Podczas sesji rady gminy 27 marca wójt Jerzy Jaroń przekonywał, że procedura została przeprowadzona zgodnie z przepisami.
– Została poinformowana dyrekcja, nauczyciele, pracownicy oraz rodzice. Wystąpiliśmy o opinię do Mazowieckiego Kuratora Oświaty. Po wizji lokalnej kurator wydał opinię pozytywną – mówił.
Kuratorium, wraz z delegaturą w Siedlcach, przeanalizowało sytuację oświatową w gminie, a następnie pozytywnie zaopiniowało likwidację szkoły z dniem 31 sierpnia 2026 roku.
– W związku z otrzymaniem opinii pozytywnej zostały wypełnione wszystkie obowiązki wynikające z przepisów – podkreślił wójt.
Twarde dane: mniej uczniów, wyższe koszty
W uzasadnieniu uchwały gmina wskazuje na dwa główne powody: demografię i finanse.
W szkole w Zwoli uczy się obecnie 44 uczniów, czyli 57 proc. dzieci z obwodu. Pozostałe 43 proc. już wcześniej wybrało inne placówki – głównie w Miastkowie Kościelnym. Jeszcze wyraźniej widać to w młodszych rocznikach: spośród 38 dzieci tylko 16 uczęszcza do szkoły w Zwoli.
Oddział przedszkolny praktycznie przestał funkcjonować – zapisane jest do niego jedno dziecko.
Koszty również przemawiają na niekorzyść placówki. Utrzymanie jednego ucznia to ponad 34,5 tys. zł rocznie – znacznie więcej niż w innych szkołach w gminie. Budynek wymaga też kosztownej modernizacji, szacowanej na około 2 mln zł.
ZNP: "Nie mogliśmy nawet wydać opinii"
Związek Nauczycielstwa Polskiego podważa jednak sposób procedowania uchwały.
– Związek opiniuje projekty uchwał, a nie uchwały już podjęte. Nie otrzymaliśmy ani projektu uchwały intencyjnej, ani projektu uchwały o likwidacji. W tej sytuacji nie mogliśmy wydać opinii – mówi Halina Poszytek, prezes oddziału ZNP w Garwolinie.
Jak dodaje, informacja przedstawiona podczas sesji – że związek nie wydał opinii – jest formalnie prawdziwa, ale niepełna.
– Nie wydaliśmy opinii, bo nie mieliśmy takiej możliwości. Trudno opiniować coś, co zostało już przyjęte. To zasadnicza różnica – podkreśla.
ZNP rozważa w tym momencie zaskarżenie uchwały.
"Działania pod likwidację"
Zdaniem związkowców decyzja nie była nagła.
– Nie pozwolono utworzyć oddziałów przedszkolnych w ostatnim roku, nie pozwolono zawierać umów na czas nieokreślony. Wszystko z myślą o likwidacji. Naprawdę jest to bardzo przykre – mówi Poszytek.
Dodaje, że jest to już trzecia szkoła zlikwidowana w czasie kadencji obecnego wójta. Jak podkreśla, największe obawy dotyczą pracowników szkoły i uczniów.
– Najważniejsze jest dla nas to, aby uczniowie mieli zapewnione miejsce w szkole, a nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni – pracę. Na dziś nie ma jeszcze arkuszy organizacyjnych, więc nie znamy konkretów – zaznacza Poszytek.
Według jej szacunków tylko kilku nauczycieli ma umowy na czas nieokreślony, pozostali pracują na umowach czasowych wygasających z końcem sierpnia.
– Deklaracje ze strony gminy padły, ale nas interesują fakty – dodaje.
Niepewna pozostaje również sytuacja dyrektorki szkoły.
– Zbliża się do wieku emerytalnego, ale to jest jej indywidualna decyzja. Uważamy jednak, że także dla niej powinno być zapewnione odpowiednie rozwiązanie – podkreśla.
Uczniowie w większych klasach
ZNP zwraca uwagę także na konsekwencje dla uczniów.
– To około 40–50 dzieci. Po przeniesieniu do Miastkowa klasy mogą liczyć nawet 27–28 uczniów. To ogromna zmiana dla dzieci, które uczyły się w kilkuosobowych grupach – mówi Poszytek. – Trudno będzie im się odnaleźć w nowych warunkach. To nie jest tylko kwestia organizacyjna, ale też społeczna i emocjonalna – dodaje.
Choć argument finansowy pojawia się najczęściej, pani prezes podkreśla, że nie powinien być jedynym kryterium.
– Pieniądze są ważne, ale nie można patrzeć tylko przez ten pryzmat. Szkoła to także społeczność, historia i lokalna tożsamość – zaznacza Poszytek.
Zwraca również uwagę na brak informacji dotyczących przyszłości budynku szkoły.
– Nie przedstawiono mieszkańcom żadnej koncepcji zagospodarowania tego obiektu. Społeczność nie wie, co dalej stanie się z tym miejscem – podkreśla Halina Poszytek.
"To trudna decyzja"
Władze gminy nie ukrywają, że decyzja była trudna.
– Szanowni Państwo, to są trudne decyzje – wszyscy mamy tego świadomość. Są to decyzje społeczne, które budzą emocje, ale musimy również patrzeć realnie na to, co dzieje się w naszej gminie - mówił podczas sesji na której zapadła decyzja Marcin Zając, Przewodniczący Rady Gminy Miastków Kościelny.
- Za chwilę będziemy podejmować uchwałę dotyczącą kredytu długoterminowego na dokończenie realizacji dużych inwestycji – prawdopodobnie największych w naszej gminie na przestrzeni ostatnich lat. Nie możemy kierować się wyłącznie sentymentem, bo to zawsze jest kwestia bardzo dyskusyjna. Mamy świadomość historii tej szkoły i jej znaczenia - dodał.
Jednocześnie podziękował dyrekcji szkoły za wieloletnią pracę i zapewnił, że uczniowie oraz nauczyciele otrzymają wsparcie w procesie zmian.
- To moment trudny i smutny – mam tego pełną świadomość. Podejmujemy jednak decyzje jako osoby dorosłe, odpowiedzialne, choć nie zawsze są one w pełni zrozumiałe społecznie – dla pracowników, rodziców czy uczniów. Myślę, że podejmiemy odpowiednie działania, aby wszyscy mogli odnaleźć się w nowych realiach od 1 września 2026 roku - zapewnił Zajac.
Koniec szkoły, początek sporów
Uchwała została przyjęta większością głosów – jedna osoba była przeciw. Szkoła w Zwoli zakończy działalność 31 sierpnia 2026 roku.
Dla części mieszkańców to koniec pewnej epoki. Dla innych – konieczność wynikająca z demografii i finansów. Dla związkowców – sprawa, która może jeszcze znaleźć swój finał poza salą obrad.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.