Na nekrologu umieszczonym w gablotce znalazła się także informacja, że Edward Kowalczyński zmarł 14 czerwca 1871 roku w wieku 52 lat. Jego żeliwny grób przez ponad półtora wieku był częścią cmentarza parafialnego w Garwolinie. Dziś po zabytkowym nagrobku pozostała przede wszystkim pamięć – i pytania o to, jak mogło dojść do jego zniszczenia.
Klepsydra, która stała się głosem oburzonych
Zdjęcie nekrologu opublikował Krzysztof Kot. W swoim wpisie zwrócił uwagę, że jego treść mówi więcej niż wiele urzędowych pism. Podkreślił również, że gest osoby, która umieściła klepsydrę w gablotce, pokazuje, iż mieszkańcy pamiętają o sprawie i nie godzą się na zniszczenie historycznego obiektu.
Pod wpisem pojawiły się komentarze wyrażające oburzenie i rozczarowanie. Jedna z osób napisała: „Widziałam dzisiaj tę klepsydrę i byłam zażenowana, że takie haniebne praktyki mają miejsce na naszym cmentarzu”.
Inny komentarz zwraca uwagę na możliwe motywy działania sprawców: „To nie bezmyślność zniszczyła ten nagrobek, a zachłanność na kasę, niestety...”.
Nie zabrakło także głosów poparcia dla osób, które nagłośniły sprawę. „Ważne, że nie odpuszczacie tego tematu...” – napisała jedna z internautek.
Fragmenty nagrobka znaleziono na złomowisku
O sprawie zniszczenia grobowca Edwarda Kowalczyńskiego informowaliśmy już wcześniej. Chodzi o XIX-wieczny nagrobek, z którego zniknęła żeliwna konstrukcja. Naruszona została również murowana krypta grobowa, a fragmenty historycznego ogrodzenia i pomnika miały zostać odnalezione na skupie złomu.
Sprawą zainteresowała się Fundacja Koszary – Przywróćmy Pamięć, która zawiadomiła Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. We wrześniu 2026 roku inspektorzy przeprowadzili oględziny na cmentarzu. Konserwator potwierdził nieprawidłowości wskazane w zgłoszeniu. Znaczenie ma również fakt, że cmentarz parafialny w Garwolinie jest objęty ochroną konserwatorską poprzez ujęcie w gminnej ewidencji zabytków.
W następstwie ustaleń do Prokuratury Rejonowej w Garwolinie skierowano zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Na tym etapie nie można jednak przesądzać, kto odpowiada za zniszczenie nagrobka ani jakie zarzuty mogą zostać postawione.
„Pamięci nie da się wyrzucić na złom”
Klepsydra umieszczona przy cmentarzu jest kolejnym głosem w sprawie, która poruszyła mieszkańców Garwolina. Zamiast urzędowego komunikatu pojawiły się mocne słowa i przypomnienie, że nagrobek przetrwał ponad 150 lat – także okres zaborów i dwie wojny światowe.
Teraz mieszkańcy czekają na wyjaśnienie, kto i w jakich okolicznościach doprowadził do jego demontażu. Jak napisał Krzysztof Kot, pamięci o Edwardzie Kowalczyńskim nie da się wyrzucić na złom.
źródło: Krzysztof Kot/facebook.com

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.