Gest, który mówi więcej niż słowa! Nasi strażacy też ogolili głowy i dołączyli do niezwykłej akcji dla dzieci

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

Gest, który mówi więcej niż słowa! Nasi strażacy też ogolili głowy i dołączyli do niezwykłej akcji dla dzieci - Zdjęcie główne
Autor: OSP Sulbiny, OSP Miętne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoTo nie była zwykła zbiórka — to było dziewięć dni, które pokazały siłę ludzi, internetu i prawdziwej solidarności. Ponad 251 milionów złotych dla dzieci walczących z nowotworami i tysiące osób zaangażowanych w pomoc w całej Polsce. Wśród nich nie zabrakło także strażaków z powiatu garwolińskiego — druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulbinach i OSP Miętne nie tylko wsparli akcję Fundacji Cancer Fighters, ale też dali mocny, symboliczny wyraz solidarności, pokazując, że ich służba to coś znacznie więcej niż ratowanie życia.
reklama

Ogólnopolska akcja zainicjowana przez Łatwogang oraz rapera Bedoesa trwała nieprzerwanie przez dziewięć dni w formie transmisji na żywo. Jej celem było wsparcie dzieci chorujących na nowotwory.

W tle przez cały czas rozbrzmiewał utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany przez Bedoesa wspólnie z 11-letnią Mają, która po raz trzeci zmaga się z ostrą białaczką szpikową. To właśnie ta historia stała się impulsem do rozpoczęcia całej inicjatywy.

Stream przyciągnął tysiące widzów i darczyńców. Do mieszkania organizatorów przychodziły znane osoby, które na żywo zachęcały do wsparcia zbiórki. Nie brakowało też momentów, które odbiły się szerokim echem — jak symboliczne pogodzenie Dody z Magdą Gessler czy golenie głów przez znane osoby, w tym Katarzynę Nosowską.

reklama

Ponad 251 milionów złotych i pomoc, która trwa dalej

Finał transmisji nastąpił 26 kwietnia, tuż przed godziną 22:00. Na liczniku znajdowało się wtedy ponad 251 milionów złotych, a zbiórka wciąż rosła mimo zakończenia streamu.

To jedna z największych akcji charytatywnych w historii polskiego internetu. Jak podkreślają organizatorzy, ta kwota to nie tylko ogromna szansa na pomoc, ale także wielka odpowiedzialność.

Środki mają zostać przeznaczone m.in. na:

  • pilną pomoc dla dzieci wymagających leczenia i rehabilitacji,
  • wsparcie szpitali i klinik w całej Polsce,
  • działania systemowe poprawiające warunki leczenia,
  • pomoc dla osób wracających do zdrowia, m.in. w zakupie protez.
reklama

Zapowiedziano również pełną transparentność wydatkowania środków oraz uruchomienie specjalnego serwisu, w którym będzie można śledzić efekty pomocy.

Apel, który może zostać z nami na lata

Podczas zakończenia transmisji padła także ważna propozycja — aby 26 kwietnia stał się narodowym dniem walki z rakiem u dzieci. Pomysł spotkał się z dużym odzewem i może stać się początkiem ogólnopolskiej inicjatywy.

reklama

Strażacy też stanęli do tej walki

Do akcji włączyły się m.in. jednostki z powiatu garwolińskiego — Ochotnicza Straż Pożarna w Sulbinach oraz OSP Miętne, które oficjalnie poinformowały o swoim udziale.

Strażacy z Sulbin napisali:

- Jako Ochotnicza Straż Pożarna w Sulbinach z dumą dołączamy do akcji Cancer Fighters. Nie tylko gasimy pożary i ratujemy życie — chcemy też wspierać tych, którzy każdego dnia toczą swoją najtrudniejszą walkę. Dlatego dokładamy swoją cegiełkę, wierząc, że razem możemy zrobić coś naprawdę wielkiego. Zachęcamy wszystkich do wsparcia akcji — każda złotówka ma ogromne znaczenie.

reklama

Z kolei druhowie z Miętnego podkreślili:

- Pomagamy tam, gdzie potrzebna jest pomoc. Nie jesteśmy obojętni na ludzką krzywdę i zawsze staramy się wspierać tych, którzy tego potrzebują najbardziej. Dziś dokładamy swoją cegiełkę i wspieramy działania pomocowe w walce z chorobą. Każda inicjatywa, która niesie nadzieję i realną pomoc, zasługuje na wsparcie.  Razem możemy więcej. Dziękujemy wszystkim, którzy angażują się w pomoc i okazują serce. 

 

 

Symboliczny gest solidarności

Strażacy nie poprzestali jedynie na słowach. W geście wsparcia dla osób walczących z chorobą zdecydowali się ogolić głowy.

W Sulbinach na ten krok zdecydowało się aż pięciu druhów, natomiast w Miętnem — jeden strażak. To prosty, ale bardzo wymowny gest, który pokazuje, jak wielką empatią i zaangażowaniem wykazują się lokalne społeczności.

To dopiero początek

Jak podkreślają organizatorzy akcji — to nie koniec, a dopiero początek działań na tak dużą skalę. Zebrane środki mają realnie zmienić życie wielu dzieci i ich rodzin, a także wpłynąć na funkcjonowanie systemu leczenia w Polsce.

Jedno jest pewne — ta akcja pokazała, że razem naprawdę można dokonać rzeczy, które jeszcze chwilę temu wydawały się niemożliwe.

 

źródło: OSP Sulbiny, OSP Miętne

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo