KurierGarwoliński.pl

Garwolin Sport

W końcówce zabrakło sił. Wilga przegrywa w Mińsku Mazowieckim po niezłym spotkaniu

Dodano:
garwolin -  W końcówce zabrakło sił. Wilga przegrywa w Mińsku Mazowieckim po niezłym spotkaniu

Hokejowy wynik, morze żółtych kartek i sześć trafień już w pierwszej połowie to najlepszy wynik tego co działo się przy Sportowej w Mińsku Mazowieckim. W tym emocjonującym spotkaniu to Wilga musiała uznać wyższość Mazovii.

W Wielki Piątek Wilga stanęła przed trudnym wyzwaniem, jakim jest wyjazd do Mińska Mazowieckiego. Pomimo zajmowania przed meczem jedynie trzech lokat niżej to właśnie gospodarze byli upatrywani w roli faworyta tej potyczki.

Rzeczywiście, Mazovia to zespół ze ścisłej czołówki, która mocno odskoczyła reszcie stawki. Dość powiedzieć, ze różnice punktowe pomiędzy ósmym, a dziewiątym miejscem to aż jedenaście punktów.

Kiedy Michał Bondara w szesnastej minucie trafiła na 1:0 dla gospodarzy, wydawało się że może to być początek sporych kłopotów "czerwono-czarno-niebieskich". Nic bardziej mylnego i już dziesięć minut później Obi "odblokował się" po krótkiej serii bez strzelonej bramki, wyrównując. Ku zaskoczeniu lokalnych kibiców to zespół Karola Zawadki uderzył po raz drugi. Już dwie minuty później po zagraniu od Shakurau na prowadzenie wyprowadził ich Sebastian Papiernik.

Wilga nie była w stanie utrzymać inicjatywy. Oddała pole rywalowi, a ten szybko i skrzętnie z tego skorzystał. Do siatki na 2:2 trafił Łukasz Broź, były reprezentant Polski i gracz m.in Widzewa Łódź czy Legii Warszawa.

Zgromadzeni sympatycy futbolu mieli aż nadmiar emocji, a nie był to koniec, nawet przed przerwą. Strzelec pierwszego gola dla gospodarzy tym razem popisał się asystą, a piłkę od niego na gola zamienił Patryk Zych. Szybko odpowiedział Obi, kompletując dublet i po 45 minutach na tablicy widniał rezlutat 3:3.

Na drugą odsłonę lepiej wyszli gracze z Mińska Mazowieckiego. Objęli prowadzenie za sprawą kolejnego gracza z ekstraklasową przeszłością - Miłosza Przybeckiego. Na dłuższą chwilę uspokoiło to spotkanie, aż do 81 minuty, kiedy ku uciesze przyjezdnych wyrównał super-zmiennik Szymon Rudzki.

Niestety, chwilowa dezorganizacja w defensywie nie uszła gościom na sucho. Dublet skompletował Broź i wyprowadził swój zespół na prowadzenie, którego nie oddali, a nawet powiększyli. W doliczonym czasie z jedenastu metrów trafił, kolejny ekstraklasowicz, Wojciech Trochim.

"Na pewno mam uwagi do zespołu za zachowanie w obronie. Zdobywamy cztery bramki na trudnym terenie, a nie wywozimy nawet punktu. Przy rezultacie 4:4, który jest dla nas korzystny spieszymy się przy wyrzucie z autu i dostajemy gola. Brawo dla chłopaków za ambicję, ale niestety okazaliśmy się słabsi i gratuluję rywalom zwycięstwa." - powiedział na konferencji pomeczowej Karol Zawadka.

Mazovia Mińsk Mazowiecki - Wilga Garwolin 6:4 (3:3)

Bramki:
Bondara 16', Broź 35' 85', Zych 43', Przybecki 56', Trochim 90' - Obi 27' 45', Papiernik 29', Rudzki 81'

Skład Wilgi: Bieliński - Shakurau, D. Papiernik, Mankge (79' Paszkowski), Grzegorczyk (75' Haber), Wieczorek, Kowalski (Żurawski 63'), Piesio, Kaczyński (72' Rudzki), S. Papiernik, Obi

Żółte kartki: Malesa, Paradowski, Broź, Bienias, Kozłowski - Mankge, Shakurau, Piesio

REKLAMA:


Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.