Iwona Kurowska wrzesień 2019

Garwolin Sport

Sportowa walka i niezapomniane chwile podczas reprezentowania Polski w USA

Dodano:
garwolin - Sportowa walka i niezapomniane chwile podczas reprezentowania Polski w USA

24 kwietnia w Stanach Zjednoczonych odbyły się Mistrzostwa Świata Cheerleaders Junior ICU Worlds 2019. Polskę, a przede wszystkim powiat garwoliński reprezentowały aktualne mistrzynie Polski PSCH– cheerleaderki z No Name Garwolin. Dream Team Junior został powołany do kardy narodowej na Mistrzostwa Świata Cheerleaders Junior ICU Worlds 2019, które odbyły się w USA w dniach 24-26 kwietnia. Zespół No Name istnieje już 19 lat. Jego założycielką i od samego początku trenerką, opiekunką i menadżerką

 jest Zofia Kisiel. Towarzyszy jej córka, Izabela Nierwińska. To właśnie one zabrały naszą ekipę do Stanów. Teraz opowiadają o pobycie w USA, podróży, wrażeniach i samym występie.



KG: Kiedy nastąpił wylot z Polski?
ZK i IN:
Wylecieliśmy do Orlando 22 kwietnia.

Jak przebiegła podróż? Czy lot był bezpośredni z Polski, czy było gdzieś międzylądowanie?
Podróż nasza  przebiegała z wieloma atrakcjami. 22 kwietnia wyruszyłyśmy z Garwolina do Warszawy. W związku z tym, że były święta musiałyśmy odprawić się na miejscu w Warszawie.
O 6.00 wyleciałyśmy z Warszawy do Amsterdamu, skąd miałyśmy lecieć do Detroit. W drodze do Orlando były dwa międzylądowania. Jedno w Amsterdamie, gdzie po wylądowaniu  okazało się, że nasz lot jest odwołany. Zostałyśmy poinformowane o możliwości kontynuowania podróży nie do Detroit, ale do Atlanty. Drugie międzylądowanie było właśnie w Atlancie.
Lot minął nam bardzo szybko i przyjemnie. Po następnych ośmiu godzinach, wylądowałyśmy w Atlancie i późnym wieczorem dotarłyśmy do Orlando.
W drodze powrotnej również mieliśmy dwa międzylądowania: w Minneapolis i Amsterdamie i zdecydowanie mniej przygód. Jedynie w Warszawie okazało się, że jeden bagaż został w Amsterdamie.

Jak zawodniczki przeżyły podróż?
Większość tancerek już leciała samolotem i nie było to dla nich wielką atrakcją.  Dla kilku  była to pierwsza podróż samolotem, więc towarzyszyły im niesamowite i niezapomniane emocje. Obyło się też bez żadnych przykrych sytuacji, a podróż z pewnością się nie dłużyła mimo, a przecież trwała ponad dobę.

Gdzie zamieszkały po przylocie do USA?
W Orlando mieszkałyśmy w Disneyland, jednym z największych na świecie – All Star Sports.

Czy dla zawodniczek udział w zawodach trwał od 24 do 26 kwietnia, czy tylko jeden dzień?
Nasze tancerki brały udział w ICU World Cheerleading Championships. To zawody, w których występuje tylko jeden zespół z danego kraju w danej kategorii wiekowej. W  The Dance Worlds,  w których może występować po kilka zespołów z danego kraju. Niestety, z przyczyn finansowych, nie byłyśmy w stanie występować  w tych drugich. Musiałybyśmy zostać w USA o dwa dni dłużej co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami, na które nie było  nas stać.
Jeśli chodzi o zawody ICU to sam występ trwał jeden dzień. Najpierw było oficjalne otwarcie, gdzie miałyśmy możliwość zaprezentować nasz kraj. Jedna z tancerek ubrana była w strój narodowy – krakowski, druga niosła naszą biało-czerwoną flagę. Pozostałe, ubrane w kolorach biało-czerwonych niosły flagi Mazowsza. Po godzinie 12.00 rozpoczęły się bezpośrednie przygotowania do występu. Zaczęło się od zdjęć grupowych na tle flag całego świata i kuli ziemskiej, potem rozgrzewka tuż przed występem. O godzinie 13.02 nastąpiła prezentacja naszego zespołu.

