Mecz pomiędzy Hutnikiem Huta Czechy a GKS-em Andrzejewo rozegrano 31 października. Spotkanie wzbudziło kontrowersje wśród przedstawicieli drużyny gości, którzy mieli zastrzeżenia do pracy arbitrów. Jak relacjonuje portal GrajzKrystianem, w trakcie meczu odnotowano około 15 sytuacji, w których sędzia asystent miał sygnalizować pozycje spalone na niekorzyść GKS-u Andrzejewo.
Najpoważniejsze zastrzeżenia pojawiły się jednak na początku drugiej połowy. Kapitan drużyny gości zgłosił sędziemu głównemu swoje podejrzenia dotyczące zachowania drugiego sędziego asystenta. Według relacji jego mowa miała być niewyraźna, a od arbitra miała być wyczuwalna woń alkoholu.
Sędzia główny nie zdecydował się na podjęcie dodatkowych czynności sprawdzających. Miał argumentować, że asystent jest trzeźwy, ponieważ obaj arbitrzy przebierali się w jednej, niewielkiej szatni i nie wyczuł od niego alkoholu.
Interwencja policji po zakończeniu spotkania
Sprawa nie zakończyła się wraz z ostatnim gwizdkiem. Po meczu trener GKS-u Andrzejewo złożył pisemny wniosek o sprawdzenie stanu trzeźwości sędziego asystenta numer 2. W związku ze zgłoszeniem wezwano również policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Jak podaje GrajzKrystianem, po przybyciu funkcjonariuszy policji okazało się, że sędzia znajdował się w stanie wskazującym na spożycie alkoholu.
Warto zaznaczyć, że spotkanie prowadziła obsada sędziowska z Warszawskiego Okręgu Sędziowskiego. Zostało to spowodowane brakami kadrowymi wśród sędziów w okręgu siedleckim. Sprawa z meczu Hutnika Huta Czechy z GKS-em Andrzejewo może mieć dalsze konsekwencje, jeśli zostaną podjęte działania przez odpowiednie organy piłkarskie.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.