Zdecydowany sprzeciw wobec inwestycji
W petycji, powołując się na art. 63 Konstytucji RP oraz ustawę o petycjach, mieszkańcy domagają się odmowy wydania decyzji o warunkach zabudowy dla planowanej inwestycji oraz uznania ich za stronę postępowania administracyjnego na podstawie art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Jak argumentują, planowana biogazownia – mimo że formalnie dotyczy mocy do 0,5 MW – będzie przedsięwzięciem o charakterze przemysłowym, którego oddziaływanie wykracza poza standardowo przyjmowany obszar analizy urbanistycznej.
W dokumencie wskazano sześć kluczowych obszarów budzących obawy.
Obawy o środowisko i rzekę Wilgę
Jednym z głównych argumentów jest lokalizacja inwestycji w bezpośrednim sąsiedztwie lub otulinie rzeki Wilgi – terenu o wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych.
Mieszkańcy podnoszą, że przemysłowy charakter biogazowni, ingerencja w grunt oraz ryzyko wycieków i zmian stosunków wodnych mogą doprowadzić do nieodwracalnych szkód w ekosystemie. Ich zdaniem teren ten stanowi naturalne zaplecze rekreacyjne i potencjalny atut turystyczny gminy.
Odory, insekty, gryzonie
W petycji przywołano również doświadczenia z innych regionów Polski, gdzie funkcjonujące biogazownie generują – według mieszkańców – uciążliwy zapach związany z fermentacją oraz składowaniem i transportem substratów (m.in. gnojowicy, kiszonki, odpadów organicznych).
Autorzy dokumentu obawiają się także zwiększonej liczby gryzoni oraz insektów, co – ich zdaniem – może stanowić zagrożenie sanitarne i znacząco obniżyć komfort życia, szczególnie w okresie letnim.
Ryzyko pożaru i wybuchu
Kolejnym argumentem jest potencjalne zagrożenie związane z magazynowaniem gazów łatwopalnych, w tym metanu, oraz dużych ilości substratów rolniczych. Mieszkańcy podkreślają, że lokalizacja obiektu w pobliżu terenów leśnych może w ich ocenie zwiększać ryzyko rozprzestrzenienia się ognia.
Transport i drogi
Zastrzeżenia budzi również kwestia wzmożonego ruchu pojazdów ciężarowych i ciągników rolniczych dowożących substraty oraz odbierających poferment. Zdaniem wnioskodawców może to doprowadzić do degradacji lokalnych dróg oraz pogorszenia bezpieczeństwa mieszkańców.
Spadek wartości nieruchomości
Mieszkańcy wskazują również na obawę przed spadkiem wartości nieruchomości oraz zmianą charakteru okolicy z mieszkaniowej i letniskowej na przemysłową. W ich ocenie inwestycja narusza zasadę tzw. „dobrego sąsiedztwa”, wymaganą przy wydawaniu warunków zabudowy.
Wójt: „Weźmiemy pod uwagę wszystkie aspekty”
Do sprawy odniósł się Wójt Gminy Miastków Kościelny Jerzy Jaroń.
– Sprawa trwa od pewnego czasu i obecnie przygotowujemy się do podjęcia decyzji w kwestii wydania warunków zabudowy. Państwo, którzy złożyli petycję, dość sprawnie i merytorycznie ją przygotowali. Jest blisko 700 podpisów mieszkańców – części miejscowości naszej gminy położonych najbliżej planowanej inwestycji, ale też Borowia – mówi wójt.
Jak dodaje, swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiła również Gmina Borowie, która poparła petycję mieszkańców.
Przedstawiciele społeczności lokalnej uczestniczyli także w sesji rady gminy, gdzie zaprezentowali swoją dokumentację i argumenty.
– To dla mnie bardzo ważne przy podejmowaniu decyzji. Będę rozpatrywał zarówno stanowisko mieszkańców, jak i potencjalnego inwestora – podkreśla Jerzy Jaroń.
Wójt zaznacza, że jest to pierwsza tego typu inwestycja procedowana na terenie gminy.
– Jest to duża inwestycja i to zrozumiałe, że budzi duży niepokój. To pierwsza tego typu sprawa w gminie – i na razie mówimy wyłącznie o pierwszym etapie, czyli wniosku o warunki zabudowy. To dla nas nowa sytuacja, dlatego będziemy posiłkować się opiniami biegłych. Weźmiemy pod uwagę wszystkie aspekty i dopiero wtedy wydamy decyzję – zapowiada.
Decyzja przed gminą
Na obecnym etapie postępowanie dotyczy wyłącznie wydania decyzji o warunkach zabudowy. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie miało kluczowe znaczenie dla dalszych losów inwestycji.
„Jako społeczność lokalna jesteśmy zdeterminowani, by chronić naszą okolicę przed inwestycją, która ma powstać w otulinie rzeki Wilgi i w bezpośrednim sąsiedztwie naszych domów. Obawiamy się nie tylko uciążliwości odorowych, ale także zagrożenia dla środowiska naturalnego” – piszą mieszkańcy.
Czym jest biogazownia rolnicza?
Biogazownia rolnicza to instalacja, w której w procesie beztlenowej fermentacji przetwarzane są surowce organiczne pochodzenia rolniczego – m.in. gnojowica, obornik, kiszonki roślinne czy odpady rolno-spożywcze. W wyniku tego procesu powstaje biogaz, zawierający głównie metan, który może być wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej i ciepła lub – po oczyszczeniu – wtłaczany do sieci gazowej. Produktem ubocznym jest tzw. poferment, stosowany jako nawóz naturalny. Biogazownie zaliczane są do odnawialnych źródeł energii, jednak ich funkcjonowanie – zwłaszcza w pobliżu zabudowy mieszkaniowej – bywa przedmiotem dyskusji ze względu na możliwe uciążliwości zapachowe, transportowe i środowiskowe.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.