Jak wyglądał dzień zawodniczek w USA? Co udało się wam zwiedzić w USA?
Pierwszy i drugi  dzień po wylądowaniu w Orlando był pełen spraw organizacyjnych. Musiałyśmy oswoić się z tamtejszym klimatem i przywyknąć do zmian czasowych.
24 kwietnia wstałyśmy wcześnie rano i po przygotowaniach udałyśmy się na zawody. Po udanym występie poszłyśmy na spotkanie z reprezentacjami  innych państw,  gdzie mogłyśmy wymienić się rzeczami klubowymi oraz pamiątkami. Towarzyszyła temu bardzo miła, niezapomniana  atmosfera. Nasze dziewczyny miały możliwość poznać tancerzy z innych krajów, poznać ich kulturę, zwyczaje, wymienić się doświadczeniami i nawiązać przyjacielskie kontakty szlifując swój język angielski.
Czwartek rozpoczęłyśmy od kibicowania polskiemu duetowi:  Asi i Dominice z Tarnowa. Po powrocie z hali zawodów udałyśmy się do parku wodnego. Zabawa tam była cudowna, atrakcje zaskakujące. Wieczorem udałyśmy się  pod  disneyowski filmowy zamek w parku Magic Kingdom,  żeby obejrzeć fantastyczną iluminację świetlną na tle niesamowitych  fajerwerków.
Piątek był dniem zakupów pamiątek. Zwiedzałyśmy też park  Animal. Sobotę  poświęciłyśmy  na zwiedzanie parku  Hollywood  Studios, gdzie  bawiliśmy się na szalonych kolejkach oraz park Magic Kingdom. Tam obejrzałyśmy paradę bajkowych postaci.



Co się najbardziej podobało zawodniczkom w USA?

Praktycznie wszystko nam się podobało. Parki, impreza z wymianą kulturalną, z wymianą pamiątek  z młodzieżą całego świata, a zwłaszcza zawody. Atmosfera na zawodach była szczególna.  Każda chwila tam spędzona jest niezapomniana. Szczególnie zwróciła nasza uwagę właśnie atmosfera tam panująca: w parkach i na zawodach – wszyscy byli mili i uprzejmi.

REKLAMA:


Co zadziwiło zawodniczki?
Z pewnością zaskoczyła nas  kultura osobista ludzi oraz  szacunek i podziw do sportu jakim jest cheerleading.  Każdy chciał nam pomóc, byśmy poczuły się jak u siebie w domu np. pracownik naszego parku, widząc nas w barwach narodowych, podszedł do nas oferując nam pomoc przy robieniu zdjęć. Okazało się, że jego rodzina pochodzi z Polski. Przyniósł nam pamiątkowe kartki, mówiąc, że jutro przyniesie nam więcej pamiątek. Niestety dla nas jutro oznaczało już powrót do Polski, więc wymieniliśmy się adresami, a on obiecał, że prześle nam pamiątki  do Polski.

Co zawodniczkom dał wyjazd do USA?
Nasze dziewczyny podkreślają, że są dumne, że to właśnie one, tancerki z małego miasteczka mogły  reprezentować  Polskę, nasze województwo, miasto i szkołę na tak prestiżowych zawodach jakim są Mistrzostwa Świata, że mogły poznać innych ludzi, ich kultury, wymienić się doświadczeniami i pamiątkami, rozwinęły swoje umiejętności językowe, mogły zobaczyć prawdziwą rywalizację w duchu fair play, nauczyły się odpowiedzialności, samodzielności i zwiedziły charakterystyczne dla USA parki rozrywki, w tym;  Magic Kingdom, Animal,  Hollywood Studios oraz Typhoon Lagoon,



Jak przebiegła podróż do Polski?

Powrót do Polski rozpoczął się  28 kwietnia - lot do Minneapolis, a później ośmiogodzinny godzinny lot do Amsterdamu. Stamtąd już prosto do Warszawy, gdzie z wielką pompą powitali nas rodzice i młodsze koleżanki dziewczyn z zespołu. Przemówienia, kwiaty, złote medale przygotowane przez rodziców. Przywitanie miało niesamowita i swoistą wymowę. Dla nich to ich córki były najlepsze. W Garwolinie czekała kolejna niespodzianka. Runda po mieście i prosto pod SP5 gdzie przywitała nas pani burmistrz i kibice.



