A zatem skoro minister mógł zmodyfikować organizację pracy jednostki systemu oświaty, no nasuwa się pytanie: Czy to mógł wprowadzić nauczanie zdalne?
NIE!!!
Minister nie dostał w tym zakresie upoważnienia do dowolnego manipulowania systemem oświaty.
nie posiadał on prawa do ustanowienia nowych wytycznych
w stanie epidemii cały system oświaty działa normalnie z wyjątkiem tych obszarów, gdzie minister wyłączył stosowanie jakichś przepisów i ewentualnie wprowadził w ich miejsce inne
musiałby rozporządzeniem wyłączyć stosowanie tych przepisów, które nakazywały organizację zajęć stacjonarnych.
szkoła pełni nie tylko funkcję edukacyjną, ale również wychowawczą i opiekuńczą, więc jej działalność wykracza daleko poza samą organizację zajęć
Nie ma tu natomiast nic o organizacji zajęć stacjonarnych czy sprawowaniu funkcji opiekuńczej. Pokażę to na przykładach.
W tym miejscu stwierdzić należy iż działania MEN w tym zakresie jest bezprawne i sprzeczne z Konstytucją
W ustawie można jedynie określić sposób wykonywania obowiązku szkolnego, ale tak, aby prawo do nauki żadnego ucznia nie było naruszone.
Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa. Sposób wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.
Trybunał Konstytucyjny
Z powyższego orzecznictwa wynika jednoznacznie się, że prawo do nauki nie może być ograniczone nawet po wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej
Niestety w tym miejscu stwierdzić należy zachowanie dyrektor szkół jakie obecnie prezentują, będzie miało dalekosiężne skutki dla całego narodu na przestrzeni wielu kolejnych lat. I to nie tylko ze względu na drastyczne obniżenie poziomu kształcenia, ale też przez zaburzenie rozwoju społecznego znacznej części populacji.
Rozporządzenie oczywiście nie zmienia nic w kwestii organizacji zajęć, bo obowiązek organizowania zajęć stacjonarnych nadal wynika z ustawy, a żadne przepisy w tej materii nie zostały wyłączone.
Stwierdzić należy iż:
Zgodnie z ustawą dyrektor ma organizować zajęcia stacjonarne.
Zgodnie z ustawą dyrektor ma zapewnić świetlicę dla wszystkich dzieci, których pracujący rodzice i o to wnioskują.
Zgodnie z ustawą dyrektor ma organizować zajęcia wychowania fizycznego w określony sposób. W rozporządzeniu każą mu organizować nauczanie zdalne, więc ze skomplikowanych obliczeń wychodzi mu, że wf również musi być zdalny.
Zgodnie z ustawą dyrektor ma organizować zajęcia stacjonarne dla wszystkich. W rozporządzeniu każą mu organizować nauczanie zdalne dla klas IV-VIII, więc na wszelki wypadek wpuszcza do szkoły tylko klasy I-III.
To dyrektorzy zamknęli szkoły. Oni narzucili bezprawnie nauczanie zdalne
Najlepszym na to dowodem jest fakt, że niektóre szkoły działają.
To jest trochę taka sytuacja jak z przedsiębiorcami. Nikt im ustawą działalności nie ograniczył. Sami się pozamykali, bo ulegli rozporządzeniom i niektórzy nie chcą się otworzyć bo wciąż mówią że Rada Ministrów im nie pozwala i nie myślą, że jak pojawi się możliwość wnoszenia powództwa o odszkodowanie (kiedy TK rozpozna wniosek Morawieckiego o stwierdzenie niekonstytucyjności art. 417 k.c. w czasie trwania stanu epidemii) sądy spojrzą na ich pozwy o odszkodowanie właśnie w taki sposób?
Jak zamierza się z tego w przypadku postępowań sądowych, jakie niewątpliwie go czekają z tego wytłumaczyć, że nie realizował swoich ustawowych zadań, doprowadzając przez to do ruiny systemu oświaty i niszcząc życie wielu dzieci i ich rodzin?
Zatem zdecyduj czy chcesz walczyć o lepsze jutro dla swojego dziecka. Wiadomo, że walka ta nie będzie łatwa, musicie zorganizować się w grupę, pójść do dyrektora na rozmowę, a jeśli ona nie pomoże rozważyć możliwość zawiadomienia prokuratury właściwej miejscowo o podejrzeniu popełnieni a przez jego osobę przestępstwa z art. 231 k.k.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.