czan maj 2022

Garwolin Sport

Postawili się liderowi, zabrakło szczęścia. Rezerwy Wisły pieczętują awans w Garwolinie

Dodano:
garwolin - Postawili się liderowi, zabrakło szczęścia. Rezerwy Wisły pieczętują awans w Garwolinie

Nastroje przed meczem Wilgi z Wisłą II Płock były o wiele lepsze niż spodziewano się kilka tygodni temu. W grze o coś pozostawali już tylko goście, którzy tą wygraną przypieczętowali awans.

Głosy o niepewnym ligowym bycie musiały dawać się we znaki zawodnikom Wilgi Garwolin. Trudny terminarz, sensacyjne  rezultaty rywali do utrzymania i wreszcie niepewność ile drużyn spada były tego głównymi przyczynami.

Mimo tego podopieczni Karola Zawadki wykonali swoje zadanie na piątkę, punktując w "meczach o sześć punktów". Dołożyli do tego zaskakującą wygraną z KTS-em Weszło, choć każdy kto oglądał to spotkanie doskonale widział, że to gospodarze byli stroną dominującą.

Tak dobre występy bez dwóch zdań nakręciły zespół, który tydzień temu w Ząbkach mógł zapewnić sobie ligowy byt. Stało się to dzień później dzięki odpowiednim wynikom na innych ligowych boiskach. Między innymi wygranej Mławianki Mława, która tym samym pozostała w czwartoligowej stawce.

Tym samym mecz z liderem był oczywiście ważny w kontekście punktów do ligowej tabeli, ale Wilga nie miała już noża na gardle. Ten mógł się rozpocząć fantastycznie. Sebastian Papiernik stanął przed szansą po szybkim ataku, ale uderzył głową ponad bramką. Ten sam zawodnik jeszcze dwukrotnie mógł otworzyć wynik, ale raz uderzył nad poprzeczką, a raz obok słupka.

Skuteczności brakowało także napastnikowi przyjezdnych. Hleb Kuchko kilkukrotnie testował Bielińskiego, a najlepszą okazję miał w 28 minucie. Dostał wtedy idealną piłkę "na nos", ale nie skierował piłki głową do pustej bramki. Ta nieskuteczność obydwu ekip spowodowała, że do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis.

Druga odsłona to już mocniejszy napór "Nafciarzy", którzy do awansu potrzebowali wygranej. Dopięli swego w 65 minucie, kiedy Szymona Leśniewskiego sfaulował Damian Papiernik. Pewnym egzekutorem karnego okazał się Aleksander Pawlak i przyjezdni mieli to po co przyjechali do Garwolina.

"Czerwono-czarno-niebiescy" mocno dążyli do remisu. Trener Zawadka wprowadził na boisku pięciu graczy, którzy mieli pozwolić jeszcze na walkę o punkt, ale drugiego gola w tym meczu zdobyła Wisła. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu Bartosz Borowski zamknął spotkanie na korzyść lidera, który tuż po nim świętował awans.

Dla Wilgi to kolejny sezon na poziomie czwartoligowym, w obecnej kampanii utrzymany przy naprawdę mocnej stawce i po ciężkiej rywalizacji. Ostatnim meczem sezonu będzie starcie ze zdegradowana już Marcovią Marki w najbliższą sobotę o godz. 17

Skład Wilgi: Bieliński, Grzegorczyk, D. Papiernik (73` Mangke), Haber, Szulc, S. Papiernik, Piesio, Kowalski (68` Khasanov), Wieczorek (77` Rudzki), Shakurau (68` Kaczyński), Obi (77` Paszkowski)

REKLAMA:


Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.