31 sierpnia był wyjątkowym dniem dla pana Henryka Szczepańskiego. Ceniony mieszkaniec Garwolina, który 29 sierpnia obchodził swoje 102. urodziny, przyjął życzenia od bliskich oraz przedstawicieli miasta. W domu jubilata pojawili się burmistrz Garwolina Marzena Świeczak, przewodniczący Rady Miasta Marek Mikulski oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Agnieszka Kołodziej. Były kwiaty, list gratulacyjny, upominek, toast, tort i tradycyjne „Sto lat”.
Najważniejszy był jednak sam jubilat – jego pogoda ducha, życzliwość i poczucie humoru, które, jak podkreślają osoby spotykające się z panem Henrykiem, od lat pozostają jego znakiem rozpoznawczym.
Urodził się ponad sto lat temu
Henryk Szczepański urodził się 29 sierpnia 1924 roku we wsi Goździk. Dorastał w licznej rodzinie – miał siedmioro rodzeństwa. Historia służby ojczyźnie była obecna w jego rodzinie już wcześniej. Jego ojciec Franciszek walczył w Legionach Józefa Piłsudskiego.
Kiedy Henryk Szczepański był młodym człowiekiem, przyszło mu dorastać w czasie jednego z najtragiczniejszych okresów w historii Polski i Europy.
W 1944 roku, mając zaledwie 20 lat, został wezwany na przeszkolenie wojskowe. Trafił do Trzebieszowa, gdzie przygotowywał się do służby na froncie i został przeszkolony do obsługi ciężkiego karabinu maszynowego.
Wkrótce wojna przestała być dla niego wydarzeniem znanym jedynie z opowieści.
Z Trzebieszowa na front
Pan Henryk służył w II Armii Wojska Polskiego. Wraz ze swoim oddziałem przeszedł drogę przez Warszawę, Łódź i Poznań, by ostatecznie znaleźć się na froncie.
Brał udział w walkach pod Budziszynem – jednej z najcięższych bitew, w których uczestniczyła II Armia Wojska Polskiego.
Wspomnienia z tamtych lat pozostały z nim na całe życie. Kiedy w 2024 roku, podczas swoich setnych urodzin, opowiadał o wojennych doświadczeniach, nie ukrywał, jak dramatyczne były to chwile. W jego relacjach powracała pamięć o młodych żołnierzach, którzy ginęli podczas walk.
Do rodzinnego domu powrócił dopiero 26 października 1946 roku, po dwóch latach walki za ojczyznę i odbyciu służby wojskowej.
Po wojnie wybrał Garwolin
Po zakończeniu wojny Henryk Szczepański związał swoje życie z Garwolinem.
Tu pracował, założył rodzinę i budował swoją codzienność już w zupełnie innej Polsce niż ta, którą znał jako młody człowiek.
W 1950 roku ożenił się z Haliną Mikulską. Doczekali się dwójki dzieci – Ewy i Adama. Los nie oszczędzał jednak pana Henryka. Jego pierwsza żona zmarła w 1960 roku. Trzy lata później zawarł drugi związek małżeński z Heleną z domu Mucha.
Przez lata pracował jako szewc – najpierw prowadząc własną działalność, później jako członek Spółdzielni Szewskiej w Garwolinie. Następnie pracował jako magazynier w Rejonowej Spółdzielni Rolniczo-Handlowej „Samopomoc Chłopska”.
Był również związany ze środowiskiem kombatanckim i pełnił funkcję kierownika w Stowarzyszeniu Kombatantów Polskich.
Jego wspomnienia zostały zachowane
Historia pana Henryka jest ważna nie tylko dla jego rodziny i najbliższych.
W 2024 roku wspomnienia Henryka Szczepańskiego oraz innej mieszkanki Garwolina – Ireny Góry – zostały nagrane w ramach projektu dokumentującego relacje świadków historii. Pracownicy Instytutu Pileckiego przyjechali do Garwolina, by wysłuchać ich opowieści o życiu i doświadczeniach czasu wojny.
Dzięki temu historia człowieka, który jako dwudziestolatek znalazł się na wojennym froncie, została zachowana również dla kolejnych pokoleń.
102 lata i wciąż niezmienny humor
Tegoroczne spotkanie urodzinowe było kolejną okazją do rozmów, wspomnień i serdecznych życzeń.
Pan Henryk już wcześniej udowadniał, że upływające lata nie odbierają mu ani energii, ani charakterystycznego dystansu do świata. W ubiegłych latach podczas spotkań urodzinowych wspominał dawnych znajomych, opowiadał o swojej młodości i żartował z upływającego czasu.
Dziś ma 102 lata.
Za nim wojna, trudne powojenne lata, praca, rodzina i ponad stulecie historii, którą zna nie z podręczników, ale z własnego życia.
A mimo to – jak pokazuje każde kolejne spotkanie z jubilatem – wciąż najważniejsze pozostają uśmiech, życzliwość i radość z obecności bliskich.
Panu Henrykowi życzymy kolejnych lat w zdrowiu, spokoju i niezmiennie doskonałej formie.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.