Ten pomysł, aby pokaz odbył się w naszej sali widowiskowo – koncertowej podsunął mi Andrzej Kujda, dyrektor Powiatowego Ośrodka Sportu w Miętnem. Od razu go kupiłem. Zresztą moi pracownicy także. Wiem, że na warsztatach w Miętnem zajęcia prowadzi pan Janusz Józefowicz. Że będzie wszystko ustawiał na próbie generalnej w przeddzień pokazu.  To gwarantuje wysoki poziom.

EL: Długo w kulturze?
JK:
Od 2014 roku. Idzie czternasty rok. Jestem menadżerem kultury. Skończyłem studia podyplomowe w tym zakresie. Natomiast przygotowania typowo artystycznego nie mam, ale to może być atutem na takim stanowisku. Nie mam wtedy żadnych preferencji i łatwiej wówczas wspierać cały ten ruch artystyczny jaki skupia się wokół domu kultury. Być sprawiedliwym i nie wyróżniać kogoś, czy czegoś szczególnie - pracowni czy zespołu. Staram się wszystko równoważyć. Dodam tylko, że gram na gitarze dla siebie.

REKLAMA:


EL: Pana ocena aktywności kulturalnej mieszkańców Garwolina?
JK:
W Garwolinie jest bardzo silne środowisko muzyczne. Wywodzi się z tego kręgu wielu znanych muzyków. Na przykład Maciek Gładysz, który grał z Wilkami i Edytą Bartosiewicz. Tutaj w domu kultury zaczynała aktorka Ola Domańska. Wtedy bardziej śpiewała niż grała. Podobnie Bożysława Kapica w latach 80-tych XX wieku solistka Opery Wrocławskiej. Mamy trzy teatry. Dwa młodzieżowe i jeden teatr dla dorosłych. Wygrywamy przeglądy teatralne. Ostatnio organizowany przez Teatr Polski w Warszawie. Nasz teatr „Rękawiczka” to laureat wielu takich konkursowi przeglądów, działa od 15 lat. Działa chór, który koncertuje w kraju i za granicą.
Oczywiście wszystkie te działania są w pewnej skali. Jesteśmy małym miasteczkiem, ale bliskość Warszawy ułatwia nam te działania. 
Ludzie bardzo chętnie korzystają z naszej oferty kulturalnej.


EL: Powróćmy od pokazu 6 lipca. Jakie są Pana odczucia i oczekiwania z tej współpracy z Teatrem Buffo?
JK:
To marka sama w sobie i to z najwyższej półki. Z naszego domu kultury organizowane były wyjazdy na spektakle w tym teatrze. Zresztą nazwiska panów Janusza Józefowicza, Janusza Stokłosy czy Nataszy Urbańskiej mówią same za siebie. Tym większą przyjemnością będzie ich gościć tu u nas. Spodziewamy się dużej frekwencji publiczności. Nie tylko naszych mieszkańców z Garwolina czy Miętnego, ale też okolicznych miejscowości.

EL: Co będzie, gdy zabraknie miejsc dla publiczności?
JK:
Na tego typu wydarzenia, wszystko co mamy dajemy do siedzenia, a reszta po prostu stoi. Stałych miejsc jest dwieście pięćdziesiąt. Dostawić można pięćdziesiąt. Powinno starczyć. Obyśmy mieli ten problem, że zabraknie miejsc.

EL: Dziękuję za rozmowę.
JK:
Eugeniusz Lisowiec.




Odwiedź nas na facebooku