Wiadomości z Garwolina

Policjanci z Garwolina pomogli niepełnosprawnemu mężczyźnie

Dodano:
garwolin - Policjanci z Garwolina pomogli niepełnosprawnemu mężczyźnie

W wielkanocną niedzielę na dworcu PKP Garwolin, policjanci garwolińskiego ogniwa patrolowo-interwencyjnego pomogli mężczyźnie, poruszającemu się na wózku inwalidzkim w przedostaniu się z jednego peronu na drugi. Okazało się, że zwiodły windy na dworcu, jednak funkcjonariusze stanęli na wysokości zadania.


W niedzielne wielkanocne popołudnie dyżurny komendy w Garwolinie odebrał zgłoszenie od mieszkańca Otwocka, który poruszał się na wózku inwalidzkim i utknął na jednym z peronów dworca PKP Garwolin w Woli Rębkowskiej. Mężczyzna chciał dostać się na peron, z którego odjeżdżają pociągi w kierunku Warszawy, jednak przez awarię windy okazało się to niemożliwe. Zgłaszający pozostawał na peronie, z którego odjeżdżały pociągi w przeciwnym kierunku. Policjanci szybko zajęli się pomocą mężczyźnie. Ponieważ wózek okazał się być bardzo ciężki, funkcjonariuszom pomogli strażacy z PSP w Garwolinie. Wspólnymi siłami udało się bezpiecznie przenieść wózek na dobry peron.

- Już wielokrotnie okazywało się, że Policja nie tylko skutecznie dba o porządek i bezpieczeństwo, ale także służy obywatelom i udziela im oczekiwanej pomocy. To kolejny na to dowód – mówi sierż. szt. Małgorzata Pychner, rzecznik prasowy KPP w Garwolinie.

REKLAMA:


Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

Popieram (, #IP c269197fc2) Odpowiedz

Super, i tak powinna działać policja. Oczywiście o porządek też, ale nasze państwo wymaga od nich wyrabiania planów, na mandaty, wykrywalność itp. To nie ich wina że na koniec miesiąca dostaniecie mandat, a nie upomnienie,choć w większości przypadków to nasza wina.