Adam Mazurek: Nie znam zalet zdalnego nauczania

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Adrian Stoń

Adam Mazurek: Nie znam zalet zdalnego nauczania - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z Garwolina''Zdalne nauczanie w dużym uproszczeniu odhumanizuje dzieci. Naturalnym środowiskiem dzieci jest szkoła. Tylko tam może socjalizować się, integrować, rywalizować z grupą rówieśniczą. E-nauczanie dzieci prowadzi też do uzależnienia od komputera/ internetu, zaburzeń nastroju/ zachowania, depresji, otyłości, wad wzroku czy postawy. Z ręką na sercu – nie znam zalet zdalnego nauczania''. O zamykaniu szkół, wytycznych w placówkach oświatowych i zdalnym nauczaniu rozmawialiśmy z Adamem Mazurkiem,
reklama
liderem strajku Dzieci do Szkół!



Kurier Garwoliński: Zdecydowałeś się na zorganizowanie strajku „Dzieci do Szkół”. Dlaczego?
Adam Mazurek - pedagog, były nauczyciel, analityk, researcher, lider i organizator Ogólnopolskiego Strajku "Dzieci do szkół!" :


KG: Kto wspiera Twoje działania?
AM:


KG: Strategia rządu na walkę z wirusem na początku polegała na zamknięciu niemal wszystkiego, w tym szkół. Widzimy, że koronawirus jest groźny przede wszystkim dla osób starszych z chorobami współistniejącymi. W przypadku młodzieży i dzieci zakażenia z reguły przebiegają łagodnie. Jak oceniasz zamkniecie szkół?
AM:


KG: W Niemczech i wielu innych krajach zachodnich dzieci wróciły do szkół już w maju. W Polsce w zasadzie prawie do września nic nie było pewne. Czego zabrakło?
AM:
reklama


KG: Zbierasz informacje o tym jakie problemy dla dzieci i rodziców spowodowało zdalne nauczenie. Możesz opisać konkretne przypadki?
AM:


KG: Jakie wady i zalety ma zdalne nauczanie?
AM:



KG: Szkoły udało się otworzyć. Nadal po wykryciu jednego przypadku zakażenia, całe klasy trafiają na kwarantannę i są wpędzane w nauczanie zdalne. Problem trwa nadal.
AM:


KG: Ministerstwo Zdrowia i minister edukacji narodowej wprowadzili pewne wytyczne mające ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa dla dyrektorów szkół, pozbywając się tym samym odpowiedzialności. Część dyrektorów stara się patrzeć na to wszystko „na chłodno”, a część wprowadza niebywałe wręcz reżimy jak maski na lekcjach przez wiele godzin i inne. Część takich działań spowodowało nawet problemy zdrowotne.
AM:
reklama

Z kolei w szkole w Dąbrowie Górniczej kilkudziesięciu uczniów poważnie zatruło się płynami do rąk, kilkoro trafiło do szpitala.


KG: Jak rodzice powinni reagować na pisma „covidowe” podsuwane im przez dyrektorów? Niektóre zapisy na tych dokumentach są absurdalne. Jak wygląda obowiązek maseczkowy dla dzieci, rodziców i uczniów?
AM:


KG: Niedawno wydałeś książkę. Czy znajdziemy w niej też opis zdarzeń od marca do września 2020r. w polskich szkołach?
AM:
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo