Stanisław Buszta: Jestem silny moimi dziećmi-tak nazywam podopiecznych

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Iwona Ostrowska

Stanisław Buszta: Jestem silny moimi dziećmi-tak nazywam podopiecznych - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z Garwolina45 lat w Wildze Garwolin. Takiej energii mógłby mu pozazdrościć niejeden szkoleniowiec. „Zasłużony dla Miasta Garwolina”, „Zasłużony dla Powiatu Garwolińskiego„ „Honorowy Członek Klubu Wilga”, „Pasjonat Sportowej Polski”, „Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej” – to tylko niektóre odznaczenia pokazujące zaangażowanie Stanisława Buszty w działalność na rzecz sportu, nie tylko w powiecie garwolińskim. Co na mnie zrobiło wrażenie? Jego skrupulatne, odręczne notatki z wynikami, datami,
reklama
 miejscowościami, liczbą medali, obecnościami na treningach, nawet z historią dotyczącą kontuzji każdego z zawodników. Cała wieloletnia statystyka zawarta w zeszycie, na końcu którego znaleźć można sentencje, powiedzenia, przysłowia. To, jak mówi mój rozmówca, działa na wzmocnienie.
 O czym rozmawialiśmy? Trochę o życiu, trochę o relacjach międzyludzkich, dużo o sporcie, który, jak to zwykle u pasjonatów bywa, jest nieodłączną częścią tego życia…




Kurier Garwoliński: Sięgnijmy do źródeł, czyli do początków…
Stanisław Buszta:


KG: Ta historia najlepiej pokazuje jaką rolę już wtedy odgrywał w Pana życiu sport.
SB:


reklama

KG: Jak to się stało, że trafił Pan do Garwolina?
SB:


KG: Pamięta Pan swoje pierwsze wrażenie?
SB:

KG: W jakich okolicznościach podjął Pan współpracę z garwolińskim klubem Wilga?
SB:


KG: Jakimi zawodnikami opiekuje się Pan obecnie?
SB:


KG: Czy to prawda, że obecnie młodzież jest mniej zaangażowana w sport, niż było to jakieś 15 lat temu?
SB:


KG: Przychodzę do Pana, bo chcę aby moje dziecko trenowało rzut oszczepem. Co Pan na to?
SB:


reklama

KG: Jak układa Pan sobie tygodniowy plan zajęć?
SB:


KG: Jak Pan ocenia kondycję sportowców z terenu powiatu garwolińskiego?
SB:


KG: Z czego ta słaba kondycja wynika?
SB:


KG: Co musiałoby się stać, żeby Garwolin zaistniał w sporcie?
SB:



KG: Jest taka szkółka piłkarska w Szamotułach – niewielkiej miejscowości, która wytrenowała takich piłkarzy jak Łukasz Fabiański, Maciej Rybus. Czy Garwolin ma szansę stać się takimi Szamotułami?
SB:


KG: Jak wygląda Pana dorobek jako szkoleniowca i nauczyciela?
SB:
reklama


KG: Kogo mógłby Pan wyróżnić?
SB:



KG: Co ma Pan na myśli?
SB:



KG: Jak łączy Pan życie zawodowe z osobistym?
SB:


KG: Czego Pan sobie życzy?
SB:


KG: Oby te życzenia się spełniły, chociaż patrząc na Pana myślę, że akurat ze spełnieniem tego ostatniego mogą być problemy…
Dziękuję za rozmowę
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
logo