Kto najbardziej pomógł w sfinansowaniu podróży?
Największe wsparcie otrzymaliśmy od rodziców tancerek. To oni na pierwszym spotkaniu założyli, że ich dzieci wyjadą na Mistrzostwa Świata i najwięcej pomagali w organizacji całego przedsięwzięcia.
Nie możemy zapomnieć o wsparciu ze strony samorządu województwa  mazowieckiego, które chcemy wymienić w pierwszej kolejności oraz samorządy lokalne:  gmina Garwolin, Łaskarzew i Wilga, miasto Garwolin i Pilawa oraz Starostwo Powiatu Garwolińskiego, szkoły do których uczęszczają na co dzień tancerki. PSP w Pilawie jako pierwsza pokazała, jak można nam pomóc, za nią dołączyły się szkoły w: Michałówce, Trąbkach i Wildze. Gościliśmy u nich prezentując czym na co dzień się zajmujemy w wolnym czasie, by wiedzieli komu pomagają. Niestety nie odwiedziliśmy wszystkich szkół, ale obiecujemy, że jeżeli tylko będą jeszcze chcieli nas oglądać, zagościmy w murach wszystkich szkół. Oczywiście nie zabrakło  prywatnych darczyńców. Dziękujemy firmom: Bartex Wilga Skład Materiałów Budowlanych, Centrum Prac Introligatorskich, Centrum Sportu i Kultury Dez Der, Diavolla, Ekolider, Gospodarstwo Sadownicze „FRUCTUS”, Huta Szkła Czechy, Intelligent Technologies, Kruger & Matz, Lechpol, Margaz, Ochnik, OSM Garwolin, Piekarnia Tarański, Piekarnia Mianowski, Plast Bet, PSS „Społem” Garwolin, RSRH „SCH”, WSS „SPOŁEM” Warszawa Południe, Zeller Plastik Garwolin, Pękul Anna, Płatek Barbara i Ryszard.
Szczególne podziękowania ślemy  Fundacji Ssportowcy Dzieciom, dzięki której ludzie dobrej woli przekazali nam 1% , oraz tym którzy pomogli nam wspierając nas na pomagaj.pl.

Dziękujemy za rozmowę.

Bohaterki kwietniowego przedsięwzięcia:

Publiczna Szkoła Podstawowa i Gimnazjum Nr 5 w Garwolinie:  Jowita Ositek, Alicja Mikulska, Julia Szopa, Oliwia Zduniak, Gabriela Gora, Joanna Brzeźnicka , Dominika Iwanenko.
Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 1 w Garwolinie: Julia Domarecka.
Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 2 w Garwolinie: Karolina Krykant,  Wiktoria Kondej,
Publiczna Szkoła Podstawowa w Trąbkach: Oliwia Bukowska, Zuzanna Grzeszczak.
Publiczna Szkoła Podstawowa w Wildze: Zofia Piskała.
Publiczna Szkoła Podstawowa w Pilawie: Matylda Sokół.
Publiczna Szkoła Podstawowa w Starym Pilczynie: Kornelia Błażejczyk.
Publiczna Szkoła Podstawowa w Michałówce: Sandra Pałyska, Wiktoria Pałyska, Zofia Górska, Ewelina Rękawek.
Mieszkanka Leszna: Nikola Owczarczyk.


Do zawodów zgłosiło się 18 zespołów.
W tym roku w kategorii Junior Team Cheer Freestyle Pom najlepsi na świecie okazali się reprezentanci Japonii (87,29). Srebro zdobyła narodowa reprezentacja Stanów Zjednoczonych ( 86,57). Trzecie miejsce i brąz wywalczył Meksyk ( 78,07). Dziewczęta z Garwolina zajęły XI miejsce (65,36). Poziom był bardzo wyrównany. Kolejny zespół, który zajął  10 miejsce zdobył 67.36,  Do I miejsca zabrakło tancerkom z Garwolina  21,93 pkt.


Odwiedź nas na facebooku

Galeria 75

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.