Wiadomości z Garwolina

Walka mieszkańców Zwoli przeciw budowie fermy drobiu

Dodano:
garwolin - Walka mieszkańców Zwoli przeciw budowie fermy drobiu

W miejscowości Zwola, w gminie Miastków Kościelny trwają przygotowania do budowy fermy drobiu. Część mieszkańców protestuje przeciwko tej inwestycji. W sprawę zostało zaangażowane stowarzyszenie na rzecz ochrony środowiska „Kropka”. Na ten moment pod petycją podpisało się około 280 osób.


Niebezpieczeństwo dla zdrowia mieszkańców?

Przeciwnicy inwestycji twierdzą, że ferma znajduje się w bliskim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych i jej działalność może przyczynić się do znacznego pogorszenia stanu środowiska we wsi. Obiekt ma ich zdaniem spowodować emisję zanieczyszczeń do atmosfery, takich jak: pyły, amoniak, czy podtlenek azotu i wpłynąć również na zanieczyszczenie gleb i wód, emisję odorów oraz hałasu. Mieszkańcy argumentują swój sprzeciw, odnosząc się do aktualnej sytuacji związanej z COVID-19. Zdrowie jest dla wszystkich priorytetem, a skutki jakie niesie ze sobą budowa fermy drobiu, według nich mogą wpłynąć w negatywny sposób na odporność i stan organizmów, przyczyniając się do łatwiejszego zakażenia.

Masowa produkcja odpadów?

Autorzy petycji zaznaczają, że przemysłowa hodowla drobiu jest powiązana z produkcją potężnych ilości produktów odpadowych, przede wszystkim obornika kurzego. Ptaki trzymane w budynkach inwentarskich są ich zdaniem głównym źródłem szkodliwych substancji, uwalniają: amoniak, siarkowodór, metan, podtlenek azotu, tlenek węgla, dwumetyloaminę, dwutlenek węgla, ketony, aldehydy, kwasy organiczne i inne związki odorowe. Mieszkańcy zaznaczają, że amoniak jest jedną z najgroźniejszych substancji uwalnianą bezpośrednio z kurników, miejsc składowania zużytej ściółki i pól uprawnych, na których podmiot drobiowy jest wykorzystywany jako nawóz.

Obawy o skutki uwalnianych szkodliwych substancji
W petycji czytamy też, że wyżej wspomniany amoniak powoduje u ludzi problemy oddechowe, napady kaszlu, duszności, silne podrażnienia śluzówki nosa, oczu i dróg oddechowych, uciski w gardle. Emisja amoniaku, według autorów pisma, ma również zły wpływ na środowisko - przenikając do atmosfery powoduje kwaśne deszcze, które z kolei wpływają na zaburzenie równowagi gleb oraz skażenie wód.

REKLAMA:


Z danych przedstawionych w petycji wynika, że ferma drobiu powoduje wiele innych zagrożeń dla zdrowia człowieka, takich jak: chlamydia spp. (szczepy ptasie) wywołująca śródmiąższowe zapalenie płuc; wirus H5N1 wywołujący ptasią grypę; asillus anthracis wywołujący wąglik w postaci płucnej, skórnej lub jelitowej i listeria monocytogenes powodująca listeriozę mogącą przebiegać pod postacią zapalenia opon mózgowych, gardła, skóry, spojówek oraz przewlekłego zapalenia narządów rodnych.

Oponenci mówią również o dodatkowych źródłach emisji zanieczyszczeń do środowiska, spowodowanych: ruchem pojazdów po terenie fermy (przewóz pasz, zbóż i słomy, przewóz brojlerów, wywóz obornika, ruch pojedynczych samochodów osobowych), emisją gazu i emisją pyłu podczas napełniania silosów paszowych i zbożowych.

Obawy budzi również potencjalny hałas, emitowany przez środki transportu i specjalistyczne maszyny rolnicze, nocne załadunki ptaków wpływające na zakłócanie ciszy nocnej, wzmożony ruch pojazdów ciężarowych o wadze 40 ton wpływający na szybką dewastację dróg.

Petycja jest stale udostępniana na licznych forach. Mieszkańcy proszą o podpisy i liczą również na wsparcie i zrozumienie ze strony władz gminy Miastków Kościelny.

Jestem urzędnikiem, więc decyzja będzie zgodna z prawem
Z rozmowy z wójtem gminy Miastków Kościelny Jerzym Jaroniem wynika, że inwestycje jest aktualnie na etapie opiniowania ze strony instytucji rządowych. Włodarz mówi: - Czekamy na opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, innej ważnej polskiej instytucji oraz finalnie opinię Sanepidu. Dopiero jak będę miał te trzy opinie, to będziemy podejmowali w tej sprawie jakieś działania, takie jak na przykład spotkanie z zainteresowanymi stronami.

Wójt poproszony o zajęcie stanowiska dotyczącego budowy fermy drobiu odpowiada: - To nie jest moja opinia, ja jestem urzędnikiem, który ma rozpatrzyć dokumenty. Decyzja nie zależy od mojej opinii, tylko tego czy dokumenty są zgodne z prawem. W zależności od tego jakie te opinie będą, takie działania będą podjęte z mojej strony.

Włodarz dodaje: - Strona społeczna zarzuca pewne uchybienia i braki raportowi przygotowanemu przez inwestora, więc prawdopodobnie będziemy posiłkowali się w tej sprawie opinią biegłego sądowego. Jeszcze raz podkreślę, że jestem urzędnikiem, więc moja decyzja będzie podjęta zgodnie z prawem. Prawdopodobnie zostanie ona wydana najwcześniej za kilka miesięcy i wtedy będę mógł coś więcej na ten temat powiedzieć.

O opinię w tej sprawie poprosimy również inwestora.


Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.