Jak wyjaśniła dyrekcja Powiatowego Centrum Kultury i Promocji, awarii uległa instalacja doprowadzająca wodę w łazience na piętrze. Zalane zostało pomieszczenie, w którym doszło do awarii, oraz znajdujące się bezpośrednio pod nim wnętrze.
Magdalena Sałata, pełniąca obowiązki dyrektor instytucji, przekazała, że natychmiast podjęto działania zabezpieczające mienie i ograniczające straty.
- W związku z pojawiającymi się informacjami medialnymi, Dyrekcja instytucji potwierdza, że w obiekcie doszło do zdarzenia losowego, w wyniku którego zalaniu uległo jedno pomieszczenie na piętrze budynku i automatycznie pomieszczenie pod tym pomieszczeniem. Zdarzenie było wynikiem nieszczęśliwego wypadku – awarii uległa instalacja doprowadzająca wodę w łazience zlokalizowanej na piętrze budynku. Dyrektor instytucji natychmiast podjęła wszelkie niezbędne czynności mające na celu zabezpieczenie mienia oraz zminimalizowanie potencjalnych strat. Sytuacja została opanowana, a na miejscu niezwłocznie wdrożono procedury ratunkowe i osuszające. - przekazano w oficjalnym komunikacie.
Do działań włączyli się również strażacy z OSP i PSP. Przywrócono zasilanie i ogrzewanie, a w budynku uruchomiono osuszacze. Dziś dwoeidzieliśmy się, że ze względów bezpieczeństwa w części obiektu prąd pozostaje wyłączony.
Spór o zalanie i brak informacji na sesji
W lokalnych mediach pojawiły się głosy radnych opozycji, którzy zwrócili uwagę, że podczas poniedziałkowej sesji Rady Powiatu Garwolińskiego nie poinformowano o zalaniu pomieszczeń dworku. To właśnie na tej sesji doszło do ostrej dyskusji o uszkodzonym kilka miesięcy wcześniej dachu zabytkowego budynku i kosztach jego naprawy. Poprosiliśmy starostę Iwonę Kurowską o komentarz.
Starosta nie uważa, by brak informacji o zalaniu podczas obrad był zaniedbaniem. – Na pierwszym piętrze pękła rura. No niestety, ale zdarzają się takie rzeczy. To naprawdę nie oznacza, że jak tylko coś się takiego wydarzy, to dyrektor instytucji, starosta, czy zarząd mają obowiązek natychmiast informować o tym opinie publiczną. Bo w jakim celu? W jakim celu miałam informować o tym Radę podczas sesji? – pytała. Jak wyjaśniła, awaria została szybko i sprawnie opanowana, pracownicy zabezpieczyli budynek, a w usuwaniu skutków zalania pomagali strażacy z OSP i PSP. - Pani Magda i cały zespół zadziałali błyskawicznie, profesjonalnie. Przywrócono energię elektryczną, przywrócono ogrzewanie, włączono osuszacze. Pomogli też bardzo nasi strażacy z OSP i PSP. Zrobiono wszystko to, co powinno być zrobione - dodała starosta.
Kurowska stanowczo wykluczyła związek między zalaniem, a wcześniejszym uszkodzeniem dachu. – To jest po prostu zdarzenie losowe i ono nie ma żadnego związku z tym, że kilka miesięcy temu uszkodzony został dach, bo ten dach jest szczelny i to było sprawdzane – podkreśliła.
Starosta zapowiedziała, że powiat będzie usuwał szkody i zwróci się do ubezpieczyciela. Krytycznie odniosła się również do komentarzy towarzyszących sprawie:
– Szukanie w zwykłym zalaniu sensacji jest po prostu graniem na emocjach. Po co to całe obarczanie winą, szczucie na siebie radnych, dopatrywanie się jakiegoś spisku? W tym nie ma niczyjej winy i jest to w mojej opinii nieetyczne.
Dyrekcja informuje, że sytuacja została opanowana. Obecnie najważniejsze jest osuszenie zalanych pomieszczeń i ustalenie zakresu koniecznych prac. W części budynku nadal obowiązują ograniczenia związane z zasilaniem elektrycznym.
fot. Stan w budynku na dzień dzisiejszy

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.