8 sierpnia minęło dokładnie 13 lat od momentu, gdy w internecie pojawił się profil „Dawny Żelechów”. Jego autorem jest Michał Sztelmach, od lat związany z popularyzowaniem historii miasta. Dziś trudno wyobrazić sobie lokalną przestrzeń pamięci bez miejsca, w którym stare fotografie, dokumenty i rodzinne pamiątki spotykają się ze wspomnieniami kolejnych pokoleń.
Jubileusz stał się okazją do podziękowania wszystkim osobom, które przez lata współtworzyły tę inicjatywę. Jak podkreśla autor, to właśnie dzięki mieszkańcom, ich życzliwości i gotowości do dzielenia się rodzinnymi zbiorami „Dawny Żelechów” przestał być wyłącznie osobistym projektem.
Zaczęło się dużo wcześniej
Choć internetowa strona powstała w 2013 roku, zainteresowanie Michała Sztelmacha historią rodzinnego miasta sięga jego dzieciństwa.
W rozmowie opublikowanej przez „Echo Katolickie” wspominał, że już jako uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej rysował i opracowywał plany Żelechowa. Przełomowym momentem był październik 1994 roku. Miał wówczas dziesięć lat, gdy w lokalnej gazecie przeczytał artykuł regionalisty Jana Zduńczyka „W Żelechowie mieszkali Żydzi”.
To właśnie wtedy, jak wspominał po latach, po raz pierwszy zetknął się z historią miasta w sposób, który naprawdę go zafascynował.
Pasja nabrała nowego wymiaru po 2006 roku, kiedy Sztelmach rozpoczął pracę w Urzędzie Miasta i Gminy w Żelechowie. Zaangażował się w redakcję „Żelechowiaka”, gdzie zajmował się między innymi popularyzacją lokalnej historii. Duże znaczenie miała dla niego wydana w 2007 roku „Historia Żelechowa” autorstwa Zdzisława Wojtowicza.
Z czasem przyszła praca w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury, kolejne artykuły, poszukiwanie źródeł, udział w spotkaniach i konferencjach oraz – co najważniejsze – kontakt z mieszkańcami posiadającymi rodzinne archiwa.
Najpierw były fotografie
Historia „Dawnego Żelechowa” jest mocno związana ze starymi fotografiami.
Jeszcze przed powstaniem profilu Michał Sztelmach pracował nad albumem „Żelechów na starej fotografii – Ocalić od zapomnienia”, wydanym przez Gminę Żelechów w 2012 roku. Jego celem było zebranie rozproszonych rodzinnych zbiorów, zabezpieczenie fotografii przed zniszczeniem i udostępnienie ich szerszej publiczności.
To właśnie sukces publikacji stał się impulsem do wykorzystania internetu. Profil „Dawny Żelechów” został uruchomiony 8 sierpnia 2013 roku.
Pomysł okazał się wyjątkowo trafiony.
W ciągu pierwszych siedmiu lat funkcjonowania strony, od 2013 do 2020 roku, dzięki życzliwości darczyńców udało się zgromadzić ponad 1,5 tys. fotografii. Nie były to jednak wyłącznie zdjęcia przedstawiające charakterystyczne miejsca.
Były wśród nich fotografie ulic i budynków, rodzin, szkół, zakładów pracy, straży pożarnej i orkiestry, lokalnych uroczystości, tradycji i codziennego życia mieszkańców. Pojawiały się także zdjęcia związane z żelechowską społecznością żydowską oraz postaciami ważnymi dla historii miasta.
Miasto, którego już nie ma
Wartość takich zbiorów najlepiej widać wtedy, gdy patrzymy na stare fotografie nie jak na zwykłe obrazki, ale jak na dokumenty.
Na jednym zdjęciu może znajdować się nieistniejący już budynek. Na innym – ulica, która zmieniła wygląd. Jeszcze inne pokazuje grupę ludzi, których nazwisk nie pamięta już niemal nikt.
I właśnie wtedy rozpoczyna się praca nad odtworzeniem historii.
Michał Sztelmach przez lata odwiedzał osoby posiadające stare rodzinne zbiory. Fotografie były wypożyczane, skanowane, opisywane i konfrontowane z innymi źródłami. Czasami ustalenie miejsca, daty czy tożsamości osoby ze zdjęcia wymagało dodatkowych poszukiwań.
– Nieopisane fotografie są szczególnie trudne do rozszyfrowania. Gdy nie ma już dziadków czy rodziców, którzy mogliby powiedzieć, kto znajduje się na zdjęciu, część historii może zostać bezpowrotnie utracona – zwracał uwagę autor w rozmowie z „Echem Katolickim”.
Dlatego „Dawny Żelechów” to nie tylko publikowanie starych zdjęć. To również próba ich identyfikowania, opisywania i zachowania kontekstu.
Pamięć, która łączy pokolenia
Jedną z najbardziej niezwykłych cech profilu jest jego społeczność.
Stare fotografie często wywołują lawinę komentarzy. Ktoś rozpoznaje swojego dziadka, ktoś inny dawną sąsiadkę, szkołę, sklep albo miejsce, którego już nie ma. Do dyskusji dołączają osoby mieszkające dziś poza Żelechowem, czasem w innych częściach Polski, a nawet poza granicami kraju.
W 2023 roku „Echo Katolickie” pisało, że profil obserwowało około 6 tys. osób, wśród nich mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Holandii, Francji, Irlandii, Hiszpanii, Norwegii i Izraela.
Dla wielu z nich jest to sposób na kontakt z rodzinnym miastem.
To szczególnie ważne w przypadku osób, które wyjechały z Żelechowa wiele lat temu. Stare fotografie pozwalają im wrócić do miejsc, w których spędzili dzieciństwo i młodość.
Z Facebooka na karty książki
Efektem tej wieloletniej pracy są nie tylko publikowane w internecie fotografie.
Zebrane materiały trafiły również do kolejnych wydań albumu „Żelechów na starej fotografii. Ocalić od zapomnienia”. Pierwsza publikacja ukazała się w 2012 roku. Kolejna część, wydana przez Gminę Żelechów z udziałem środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, została zaprezentowana w 2022 roku. Duża część zdjęć wykorzystanych w publikacji została pozyskana właśnie za pośrednictwem „Dawnego Żelechowa”.
Druga publikacja nie była więc wyłącznie dziełem jednego autora. Powstała dzięki dziesiątkom, a właściwie setkom osób, które otworzyły rodzinne albumy i pozwoliły, by ich prywatne pamiątki stały się częścią historii całego miasta.
Historia nadal się pisze
„Dawny Żelechów” nie jest zamkniętym archiwum. Wciąż pojawiają się nowe fotografie, dokumenty i historie.
W ostatnich latach profil był również źródłem materiałów dotyczących mniej znanych fragmentów dziejów miasta. Michał Sztelmach zajmuje się między innymi historią żelechowskiej społeczności żydowskiej, dawnych zabytków, miejsc i osób związanych z miastem.
Jeszcze w lipcu tego roku, przy okazji rozpoczęcia prac nad zabezpieczeniem zabytkowej mykwy w Żelechowie, publikowane przez niego materiały pomogły przybliżyć historię tego miejsca i żydowskiej społeczności miasta.
To pokazuje, że lokalna historia nie jest wyłącznie opowieścią o odległej przeszłości. Jest także sposobem na lepsze rozumienie miejsc, które mijamy każdego dnia.
„To nie tylko moja zasługa”
W jubileuszowym wpisie Michał Sztelmach podziękował wszystkim sympatykom „Dawnego Żelechowa”. Za odwiedziny, komentarze, polubienia, ale przede wszystkim za dzielenie się rodzinnymi fotografiami, dokumentami i pamiątkami.
Bo choć profil ma jednego autora, jego zawartość przez lata tworzyła cała społeczność.
Także Gmina Żelechów pogratulowała jubileuszu, podkreślając, że „Dawny Żelechów” stał się miejscem, w którym dzięki pasji, zaangażowaniu i życzliwości wielu osób ożywają dawne fotografie, wspomnienia i historie mieszkańców.
I chyba właśnie w tym tkwi największa wartość tego projektu.
Przez 13 lat zmieniła się technologia, zmieniło się miasto, zmieniły się kolejne pokolenia mieszkańców. Jedno pozostało niezmienne – potrzeba pamiętania.
„Dawny Żelechów” pokazuje, że historia miasta nie musi być zamknięta wyłącznie w książkach i archiwach. Czasem wystarczy otworzyć stary rodzinny album, znaleźć fotografię sprzed kilkudziesięciu lat i zapytać: kto jest na tym zdjęciu? gdzie je zrobiono? co wtedy działo się w Żelechowie?
Z takich pytań powstaje pamięć. A z pamięci – historia, którą można przekazać dalej.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.