Co najbardziej zniechęca pracowników urzędów? "Za mało zarabiamy, a pracy jest za dużo"

Opublikowano:
Autor: ok

Co najbardziej zniechęca pracowników urzędów? "Za mało zarabiamy, a pracy jest za dużo" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoCzy praca w samorządzie nadal jest atrakcyjna? Sekretarze gmin, miast i powiatów wskazują na dwa problemy, które mogą mieć bezpośredni wpływ na funkcjonowanie urzędów: zbyt niskie wynagrodzenia i nadmiar obowiązków. W obu przypadkach odsetek wskazań przekracza 90 proc., jeśli uwzględnić odpowiedzi określające je jako główny lub istotny czynnik demotywujący. To jeden z wniosków najnowszego raportu „Samorząd od środka”, przygotowanego przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej.
reklama

To jeden z wniosków najnowszego raportu „Samorząd od środka”, przygotowanego przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej. W badaniu uczestniczyło 1873 sekretarzy jednostek samorządu terytorialnego – gmin, miast i powiatów. Osoby, które na co dzień obserwują pracę urzędów od strony organizacyjnej i kadrowej, zostały zapytane m.in. o to, co najbardziej zniechęca pracowników.

Odpowiedzi są bardzo wyraźne. Na pierwszym miejscu znalazło się zbyt niskie wynagrodzenie – 48,4 proc. sekretarzy uznało je za główny czynnik demotywujący. Niewiele mniej, 47,3 proc., wskazało nadmiar obowiązków i nadmierne obciążenie pracą.

reklama

Wynagrodzenie i obciążenie pracą – dwa największe problemy

Jeszcze mocniej wyniki wyglądają po uwzględnieniu odpowiedzi „główne” oraz „istotne”.

93,5 proc. badanych wskazało zbyt niskie wynagrodzenie jako główny lub istotny czynnik demotywujący pracowników. W przypadku nadmiaru obowiązków było to 92,4 proc.

Na trzecim miejscu znalazły się częste zmiany prawa i niestabilność przepisów. Jako główny problem wskazało je 30,8 proc. sekretarzy, a po połączeniu odpowiedzi „główne” i „istotne” – 81,7 proc.

reklama

Dalej różnice są już wyraźne. Złą atmosferę w pracy jako główny czynnik demotywujący wskazało 17,7 proc. badanych, niedocenianie pracownika przez przełożonych – 16,2 proc., a nierówne lub niesprawiedliwe traktowanie – 13,3 proc.

To pokazuje, że w ocenie sekretarzy problemy systemowe są znacznie poważniejsze niż kwestie związane z atmosferą czy relacjami w miejscu pracy.

Pracy coraz więcej, a przepisy ciągle się zmieniają

W raporcie zwrócono uwagę na bliskość dwóch pierwszych wyników. Zbyt niskie wynagrodzenie i nadmiar obowiązków uzyskały niemal identyczne wskazania jako główne czynniki – odpowiednio 48,4 proc. i 47,3 proc.

reklama

Autorzy raportu określają je jako dwie strony tego samego problemu: pracownik może mieć poczucie, że wykonuje zbyt dużo pracy w stosunku do oferowanego wynagrodzenia.

Trzecim elementem układanki jest zmieniające się prawo. 81,7 proc. sekretarzy zaliczyło niestabilność przepisów do głównych lub istotnych czynników demotywujących. Raport wskazuje przy tym, że wszystkie trzy najważniejsze problemy mają charakter materialno-systemowy. Kierownictwo urzędu ma ograniczony wpływ na wysokość wynagrodzeń, zakres obowiązków wynikających z ustaw oraz tempo zmian prawa.

Czy urząd jest jeszcze atrakcyjnym miejscem pracy?

reklama

Badanie objęło również ogólną ocenę atrakcyjności zatrudnienia w samorządzie.

Sekretarze oceniali pracę w urzędzie w porównaniu z innymi dostępnymi możliwościami zatrudnienia w dziewięciostopniowej skali. Średnia wyniosła 5,53, a mediana 5.

Oceny 6 i wyższe wystawiło 49,1 proc. badanych, natomiast 24,5 proc. oceniło atrakcyjność pracy na poziomie 4 lub niżej. Najczęściej wybieraną odpowiedzią była „5” – wskazało ją 26,3 proc. sekretarzy. Autorzy raportu opisują ten wynik jako obraz pracy „raczej dobrej, ale z zastrzeżeniem”.

Co ciekawe, atrakcyjność pracy różni się w zależności od typu samorządu. Najniżej oceniono ją w gminach miejsko-wiejskich – średnia 5,36, podczas gdy w powiatach ziemskich wyniosła 5,85, a w gminach miejskich 5,71.

Nie zawsze odchodzą. Czasem po prostu trudno znaleźć nowych

Raport pokazuje również problem rotacji pracowników.

W powiatach ziemskich 53 proc. sekretarzy deklaruje rotację na poziomie do 5 proc. pracowników lub jej brak. W gminach wiejskich taki wynik wskazało 45 proc. badanych, w gminach miejsko-wiejskich – 42 proc., a w gminach miejskich – 36 proc.

Nie oznacza to jednak, że małe samorządy nie mają problemów kadrowych. Autorzy raportu zwracają uwagę na specyfikę lokalnego rynku pracy. W mniejszych miejscowościach pracownicy mogą rzadziej odchodzić, ponieważ mają mniej alternatyw zatrudnienia. Jednocześnie mniejsza liczba dostępnych specjalistów oznacza, że znalezienie kandydata na wolne stanowisko również może być trudne.

W większych jednostkach mechanizm wygląda inaczej. Tam pracownicy mają więcej możliwości przejścia do sektora prywatnego, korporacji czy innych wyspecjalizowanych branż, co może sprzyjać większej rotacji.

 

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo