KurierGarwoliński.pl

Wiadomości z Garwolina

Ukradł miedzianą blachę z elewacji kolegiaty

Dodano:
garwolin - Ukradł miedzianą blachę z elewacji kolegiaty

Dziś na Facebooku garwolińskiej kolegiaty pojawiła się informacja, że ktoś ukradł blachę z elewacji kościoła.

„Może ktoś ma jakąś wiedzę, kto stał się "szczęśliwym" posiadaczem miedzianej blachy z naszego kościoła? „ - taki wpis ze zdjęciami pojawiła się dziś na stronie garwolińskiej kolegiaty.

Policja na chwilę obecną nie otrzymała zgłoszenia o kradzieży.

AKTUALIZACJA 10.05:
O komentarz do sprawy poprosiliśmy prepozyta garwolińskiej kolegiaty księdza Stanisława Szymusia:
- Blacha została skradziona z tyłu kościoła na gzymsie…. Odkryliśmy to po niedzieli, przed Świętem Trzech Króli, ale dopiero dziś tę sprawę zgłosimy na policję. Nie chcieliśmy informować o tym przed świętem. Sprawę zgłosimy na policję, bo nie możemy odpuścić czegoś takiego - mówi duchowny.

REKLAMA:


Odwiedź nas na facebooku

Galeria 4

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

Co nas nie zabije to nas wznocnik (, #IP 51ea99870f) Odpowiedz

SIARKO-W-ODÓR Wielu narzeka na duś-płaćterzy kopertanów. Bo teraz to modne. A sami unikają płacenia podarków. Żal mi tych gagatków. Daj przykład, wypisz się z błędnego koła, zamiast anonimowo na puszczyalczo wołać... Wiadomo lubimy bawić się w sprzeczki. Robić intelektualne porządki w obcych mózgach na własną miarę ale cudzym rękami. Ciekawe jednak czy oprócz większości bystro myślących, neutralnych żertownisiów i bystro dowcipiących wolnomyślicieli, w mniejszości zagorzałej więcej jest fanatyków czy idealistów. Ja, osobiście czuję się fana-wtykiem. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Siarkowod%C3%B3R W niewietrzonych studniach, szambach, kanalizacji, czyli tj. w dużym stężeniu powoduje natychmiastowe porażenie nerwów węchowych, wzrokowych i ŚMIERĆ. Stąd przeżył ewolucję super czuły węch ssaków wykrywający najmniejszą obecność H2S https://www.hopkinsmedicine.org/news/newsroom/news-releases/rotten-egg-gas-could-guard-against-alzheimers-disease ...Naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa odkryli, że siarkowodór, (znany jako zapach zepsutych jaj) chroni starzejące się komórki mózgowe przed chorobą Alzheimera. Spowalnia starzenie i neurodegenerację, pomaga regulować różne funkcje: od metabolizmu komórkowego po rozszerzenie naczyń, pełni rolę głównych cząsteczek przekaźników komórkowych... Poziom siarczanu w mózgu zmniejsza się wraz z wiekiem, najbardziej u pacjentów z chorobą Alzheimera... Bawcie się grzecznie. Znoszenie jaj z przywar narodowych ma stadną cechę uczenia się tolerancji śmiechem. Ponieważ, sołeczeństwo jest, w kompleksy, aż nazbyt dostanie, poborcy kopertowi muszą stąpać delikatnie. Co prawda ludek z miasta już trochę wyrasta, w wyniku awansu domowych finansów. Do kasy zabobonnej potrzeba dystansu. Lecz nie można, krytyką na oślep chlastać. Chcecie bacanów i offczarży krytyką naprawić? Oj, ztyrajcie się na darmo, bez dania racji. Tam solidnie uczą fanatyzmu, nietolerancji, zakłamania i manipulacji. Starajcie się, stado uczyć, rozweselać i bawić. Jest taka kwestia w kwestii relignijnych kwest, wie o niej każda dewotka, że raj dla siebie, wyrzucając pieniądze w błoto, łatwiej jest trafić jednak w totolotka. I nie trzeba, wręcz bazgrać, tej odwiecznej od owieczek prawdy na odświętnych murach, że zarabiuje jedynie rzymska koleGtura. Biedni lubią hazard. Dajcie im wolny wybór. Nie chowajcie babci skarbonki. Siarkowodór skarbnicą pamięci wiernego narodu. Przywrócić, tłok i ścisk w lokalach uprawiania tego kultu tradycji. I zakaz używania źródeł otwartego ognia, ze wskazaniem na e-kadzidła. Tylko niech nikomu nie wypsnie, się mit, tu, jakoby OFE pożądają redukcji emerytów. Ten piekielno-niebiański hazard obietnic niewidzialnego kija i marchewki, jest potrzebny każdej władzy. Najważniejsza jest, Atmoosferaaa. I teraz chyba wiemy dla czego starsi ludzie tak rączo bączą na zdrowie do woli, bez skażonej drobnomieszczaństwem purytańskiej samokontroli. Przecie nie na złość młodym, ale aby wdychali ku pamięci aż w nosie zakręci. Ot, co. Zaszpuntowanie dodrutowanym korkiem od szampana nie jest lekiem na całe zło, prosię Pana. Wszak pamięciotfurcza ilość siarkowodoru nie wchłonie się przez układ pokarmowy. Natomiast, inhalacyjnie, wydajniej go się do krwi przemyca przez płuca. Być może temat wiatrów tak bardzo nas emocjonuje, bo suche fakty w połączeniu z emocjami zagrożenia lepiej się zapamiętuje. Wdychajcie wnuki zapach babć, jako paCaNeum na długotrwałą pamięć w spadku. A odpalanie ogni bengalskichPrzecież o kimś, nawet jeśli nikim, kto zbyt pamiętliwie upomina się bez opamiętania by rzeczywistość była, - przynajmniej dla niej- uczciwa, zwykło się mawiać, że jest Up... dliwa. Ja poto, w oddziaływaniach międzypłciowych, poniekąd stosunkowo jakby od niechcenia, puszczam wiatry po momentach seksualnego spełnienia aby na starość, o dowcipnych radościach i jędrnych uniesieniach, mieć dłuższe i soczystsze organoleptycznie sny i wspomnienia...

Sillywester Ciupferdfield (, #IP 16b925922f) Odpowiedz

MIAŁEM SEN. Wyskrobałem bajer. Na wszystkie panny nie zadziała. Ale nawet w totolotka, trzeba przynajmniej opłacać wypełnione kupony, aby trafić główną wygraną. Przy okazji, jest radosną nadzieja, aż do losowania. Dziewczyny. Bajka pocieszajka. Ja ciężko paluszki mitrężyłem nocą na układzie qwerty, przez ten czas gdy pozostali faceci, chrapiąc, obok Was, z bezdechem się szamocą. Jako fantazyjny krezus, prawie całą prawdę, podaję na własnojęzycznie wylizanym talerzu. Dziś cały dzień śpię. Jak zwykle od 3 tygodni. Przynajmniej nie jem. I tak mam już 102kg. Traf  kulminacji w totka, zapewne tak rozleniwia szczęśliwych. Chciałem się obudzić wcześniej ale koło południa miałem wywróżony sen erotycznych. Po obudzeniu taka radocha, że człowiek kładzie się natychmiast spowrotem spać z nadzieją, że będzie trwał nadal. Jak extra torba słono słodkich chrupków.  Ale N. ponoć matką gupkóf. Sny erotyczne śnią się w stanie nagromadzonego i nie rozładowanego, w postaci hormonów i neuroprzekaźników, nadmiernego pobudzenia seksualnego w układzie nerwowym. Ogólnie, Sny ludzkie, jako mechanizm optymalnego utrwalania w pamięci bodźców, podzielonych na określone kategorie, faktów, marzeń, oczekiwań, fantazji, obaw, lęków, z przypisaną wartością emocjonalną, pozytywną lub negatywną, są często jak stragan z metaforami. Nawet właściciel nie zawsze wie co gdzie i obok czego, czy razem ułożone. Ważne że wszystko łatwo odnaleźć w nagłej potrzebie. Ludzka interpretacja skażona dalszym nałożeniem obaw, lęków, pragnień, domysłów, nastawienia i skojarzeń jeszcze bardziej gmatwa domysły o czym myślał mózg przy tworzeniu układanki danego snu. Złota zasada to pozytywne tłumaczenie po śnie, każdego snu. Jak jesteśmy w negatywnym nastroju  to sen będzie pochmurną historią skleconą z lęków obaw i złych wspomnień. On nic nie proroczy. On informuje nas o naszym aktualnym nastawieniu psychicznym do rzeczywistości. A takie negatywne, bojaźliwe występuje gdy mózg czuje, że działa tymczasowo wolniej, mniej sprawnie, ociężale, introwertycznie, z obronnym wycofaniem i hamowaniem aktywności w relacjach społecznych. Bo w negatywnym humorku łatwiej przypominają nam się zasoby oznaczone jako emocjonalnie groźno-ostrzegawcze. W pozytywnym, te zachęcająco przyjemnościowe.  Co gorsza, Łatwiej się potknąć, pomylić, upuścić, nie zauważyć, przegapić, będąc nazajutrz zajętym lękliwym myśleniem nad błędnie, stereotypowo, wyimaginowanymi przez nasz mózg złowróżbnymi racjonalizacjami poszukujący wyjaśnienia przyczyn pesymistycznego snu. Po takim śnie wiemy: Uwaga! jesteśmy w fazie interpretacji wszystkiego na czarno bo system nerwowy działa mniej: bystro i mniej sprawnie. Warto natychmiast przeciwdziałać. Najczęściej,  w  odczuciu działania wbrew samej sobie, na siłę. Od pewnego poziomu obniżenia nastroju, bez leków antydepresyjnych, żadna filozofia przekonywania nie zadziała. Wmawianie sobie że cierpienie i ból nas uszlachetni to bzdura głosząca przez Wyzyskiwacz którzy pragną nas sobie na stałe podporządkować i uzależnić. Nawet samemu sprowokowany, przemyślany auto-wQrw daje siłę i chwilowo poprawia chęć działania gimnastyką, bieganiem, samym wyjściem na dwór, do światła dziennego, względnie 10krotnym wzmocnieniem światła sztucznego w pomieszczeniach, temperaturą, masażem, dietą, myśleniem o miłych wspomnieniach, towarzystwem, muzyką, filmem, porą snu i wstawania. Bo życie ludzkie to je.. bitwa. Ino, moje to je.. bajka. Albowiem, ja łykam, natomiast, dodatkowe 10mg antydepresyjnej fluoksetyny, by dalej spać szczęśliwie. Za Prawdę powiadam: Genialni menele, lepsi w filozofii życia na cudzy koszt niż zakłamany pedofil na ambonie w kościele. Robota to głupota. SEN ZEN. Było dużo golizny i przytulania. Czyli, Gra wstępna w jakiś mieszkaniach, parki, garaże, fontanny i ciągle ktoś nam przeszkadzał, a to rodzice a to jakiś chłopczyk podglądać chciał nas przez okno. Jeżeli fontanna miała by cokolwiek mówić o fantazjach śniącego, to stawiam. 1000:1 na skojarzenie zaznania od kobiety złotego deszczyQ niźli łez rozpaczy. Nas, bo tym razem śniłem zjeżonego siebie i (Imię adresatki) . Wiadomo, ostrożnie bo z jednej strony legendarny apetyt kolczastego na dojrzałe puszyste jabłuszka a z drugiej uzdrawiająca siła wodospadu namiętności w wyszczuplającej esencji  yerbamate. Wiem, Kwarantanna izoluje. Trudnej spotkać znajomych. Ale dzięki przynajmniej za wirtualne odwiedziny we śnie. Orzesz, Tyyyy! (Imię) Apetyczne tajemnicza i Ponętna cieleśnie,  jak  na górze korony drzewa, najbardziej dojrzałe soczyste czereśnie. Pozdroiwonka.

Nie wierzcie nagraniom z monitoringu. (, #IP ade7ee7753) Odpowiedz

To na pewno blondynka blachara. Zakochała się w Sylwestra i chciała wykuć obróbkę na blachę aby miedź zadarty cienki cuper 1 metr nad ziemią. Kochane Dziewczyny. BAJKA NA DORANOC. W ramach równościowego parytetu płci, informuję również panów, kierując się solidaryzmem jądrowym, o niniejszym zjawisku fabularno-senno-filmowym. Jest jakiś kosztowny program graficzny do filmików. Wstawiasz np. do pornola  dowolne twarze i na wyjściu masz twarze aktorów i aktorek  z podobieństwem do tych nowo wstawionych. Oczywiście jako movie Pictures znaczy film czyli ruchane obrazki. Stopień podobieństwa można regulować od. 0~100%.😂 Oczywiście są też darmowe apki ale w nich, nie możnać używać i modyfikować np. Pornoli. Program jest na obcym serwerze czyli w tzw. chmurze a nie w naszym telefonie czy komputerze więc nie ma możliwości obejścia zabezpieczeń obyczajowych i clip może mieć najwyżej kilka sekund długości. NO, I KTOŚ TE NASZE TWARZE MAGAZYNUJE w połączeniu z danymi z naszego urządzenia, które są zczytywane przez tzw. COOKIES https://komorkomania.pl/38335,apka-do-robienia-deepfake-ow-wstaw-swoja-twarz-do-filmu Ja to robię staromodnie. Łykam, (po ojcu zostały) , przeciw parkinsonowskie leki pobudzające układ dopaminowy. Można się, najebać zamiast chemią apteczną, np. alkoholem. W zdrowym, pełnosprawnym mózgu, (a takie ma nie więcej niż 3% populacji ludzkiej) , układ dopaminowy działa bez negatywnych skutków ubocznych, silnie motywująco do sukcesu przed , mocno nagradzająco po sukcesie i lekko karcąco w przypadkach zaniechania działań czy chwilowej porażki. Ma, u większości ludzi, potencjał do tworzenia pętli zwrotnych mechanizmu uzależniania się. Tak częściowo tłumaczy się hazard, kleptomanię czy pracoholizm. Bezpieczna częstotliwość, takiego wspomagania aptecznego bez nadzoru neurologa i psyhiatry, to nie częściej niż raz na tydzień, jako motywator, na śmiałość i młodzieńczą błyskotliwość dowcipu w towarzystwie ponętnych pań. Działa 50% na tak, 50% na nie, ale nie wobec doświadzonych profesjonalistek uwodzenia z branży rorywkowo-usługowej. One nawet potrafią udawać, że daały się uwieść. Zażywam tylko jak się wybieram do barku dinoziolek w Wildze i spodziewam się towarzystwa kobitek lepszych odemnie. W mojej sytuacji oznacza to wszystkie Niunie. Natomiast, Bez sytuacji , i zbyt częstym podawaniu, są skutki uboczne: w postaci negatywnych myśli i spadku poczucia własnej wartości a nawet stanów lękowych i urojeń, jeśli się nic nie upoluje językiem. Na szczęście na co dzień biorę  silny zestaw antydepresantów pobudzających zdrowo rozsądkowy układ serotoninowy, więc jest większy margines bezpieczeństwa i tolerancji. W depresji, bez leków serotoninowych, dopamina z czekolady czy gałki muszkatałowej, chwilowo pobudza do optymizmu lewą półkulę ale następnie na dłuższy okres wzmaga złowróżbną kretyńsko kreaktywność myśli w prawej półkuli mózgowej. Mogą towarzyszyć tym objawom, zatwardzenia stolca, bo od dopaminy zwalnia perystaltyka(skórczów mięśni odpowiedzialnych za ruchy robaczkowe) jelit. I trzeba się ratować, (aby nie dostać wytrzeszczu oczu w ubikacji) , bakteriami kwasu mlekowego z jogurtów, kwaśnego mleka, z kiszonek: ogórków, kapusty i barszczów/chłodników. W zależności od typu i pochodzenia depresji dobiera się odpowiednie leki regulujące układy serotoninowy, dopaminowy i adrenalinowy, (w odpowiednim dla danego indywidualnego przypadku stosunku działań, mniej lub bardziej pobudzająco-tłumiących). W moim wieku już nie dupcenie podnieca ale bardziej sama radość, że czuję że jakaś nowa MŁODSZA kobitka mnie polubiła i zaciekawiła się mną. No i oznaki widoczne, że moje zwrócenie uwagi na nią, poprawiło jej humor. Gadka o psychologi zakochiwania i że każdy, co prawda  indywidualnie i w różnych proporcjach osobowości, ma część męskości z ojca a część kobiecości z matki, to są tylko pozytywnie uświadamiające względność szczęścia i typowości osobowości, a odtrzymujące intelektualny dyskurs, - dodatki. 😇 Więc jak obejrzę wieczorem pornola wyobrażając w trakcie jakąś miłą koleżankę, to po kilku dniach mi się taki filmik przyśni. A te koleżanki dzwonią już następnego dnia rano że im się śniło że to że mną te erotykę gimnastyczną ćwiczyły. 😇🤣 Naukowo to się tłumaczy że koleżanka coś tam o mnie jeszcze pamięta, i mózg trainując(trochę treningu i trochę pociągu) utrwalanie w pamięci trwałej (chemicznej) nowych, krótkotrwałych (elektrycznych) zasobów, układa te informacje w intrygujące historyjki relacji społecznych, jako łatwiejszych do zapamiętania i późniejszego odnalezienia/odczytania przez nasz zwierzęco-ludzki mózg, jako szczególnie ważną, obok plotek, kategorię danych w pamięci trwałej człowieka jako istoty społecznej. Istnienia telepatii, co prawdę, nie udowodniono jako pierwotnego systemu tele komunikacji bezprzewodowej służącej przekazywani emocji w stanach zagrożenia lub uniesienia miłosnego i szczęścia zakochania. Ale zjawisko można użytkować, przekonując flirciarsko nieznajome panny, że jest, i jakoby świadczy o podobieństwie mentalnym zakochanych dusz. Jeszcze lepiej sugerować, że takowej łączność wzmacnianie silnie stymuluje wspólne szczytowanie połączone z nieprzerwanym,! ani jednym mrugnięciem!! patrzeniem sobie w oczy. ;) Udowodniono, że zapamiętujem wówczas oboje, kojarząc z twarzami widzianymi podczas szczytowania wspólnego, najlepiej;prawie jednoczesnego, wszelkie miłe porównania.

(, #IP 84aa7d9601) Odpowiedz

Ty to dobry psychol !!!! Nie psychiatra!!! Nadajesz się do Tworek!!

Aha? Chcesz mi o tym opowiedzieć? (, #IP ea6782437e) Odpowiedz

Nie pasałam z tobą gęsi wspólnoty garwolińskiej na zarzeczu, więc się nie spoufalaj. Jedni i drudzy nie mogli by żyć komfortowo, bez siebie nawzajem. Coś jak pobożny dyrektor szpitala bez 640 płodów z formaliny Możesz zwracać się do mnie per Wasza profeszorstka przemądrzałość. Ze zdrowiem jest tak samo w każdym organie, jak o nie/niego nie dbasz to ci go nie stanie. Jak masz rozwolnienia i nie bierzesz leków przepisanych przez lekarza, to nieprzewidywalnie popuszczasz w majtasy. Jak masz katar nie nie bierzesz aspiryny to przewidywalnie chodzisz z gilami na brodzie. Ktoś kto chodzi do lekarza specjalisty i się leczy jest godzien najwyższego szacunku. Ktoś kto nigdy nie był na badaniu psychiatrycznym bo się bał, jest niepewny. Ktoś kto zerwał ten sheet blachy musiał być silny jak tur sukience. Przypiliło go, by zaszczycić tę ziemię, z po shitkiem dla roślinek, zarzucił sutannę na plery, przykucnął, zadarło, a tupot dzikich mew zagłuszył,hałas dźwięku brzęku blachy wleczonej czarną kotarą tylnych wdzięków. Kamieniarz opłaca meneli aby potłukli pomniki, blacharz aby uszkodzili obróbki. Uszczknie cuś jeden dobrodziej, zarobi drugi majster a zapłacą grupki.

Dr (, #IP 84aa7d9601) Odpowiedz

Chory z ciebie dziwoląg jakiś.

Uslugi sprzatajace LuxExus (, #IP 53e12fcf26) Odpowiedz

Na ostatniej fotce przy rynnie ....zarosło zielonym mchem, aż milo...

No i dobrze (, #IP 84aa7d9601) Odpowiedz

Na biednych nie trafiło

(, #IP 80b18ecdf4) Odpowiedz

Byli to napewno Trzej Królowie i to jeszcze w maseczkach.

(, #IP 84aa7d9601) Odpowiedz

Trzej krolólowie zaje...i , napewno katolicy jak przystało

Wielebny (, #IP 84aa7d9601) Odpowiedz

No to trzeba zacząć zbieraç na nową, moi drodzy parafianie. Nie żałować tylko.

Wierna (, #IP 84aa7d9601) Odpowiedz

Już zaczynamy zbierać

Pan Jan (, #IP 84aa7d9601) Odpowiedz

Nie dam ani grosza

Blacha (, #IP c1ff7e2b20) Odpowiedz

... a wcześniej ... ?

Pójdzie na złom, miedź jest droga. (, #IP bf7f0106ce) Odpowiedz

Radziłbym przepytać na skupach złomu, może ktoś oddał.

Ukradł? (, #IP 6e448be342) Odpowiedz

A skąd wiadomo, że to mężczyzna? Dyskryminacja

Nicola (, #IP db30a94cb9) Odpowiedz

o jejku, jejku. przyjechali jacyś złoczyńcy pewnie spod Gdańska lub Jeleniej Góry bo przecież nie wg.

O (, #IP c1ff7e2b20) Odpowiedz

Fi lo zof ?!