Spór o pensję starosty wybucha na nowo. Wojewoda unieważnia uchwałę, rada wciąż podzielona

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

Spór o pensję starosty wybucha na nowo. Wojewoda unieważnia uchwałę, rada wciąż podzielona - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaSpór o wynagrodzenie starosty Iwony Kurowskiej wchodzi w kolejną fazę i nic nie wskazuje na szybkie zakończenie. Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Garwolińskiego radni ponownie odrzucili uchwałę w tej sprawie. Wynik głosowania znów był niemal identyczny jak wcześniej – 11 głosów „za” i 12 „przeciw”. W tle pozostaje decyzja wojewody, który unieważnił wcześniejszą uchwałę, wskazując na naruszenie prawa.
reklama

Obrady rozpoczęły się po godzinie 17 od minuty ciszy ku pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej i zbrodni katyńskiej. Chwilę później przewodniczący zarządził niemal dwugodzinną przerwę na posiedzenia komisji.

Dopiero około 19:15 radni wrócili na salę i rozpoczęli właściwą dyskusję. Już wtedy było jasne, że kluczowym tematem będzie ponownie wynagrodzenie starosty.

Spór o pensję: „Kolejny raz procedujemy…”

Dyskusję otworzyła radna Karolina Jamnicka-Kondej, która wprost odniosła się do powracającego projektu uchwały:

– Kolejny raz procedujemy uchwałę o podwyższeniu pani wynagrodzenia oraz wyrównaniu pensji od 1 lipca 2025 roku. Kolejny raz dostajemy projekt uchwały od zarządu, którego przewodniczącą jest pani starosta – mówiła.

Radna zwróciła uwagę nie tylko na samą podwyżkę, ale też na tryb jej procedowania i konsekwencje finansowe. Do zarzutów szybko odniosła się starosta Iwona Kurowska, wskazując na przepisy dotyczące minimalnego wynagrodzenia:

reklama

– Szanowni państwo, cały czas pomijacie fakt, że po obniżeniu wynagrodzenia starosty weszły przepisy określające minimalne wynagrodzenie. Od 1 lipca wynagrodzenie starosty jest poniżej minimum ustalonego przepisami – podkreśliła.

Radna Jamnicka-Kondej nie pozostała jednak dłużna. W swojej wypowiedzi odwołała się do zasad finansów publicznych:

– Narusza to zasadę roczności budżetu. Naczelny Sąd Administracyjny wskazywał, że wydatki na wynagrodzenia są wydatkami bieżącymi, które wygasają z końcem roku budżetowego – zaznaczyła.

Cień decyzji wojewody nad salą obrad

Nad całą dyskusją wyraźnie unosił się kontekst niedawnej decyzji wojewody mazowieckiego, który unieważnił marcową uchwałę dotyczącą wynagrodzenia starosty. Rozstrzygnięcie nadzorcze nie pozostawiło wątpliwości co do przyczyn – chodziło o naruszenie podstawowych zasad procedowania uchwał. W ocenie wojewody osoba pełniąca funkcję starosty, będąca jednocześnie radną, nie powinna brać udziału w głosowaniu dotyczącym własnego wynagrodzenia, ponieważ ma w tej sprawie bezpośredni interes prawny.

reklama

Co istotne, nie był to jedynie formalny zarzut. W uzasadnieniu podkreślono, że udział starosty w głosowaniu miał realny wpływ na wynik – uchwała została przyjęta minimalną większością, a bez tego jednego głosu nie uzyskałaby wymaganej liczby głosów. W praktyce oznacza to, że organ nadzoru zakwestionował nie tylko tryb podjęcia decyzji, ale również jej skutki finansowe. Uchwała została unieważniona w całości, a jej wykonanie – w tym wypłata wyższego wynagrodzenia i ewentualnych wyrównań – zostało wstrzymane z mocy prawa.

Decyzja wojewody postawiła Radę Powiatu w trudnej sytuacji. Z jednej strony konieczne jest dostosowanie uchwały do obowiązujących przepisów, z drugiej – wciąż brakuje większości, która byłaby w stanie ją przyjąć. Spór przestał więc być wyłącznie konfliktem politycznym między radnymi. Stał się także problemem prawnym, który wymaga precyzyjnego przeprowadzenia procedury i uniknięcia kolejnych uchybień.

reklama

Głosowania: zawsze ten sam wynik

Gdy doszło do głosowania, scenariusz był niemal identyczny jak w poprzednich miesiącach - 11 głosów „za” i 12 głosów „przeciw". Tym samym projekt uchwały dotyczący wynagrodzenia starosty upadł. Taki sam wynik powtórzył się przy kolejnych punktach obrad, wyborze członka zarządu powiatu (Sebastian Kieliszek) i uchwale dotyczącej kontroli SP ZOZ w Garwolinie.

Po odrzuceniu kandydatury do zarządu starosta skomentowała sytuację krótko:

– Pracujemy dalej. Mam nadzieję, że za którymś razem się uda.

Przewodniczący rady Michał Pałyska zapowiedział, że temat wynagrodzenia starosty wróci jeszcze w kwietniu – tym razem z jego inicjatywy.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo