Garwolin Sport

VI kolejka GLH: Zeller umocnił się na prowadzeniu. Wisła z taką samą ilością punktów

Dodano:
garwolin - VI kolejka GLH: Zeller umocnił się na prowadzeniu. Wisła z taką samą ilością punktów

W VI kolejce GLH Allfil znowu stracił punkty. Tym razem nieznacznie ograła go drużyna z Garwolina. Zeller jest głównym faworytem do końcowego zwycięstwa.

Show Team – OSK Talar 5:1 (1:1)
W pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane, choć nie działo się zbyt wiele. Na początku drugiej połowy Show Team zdobył drugą bramkę i od tego momentu przejął kontrolę nad spotkaniem. OSK Talar próbował, ale nie zagrażał zbytnio bramce strzeżonej przez Tomasza Woźniaka. Ostatecznie Show Team zwyciężył 5:1.

FC Ursus – Kisiel Team 2:5 (1:2)
Bardzo ciekawe i emocjonujące spotkanie. Kisiel Team przez długi czas nie potrafił wyjść na prowadzenie. Dopiero w 34. minucie Patryk Janisieiwcz wykorzystał rzut karny przedłużony i dał impuls swoim kolegom do ataku. Szybko wynik podwyższył Marek Górski i dzięki temu dowieźli zwycięstwo do końca. Na uznanie zasługuje również gra FC Ursus, który w niczym nie ustępował faworyzowanym rywalom.

Składak GLH – Sexplosion 2:8 (0:2)
Składak miał tego dnia tylko jednego zawodnika na zmianę. Grając bez kilku podstawowych piłkarzy zawodnicy tej drużyny nie byli w stanie sprostać lepiej dysponowanemu zespołowi Sexplosion. Drużyna z gminy Sobienie Jeziory była lepsza pod każdym względem, a hat-tricka ustrzelił Dawid Błaszkiewicz.

REKLAMA:


Zeller Plastik Garwolin – Allfil Filter 6:5 (3:2)
Piłkarze obydwu zespołów stworzyli świetne widowisko. Mecz godny miana hitu kolejki. Zeller grał bez kilku podstawowych graczy, m. in. Arkadiusza Zalewskiego i Daniela Fica. Natomiast w Allfilu brakowało Damiana Papiernika. Lepiej w mecz wszedł Zeller, ale Alfill szybko doszedł rywala. Druga połowa na początku była pod kontrolą Allfilu, który wyszedł na prowadzenie 4:3. Potem mogliśmy oglądać prawdziwy festiwal nieskuteczności Allfilu. Niewykorzystane sytuacje zemściły się i skuteczny do bólu Zeller wygrał ostatecznie to spotkanie.

Weekend Łaskarzew – Wisła Podwierzbie 3:4 (2:1)

Kolejne rewelacyjne spotkanie, trzymające kibiców w emocjach do samego końca. Weekend prowadził już 2:0. Wisła wzięła się za odrabianie strat dopiero w drugiej połowie. To był mecz dwóch bramkarzy. Emil Anusiewicz z Weekendu i Mateusz Pracz z Wisły bronili jak w transie i to im drużyny zawdzięczają małą liczbę straconych bramek. Obydwaj również strzelali bramki. Mateusz Pracz zdobył dwie bramki z gry. Wiślacy wyszli na prowadzenie w 39. minucie za sprawą Damiana Barana. Utrzymali wynik 4:3 do końca i nadal mają komplet zwycięstw w lidze.




Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.