Tajniki sukcesu firmy rodzinnej, czyli Hotel i restauracja Sulbin w pełnej odsłonie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Iwona Ostrowska

Tajniki sukcesu firmy rodzinnej, czyli Hotel i restauracja Sulbin w pełnej odsłonie - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaZ jakimi problemami trzeba się zmierzyć prowadząc hotel? Czy aby osiągnąć sukces w tej branży, trzeba się na tym znać? Jak postrzegana jest konkurencja? Odpowiedzi nie tylko na te pytania, szukaliśmy u Marcina Warownego - właściciela Hotelu i Restauracji Sulbin.
reklama


Kurier Garwoliński: Jak to było, że zainteresował się Pan branżą hotelarską?



KG: Dużo pomysłów zaczerpnął Pan z hotelu rodziców?



KG: Mówiąc o prowadzeniu Hotelu i Restauracji, używa Pan liczby mnogiej? Można nazwać Waszą działalność firmą rodzinną?



KG: Jak dzielicie się obowiązkami?



KG:  Od pomysłu do realizacji, jak wyglądała droga do wcielenia wszystkiego w życie?



KG: Czy aby prowadzić prężnie działający obiekt, trzeba się na tym znać, czy wystarczy mieć dobry team?
reklama



KG: Doskonalicie się w tych obszarach, które już stworzyliście, czy stawiacie na rozwój?



KG: A jakie są wymagania klientów z Garwolina i okolic? Jest jakiś sposób weryfikacji ich zadowolenia?



KG: Na pewno wiele osób chciałoby prowadzić tego typu działalność, ale nie każdemu się to udaje. W czym upatruje Pan swój sukces?



KG: Hotel, restauracja czy sala bankietowa - co jest numerem jeden jeśli chodzi o rentowność?



KG: Przygotowanie jakiego typu imprez przynosi Panu największą frajdę?



KG: Trochę się nie dziwię, kiedy wyglądam przez okno…



KG: Porozmawiajmy trochę o hotelu. Kto najczęściej jest klientem Pańskiego hotelu?
reklama



KG: Czy może Pan przybliżyć jakąś problemową sytuację związaną z gośćmi hotelowymi?



KG: Dobrze. W takim razie improwizuję. O 23h do recepcji przychodzi gość hotelowy, twierdząc, że nie może zasnąć, ponieważ jego materac jest niewygodny. Żąda zmiany pokoju bądź zwrotu pieniędzy – co Pan robi?



KG: Dużo jest takich sytuacji? Często musi Pan interweniować osobiście?



KG: Przygotowujecie pracowników do tego typu sytuacji?



KG: Trzeba być zawsze o krok przed konkurencją?



KG: Kto w takim razie jest dla Was konkurencją?



KG: Marzenia, plany na przyszłość?



KG: W takim razie życzę powodzenia w ich realizacji. Dziękuję za rozmowę.
reklama

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
logo