Podatek od podatku? Polacy przecierają oczy po doniesieniach o butelkach i puszkach

Opublikowano:
Autor: ok

Podatek od podatku? Polacy przecierają oczy po doniesieniach o butelkach i puszkach - Zdjęcie główne
Autor: pexels.com

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoNajpierw płacisz kaucję przy zakupie napoju. Potem odzyskujesz swoje pieniądze, oddając butelkę do automatu. Ale jeśli robisz to za często albo na większą skalę, fiskus może uznać, że właśnie… zarabiasz. Brzmi absurdalnie? Tymczasem wokół systemu kaucyjnego zaczyna narastać dyskusja, której mało kto się spodziewał — o podatkach i możliwym zainteresowaniu fiskusa.
reklama

Miał być ekologiczny przełom i wielkie sprzątanie Polski z puszek oraz plastikowych butelek. Zamiast tego coraz głośniej mówi się o podatkach, fiskusie i możliwych kontrolach osób, które masowo oddają opakowania do automatów kaucyjnych.

Temat rozpalił internet po publikacjach mediów ekonomicznych i artykule opublikowanym przez „Fakt”, który opisał możliwe konsekwencje podatkowe związane ze zbieraniem butelek i puszek. Fakt.pl

I właśnie tutaj zaczyna się problem, który dla wielu brzmi jak klasyczny „podatek od podatku”.

reklama

Bo przecież kaucja nie jest żadnym zarobkiem. Konsument najpierw płaci ją w sklepie, a później odzyskuje po zwrocie opakowania. Państwo jednak może spojrzeć na to inaczej, jeśli ktoś zaczyna oddawać nie własne butelki, ale tysiące cudzych puszek i opakowań zbieranych regularnie.

Eksperci podatkowi cytowani przez media zwracają uwagę, że w takiej sytuacji pojawia się tzw. „przysporzenie majątkowe”, czyli realny dochód. A skoro jest dochód — może pojawić się również podatek.

W praktyce oznacza to, że okazjonalne oddanie kilku znalezionych puszek raczej nikogo nie zainteresuje. Ale jeśli ktoś codziennie objeżdża miasto, opróżnia kosze, magazynuje worki butelek i wypłaca z automatów setki lub tysiące złotych miesięcznie, urząd skarbowy może uznać, że taka osoba prowadzi faktyczną działalność zarobkową.

reklama

Cała sytuacja pokazuje też coś jeszcze: system kaucyjny bardzo szybko stał się nieformalnym źródłem dochodu dla części osób. W mediach pojawiają się już historie ludzi, którzy podczas jednego zwrotu odzyskiwali nawet kilka tysięcy złotych.

I właśnie wtedy do gry wchodzi fiskus.

Problem polega jednak na tym, że społecznie brzmi to bardzo źle. Dla przeciętnego obywatela przekaz jest prosty: najpierw płacisz kaucję, potem odzyskujesz pieniądze, apaństwo jeszcze chce sprawdzić, czy powinieneś od tego zapłacić podatek.

W internecie nie brakuje komentarzy, że państwo właśnie odkryło sposób na „opodatkowanie ekologii”.

Na razie Ministerstwo Finansów nie wydało oficjalnych wytycznych dotyczących masowego oddawania opakowań w systemie kaucyjnym. Eksperci podkreślają też, że odzyskiwanie własnej kaucji nie rodzi żadnych konsekwencji podatkowych.

reklama

źródło: Fakt.pl

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo