Mało kto wie, co łączy Daniela Olbrychskiego z ziemią maciejowicką

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mało kto wie, co łączy Daniela Olbrychskiego z ziemią maciejowicką - Zdjęcie główne
Autor: NAC

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoKlementyna Sołonowicz-Olbrychska była pisarką, autorką tekstów dla młodzieży oraz słuchowisk teatralnych. Żona dziennikarza i publicysty Franciszka Olbrychskiego oraz matka znanego aktora Daniela Olbrychskiego. Część swojego dzieciństwa spędziła w Podzamczu i Podłężu – swoje związki miała z Samogoszczą i Bączkami.
reklama

Ojciec Klementyny, Kazimierz Sołonowicz, był zarządcą, a także administratorem ziemskim w licznych majątkach. Jego praca wiązała się z faktem, iż on sam, jak również cała jego najbliższa rodzina, musieli często się przeprowadzać.

Klementyna Sołonowicz urodziła się 16 września 1909 roku w Drohiczynie. W roku 1912 jej rodzice, Kazimierz i Zofia Sołonowiczowie, zamieszkali w Podzamczu koło Maciejowic, swoją codzienność łącząc z majątkiem należącym do hrabiego Andrzeja Zamoyskiego. Klementyna była w owym czasie 3-letnim dzieckiem. We wspomnieniach ukazywała to miejsce jako ostoję dzieciństwa. Bardzo zżyła się z nadwiślańską okolicą. Piękno terenu nad Okrzejką podkreślał park krajobrazowy, który otaczał budynki użytkowane przez oficjalistów.

reklama

Pierwsze fiołki dla jej rodziców

Majątek Zamoyskiego był schludny i zadbany. Wokół pełno było drzew, przy czym niektóre osiągały rozmiary pomnikowe. Zarządcy doceniali walory tego wyjątkowego miejsca, nie hodując w nim żadnych zwierząt gospodarskich. W zamian otrzymywali rekompensaty finansowe. Mleko i sery pozyskiwane były z mleczarni, znajdującej się na terenie majątku hrabiego. Mięso tymczasem dostarczali zamieszkujący licznie pobliskie Maciejowice Żydzi.

Klementyna, będąc dzieckiem, razem ze starszą siostrą Ireną czas wolny przeznaczony na zabawę spędzała w miejscowych szkółkach leśnych, których renomę w poprzednich latach na całych ziemiach polskich stworzył ich zarządca Feliks Rożyński.

W Podzamczu determinowała się przyrodnicza wrażliwość Klementyny. Fakt ów możemy dostrzec w późniejszych dziełach pisarki. Na Ziemi Maciejowickiej zawierała swoje pierwsze przyjaźnie. W swoich wspomnieniach pisała m.in.: "W parku i przy drodze do Oronnego zakwitły pierwsze fiołki. A to już była sprawa niezwykłej wagi (...). Pierwsze fiołki dla naszych rodziców (...). Od fiołków zaczynała się w Podzamczu prawdziwa wiosna i fiołkami w domach ją witano (...). Mamy szczególnie lubiły odwiedziny z pachnącymi bukiecikami i wszystkie były wtedy uśmiechnięte".  

reklama

                             

Rodzina Sołonowiczów w okresie pobytu w Podzamczu około roku 1913. Od lewej – Zofia (matka Klementyny), Weronika (siostra matki), Irena (siostra), Kazimierz (ojciec) i Klementyna (później Olbrychska - matka Daniela)

Lata dziecinnej sielanki przerwał rok 1914

Z zapisków Klementyny dowiadujemy się, iż ona i jej siostra Irena zaprzyjaźniły się ze starszą, samotną kobietą o nazwisku Skos. Obie panny Sołonowicz nawiązywały znajomości z dziećmi osób pochodzących z różnych środowisk. Znajdowali się wśród nich potomkowie hrabiów Zamoyskich rezydujących w miejscowym majątku ziemskim, ale także pociechy pracowników czworaków i dzieci pobliskich włościan. W Podzamczu na świat przyszła córka Kazimierza i Zofii Sołonowiczów, a siostra Klementyny i Ireny, Krystyna Maria.

reklama

Siostry Sołonowicz ówczesnym zwyczajem pobierały nauki u prywatnej nauczycielki. Sytuacja finansowa rodziny była niewspółmiernie lepsza od większości okolicznego chłopstwa, dzięki czemu siostry zdobyły kompleksowe wykształcenie, zyskując wrażliwość artystyczną. Uczestniczyły w organizowanych w majątku przedstawieniach. Rodzice zabierali je na wycieczki do Warszawy.

Panny Sołonowicz brały udział w podwieczorkach u hrabianek Zamoyskich. Modliły się w kaplicy przy pałacu, gdzie na nabożeństwa specjalnie przyjeżdżał ksiądz z Maciejowic. Od najmłodszych lat Klementyna wykazywała zainteresowania recytatorskie. W jej domu rodzinnym bliskie były tradycje patriotyczne, co uwidaczniało się chociażby poprzez śpiewanie pieśni powstańczych.

 Lata dziecinnej sielanki przerwał rok 1914. Wówczas to ludzkość wpadła na "genialny pomysł" aby popełnić zbiorowe samobójstwo po raz pierwszy – wybuchła I Wojna Światowa. O Kazimierza Sołonowicza upomniało się ruskie wojsko. Pokój, w którym do niedawna zamieszkiwała rodzina Sołonowiczów, zajęty został na salę szpitalną. Klementyna wraz z najbliższymi przez kilkanaście dni ukrywała się w piwnicy, przez co z wydarzeń wojennych wyszła cało. Po Rosjanach na tereny wokół Maciejowic wkroczyli Niemcy.

reklama

                               

Klementyna Sołonowicz (po mężu Olbrychska) urodziła się 16 września 1909 roku w Drohiczynie. W roku 1912 jej rodzice, Kazimierz i Zofia Sołonowiczowie, zamieszkali w Podzamczu koło Maciejowic, swoją codzienność łącząc z majątkiem należącym do hrabiego Andrzeja Zamoyskiego. Klementyna była w owym czasie 3-letnim dzieckiem (www.drohiczyn.pl/art,744,patronka-biblioteki.html)

Postanowił przeprowadzić się do miasta

Po powrocie Kazimierza z wojennych wojaży rodzina Sołonowiczów przeprowadziła się do pobliskiego Podłęża. Tam ojciec Klementyny objął posadę zarządcy folwarku Zamoyskich, o którym siostry po latach w swoich wspomnieniach pisały jako o "drugim miejscu najszczęśliwszym na ziemi, po Drohiczynie". Rodzinie administratora przyznano dom, w którym zawsze było gwarno i ludno. Budynek stał nieopodal rzeczki Bączychy, zwanej przez miejscowych Łachą.

Zofia Sołonowicz uczyła córki przędzenia tkanin, a Klementyna do tej profesji ponoć była pierwsza. W pobliskim kościele parafialnym pw. Świętej Jadwigi Śląskiej w Samogoszczy siostry Sołonowicz przystąpiły do Pierwszej Komunii i Spowiedzi Świętej. Nawiązywały przyjaźnie z miejscowymi siostrami tercjarkami, a także z księdzem proboszczem, który zaprzyjaźnił się z całą rodziną.

W pobliskich Bączkach panny Sołonowicz uczęszczały na prywatne lekcje u guwernantki. Ta forma edukacji córek nie spełniała ambicji Kazimierza, w związku z powyższym - aby zapewnić wyższy poziom kształcenia dzieci - postanowił przeprowadzić się do miasta.

Opiekowała się licealnym teatrem

Klementyna Sołonowicz studiowała na Wyższej Szkole Dziennikarstwa w Warszawie. Pierwsze kroki jako reportażystka podjęła w połowie lat 30. Debiutowała w 1935 roku na łamach dziennika "Czas". W okresie od 1946 do 1956 roku Klementyna Sołonowicz-Olbrychska pracowała jako nauczycielka, najpierw w liceum w Drohiczynie, a następnie w szkołach zawodowych w Ciechanowcu i Siemiatyczach. W tożsamym okresie opiekowała się licealnym teatrem, z którym uczestniczyła w regionalnych przeglądach i konkursach.

Pisała utwory przeznaczone dla młodzieży, prowadziła słuchowiska radiowe. W 1955 roku została współpracowniczką Polskiego Radia. Wyszła za mąż za dziennikarza i publicystę, Franciszka Olbrychskiego, z którym przez kilka lat pozostawała w separacji. W 1945 roku na świat przyszedł ich syn, znany aktor, Daniel Olbrychski. W roku 1979 pisarka otrzymała nagrodę Prezesa Rady Ministrów. Klementyna Sołonowicz-Olbrychska zmarła 4 lutego 1995 roku w Warszawie. Dzisiaj jest patronką Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Drohiczynie.

W 2007 roku światło dzienne ujrzała biografia pisarki, wydana przez Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA, "Słoneczna dziewczyna. Opowieść o Klementynie Sołonowicz-Olbrychskiej" autorstwa Ewy Bagłaj

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo