„Napluli nam w twarz”. Trener nie kryje emocji po dewastacji klubowego obiektu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportMiał być powrót do gry i nowy rozdział w historii CKS Celestynów. Zamiast tego działacze, zawodnicy i sympatycy klubu zastali zdemolowane szatnie, wybite okna i zniszczone wyposażenie. Emocji nie kryje trener Daniel Gryc, który w poruszającym wpisie opisał skalę zniszczeń i rozczarowanie tym, co spotkało lokalny klub.
reklama

CKS Celestynów to klub z ponad 30-letnią historią. Jak przypomina trener, kilka lat temu jego działalność została wznowiona niemal od zera.

– Kilka lat temu wznowiliśmy działanie naszego klubu, co nie było łatwym zadaniem. Organizacyjnie zaczynaliśmy od zera lub nawet od poziomu minus jeden: stare szatnie, płyta wymagająca renowacji, brak sanitariatów, prądu, wody – wspomina Daniel Gryc.

Przez lata obiekt był odbudowywany wspólnym wysiłkiem zawodników, mieszkańców i samorządu.

– Wspólnymi siłami zawodników, sympatyków i gminy doprowadziliśmy do odbudowy zaplecza i boiska. Ktoś przyniósł deski, inny farbę, była zrzutka na napoje, stroje i piłki. Wiecie o co chodzi – wspaniałe chwile, które jednoczą ludzi – pisze trener.

reklama

Jak podkreśla, wszystko robiono po to, by stworzyć miejsce dla sportu, integracji i lokalnej społeczności.

– Wszystko po to, żeby robić to, co lubimy, dostarczyć mieszkańcom i kibicom trochę pozytywnych emocji oraz dać możliwość odskoczni od szarości życia – dodaje.

Przez pewien czas klub występował w oficjalnych rozgrywkach seniorów i prowadził szkolenie młodzieży. Później, głównie z powodów finansowych, działalność została ograniczona. Teraz, dzięki wsparciu gminy, pojawiła się szansa na kolejny powrót.

„Widok, jaki zastaliśmy, jest szokujący”

To właśnie wtedy działacze weszli do budynku zaplecza.

– Widok jaki zastaliśmy jest szokujący. Płyta boiska wymaga naprawy, to każdy wie i widzi. Ale nie to było najgorsze. Grupa młodzieży całkowicie zdemolowała nasze szatnie. Roznieśli w pył sprzęt, powybijali okna, porobili dziury w ścianach. Zniszczyli cały dorobek naszych ostatnich lat – relacjonuje Gryc.

reklama

Na opublikowanych przez klub zdjęciach widać zniszczone wyposażenie, uszkodzone ściany i porozrzucane elementy wyposażenia szatni. Skala zniszczeń jest ogromna, a odbudowa będzie wymagała kolejnych nakładów pracy i pieniędzy.

„Napluli w twarz ludziom, którzy tworzyli ten klub”

Najbardziej bolą jednak nie straty materialne.

– Nie będę wymieniał nazwisk osób zasłużonych dla klubu oraz znanych osób, które korzystały z tych szatni i obiektu, ale miejscowa młodzież tymi czynami napluła im w twarz. Po chamsku i bezczelnie. Zmieszali z błotem piękną, trwającą od lat historię Celestynowa – napisał trener.

Jak zaznacza, nie chodzi mu wyłącznie o sam budynek czy wyposażenie.

reklama

Za zniszczonymi ścianami kryją się lata społecznej pracy mieszkańców, zawodników i działaczy, którzy poświęcali swój czas i środki, aby utrzymać klub przy życiu.

 

Sprawą zajmuje się policja

Sprawa została zgłoszona policji. Według informacji przekazanych przez klub osoby odpowiedzialne za dewastację miały już zostać ustalone.

– Nie chodzi też o jakiś samosąd. Daleki jestem od tego, choć krew się gotuje. Jednak sprawcy powinni ponieść konsekwencje. Trudno mi to pisać jako trenerowi i wychowawcy młodzieży, ale niestety – mleko się wylało – podkreśla Gryc.

reklama

Policja prowadzi postępowanie i na obecnym etapie nie ujawnia szczegółów dotyczących sprawy.

Apel do rodziców i mieszkańców

Na zakończenie swojego wpisu Daniel Gryc zwrócił się do rodziców z apelem o rozmowę z dziećmi i przekazywanie wartości, które budują lokalną wspólnotę.

– Rozmawiajmy z dziećmi, wspominajmy piękne chwile. Zatrzymajmy się kiedyś i pokażmy im wartościowych ludzi z Celestynowa i nie tylko, którzy od lat dają przykład i być może opowiedzą piękną historyjkę sprzed lat, której są częścią. Zamiast wyśmiewać i krytykować, podpytajmy ich, jak budować społeczność i krzewić wartości. Może wtedy nie będzie dochodziło do nieprzyjemnych sytuacji. Uczmy się wszyscy szacunku – apeluje trener.

Dla wielu mieszkańców Celestynowa to nie jest zwykły akt wandalizmu. To zniszczenie miejsca, które przez lata było budowane społecznym wysiłkiem, często po godzinach pracy, z własnych pieniędzy i z pasji do sportu. Właśnie dlatego emocje po tym zdarzeniu są tak duże.

źródło: CSK Celestynów

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo