"Widziałam, jak Niemcy zastrzelili człowieka… takie rzeczy dziecko pamięta na całe życie". Nie żyje Walentyna Winek, świadek historii Garwolina

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: js

"Widziałam, jak Niemcy zastrzelili człowieka… takie rzeczy dziecko pamięta na całe życie". Nie żyje Walentyna Winek, świadek historii Garwolina - Zdjęcie główne
Autor: garwolin.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaJako siedmioletnia dziewczynka widziała, jak bomby spadają na Garwolin, a mieszkańcy w panice uciekają z miasta. – „Miałam siedem lat, kiedy zaczęło się bombardowanie. Wszyscy uciekali, był strach, wielki strach” – wspominała po latach. Te obrazy towarzyszyły jej przez całe życie. 12 kwietnia 2026 roku zmarła Walentyna Winek – jedna z ostatnich osób, które pamiętały wojenny Garwolin z własnych doświadczeń.
reklama

Urodziła się w 1932 roku i całe swoje życie związała z Garwolinem. Była nie tylko świadkinią historii, ale także jej żywą kronikarką. Jako dziecko przeżyła bombardowanie miasta 8 września 1939 roku, a w czasie okupacji – mimo ogromnych trudności – kontynuowała naukę na tajnych kompletach prowadzonych w domu rodzinnym przez nauczycielkę Zofię Ligowską.

Pochodziła z rodziny silnie zakorzenionej w lokalnej społeczności. Rodzice prowadzili gospodarstwo rolne i zajmowali się szyciem kożuchów. Jej ojciec był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej, a ona sama przez lata angażowała się w działalność społeczną, kontynuując tę tradycję. Dla wielu mieszkańców była osobą wyjątkową – kimś, kto nie tylko pamiętał dawny Garwolin, ale potrafił o nim opowiadać w sposób żywy, sugestywny i poruszający.

reklama

- Sąsiadka miała radio i dzięki niemu dowiedziano się o wybuchu wojny. Zmobilizowano kilku znajomych młodych mężczyzn. Ojciec nie został zmobilizowany, ale był członkiem OSP. Pewnego dnia nieznajomy mężczyzna chciał przejść na łąki i bohaterka przeprowadziła go przez podwórko, mężczyzna namawiał domowników, by poszli razem z nim – przypuszczenie, że wiedział o planowanym bombardowaniu. Gdy zaczął się nalot, ojciec wrócił do domu – wynoszenie wyprawionych skór. Po bombardowaniu rodzina spędziła noc na łące, następnego dnia ojciec wywiózł rodzinę nad rzekę. Bombardowania miasta 9 września. Ukrywającym się przynosili jedzenie mieszkańcy Czyszkówka, potem jedna z kobiet zabrała rodzinę do siebie. Do Garwolina wrócono po wkroczeniu Niemców. - to jeden z obrazów utrwalonych w Archiwum Instytutu Pileckiego.

reklama

Po wojnie poślubiła Tadeusza Winka – byłego żołnierza Armii Krajowej. Ich wspólne życie było świadectwem losów całego pokolenia, które musiało odbudowywać swoją codzienność po tragedii wojny.

Walentyna Winek przez lata spotykała się z młodzieżą i dziećmi, dzieląc się swoimi wspomnieniami. Jej opowieści były nie tylko lekcją historii, ale także przestrogą i świadectwem siły ludzkiego doświadczenia.

Bezcenne świadectwo historii

Szczególne znaczenie ma relacja Walentyny Winek zarejestrowana w 2019 roku w Archiwum Instytutu Pileckiego w ramach projektu „Świadkowie Epoki”. To ponad godzinne nagranie jest niezwykle poruszającym świadectwem życia w Garwolinie przed wojną i w czasie okupacji – widzianego oczami dziecka, które dorastało w cieniu dramatycznych wydarzeń.

reklama

W swoich wspomnieniach wracała do pierwszych dni wojny. – Miałam siedem lat, kiedy zaczęło się bombardowanie. Wszyscy uciekali, był strach, wielki strach – opowiadała. Przywoływała obrazy ucieczki z miasta, noclegów poza domem i niepewności jutra.

Opisywała także codzienność okupacyjną, w której mimo zagrożenia starano się zachować namiastkę normalności. – Uczyliśmy się w domu, na tajnych kompletach. Pani Ligowska nas uczyła, to było bardzo ważne – mówiła, podkreślając znaczenie edukacji jako formy oporu i nadziei.

W relacji pojawiają się również dramatyczne sceny, które na zawsze zapisały się w jej pamięci. – Widziałam, jak Niemcy zastrzelili człowieka… takie rzeczy dziecko pamięta na całe życie – wspominała. Jednocześnie mówiła o solidarności i wzajemnej pomocy, które pozwalały przetrwać najtrudniejsze chwile.

reklama

Jej opowieść to także zapis świata, który już nie istnieje. – Przed wojną wszyscy żyli obok siebie, znaliśmy się. To było inne miasto – mówiła, przywołując obraz wielokulturowego Garwolina i codziennych relacji sąsiedzkich.

Wspominała również trudny czas po zakończeniu wojny. – Człowiek się cieszył, że wojna się skończyła, ale to nie był łatwy czas – podkreślała, opisując powojenną rzeczywistość i obecność nowych władz.

Relacja Walentyny Winek to dziś bezcenne źródło wiedzy o historii Garwolina i jego mieszkańców – autentyczne, osobiste i pełne emocji świadectwo epoki, której świadków z każdym rokiem jest coraz mniej.

Do końca życia pozostała związana z Garwolinem – obecna, aktywna i gotowa dzielić się pamięcią. Odeszła osoba wyjątkowa – świadek historii, społecznik i strażniczka pamięci o dawnym Garwolinie.

Rodzinie i bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Pogrzeb Walentyny Winek odbędzie się 14 kwietnia 2026 roku o godzinie 14:00 w Kolegiacie Przemienienia Pańskiego w Garwolinie.

źródło: garwolin.pl, Archiwum Instytutu Pileckiego

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo