"Nie pozwolimy zabetonować naszego osiedla". Mieszkańcy Garwolina ostrzegają władze miasta: "Sprawa trafia do Jaworowicz"

Opublikowano:
Autor: ok

"Nie pozwolimy zabetonować naszego osiedla". Mieszkańcy Garwolina ostrzegają władze miasta: "Sprawa trafia do Jaworowicz" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaAtmosfera wokół planów możliwej budowy bloków przy ul. Mickiewicza i Gracjanów robi się coraz bardziej napięta. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Garwolina mieszkańcy południowej części miasta przyszli na obrady z jasnym przekazem: mają dość milczenia urzędu i obawiają się, że za ich plecami zapadają decyzje, które na zawsze zmienią charakter spokojnych osiedli domów jednorodzinnych. Padły mocne słowa o "zatajaniu informacji", a także zapowiedź nagłośnienia sprawy w mediach ogólnopolskich. – O sprawie została poinformowana pani Elżbieta Jaworowicz – mówił publicznie przedstawiciel mieszkańców.
reklama

Na XXX sesji Rady Miasta Garwolina głos w imieniu mieszkańców zabrał Mateusz Biernacki. Już na początku wystąpienia podkreślił, że mieszkańcy od miesięcy próbują uzyskać konkretne informacje dotyczące prac nad planem ogólnym i ewentualnych zmian planistycznych, które mogłyby dopuścić zabudowę wielorodzinną.

– Mam wrażenie, że odkładacie te decyzje na sam koniec – mówił do radnych i władz miasta.

Przypomniał również, że mieszkańcy od kilku tygodni wysyłają do urzędu kolejne pisma, ale – jak twierdzi – nie otrzymują odpowiedzi.

– W magistracie przychodziliśmy do działu urbanistyki. Pracownicy nie udzielają nam żadnych informacji. Żadnych informacji. To jest jakaś tajemnica? To dotyczy naszej przyszłości – podkreślał.

Jeszcze mocniej zabrzmiały kolejne słowa.

– Wszystko jest, mam wrażenie, zatajane. W związku z tym jako mieszkańcy podjęliśmy decyzję, żeby nagłośnić tę sprawę medialnie. O sprawie została poinformowana pani Elżbieta Jaworowicz – powiedział Mateusz Biernacki.

reklama

Ponad 200 podpisów pod protestem

Mieszkańcy podkreślają, że sprzeciw wobec możliwej budowy bloków nie jest głosem kilku osób. Jak zaznaczył podczas sesji Mateusz Biernacki, pod jednym z ostatnich pism podpisało się już ponad 200 mieszkańców okolicy.

– Podpisało nie 70 osób, tylko ponad 200 osób – mówił, odnosząc się do wcześniejszych informacji pojawiających się podczas komisji rady miasta.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy terenów po obu stronach ul. Lubelskiej. Deweloper złożył wnioski dotyczące zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz planie ogólnym dla terenów przy ul. Mickiewicza i ul. Beethovena. Chodzi o możliwość realizacji zabudowy wielorodzinnej.

Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim utraty kameralnego charakteru osiedli, zwiększonego ruchu samochodowego, hałasu oraz "zabetonowania" terenów zielonych.

reklama

"Czy bloków nie będzie?"

Podczas sesji przedstawiciel mieszkańców wprost pytał władze miasta, czy nadal aktualne są deklaracje składane wcześniej przez samorządowców.

– Czy będziecie stosować się do tego, co w 2025 roku uspokajaliście nas i powiedzieliście, że bloków nie będzie? – pytał Mateusz Biernacki. Jednoznacznej odpowiedzi jednak nie otrzymał. 

Mieszkańcy domagają się także udostępnienia pełnej dokumentacji związanej ze sprawą, w tym pism dewelopera, protokołów komisji oraz koncepcji planu ogólnego analizowanych przez urząd i radnych.

Przewodniczący rady: "Żadna decyzja nie zapadła"

 Przewodniczący Rady Miasta Garwolina Marek Mikulski zapewniał, że rada miasta nie podjęła jeszcze żadnych decyzji dotyczących ewentualnej zabudowy wielorodzinnej.

reklama

– Żadna decyzja ze strony rady i urzędników nie zapadła – podkreślał.

Wyjaśnił również, że dotychczasowe spotkania radnych dotyczące planu ogólnego miały charakter szkoleniowy.

– Spotkaliśmy się dwa razy z radnymi. Pan urbanista przeszkolił radnych, wytłumaczył, na czym plan ogólny polega i jakie mamy terminy do uchwalenia planu – mówił przewodniczący.

Zapowiedział także, że wszystkie procedury będą prowadzone jawnie, a mieszkańcy zostaną poinformowani o konsultacjach społecznych.

– Nikt przed nikim nie będzie niczego zatajał. Będą państwo mogli przyjść, zadawać pytania i zgłaszać uwagi – zapewniał Marek Mikulski.

Miasto pod presją czasu

Podczas dyskusji pojawił się także wątek terminów związanych z uchwaleniem planu ogólnego. Przewodniczący rady przyznał, że samorządy są pod dużą presją czasu.

reklama

– Czas nas goni. Jeśli się nie wyrobimy w ustawowym terminie, możemy stracić dofinansowanie na plan – mówił.

Dodał również, że brak uchwalenia planu ogólnego może w przyszłości sparaliżować możliwość wydawania decyzji o warunkach zabudowy.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo