Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej o godz. 5.40. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, ogniem objęte były już dwie hale namiotowe. Nad Piotrowicami unosiły się gęste kłęby dymu, a skala zdarzenia wymagała zaangażowania kolejnych sił ratowniczych.
W działaniach uczestniczyło 27 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. Według informacji przekazywanych przez media na miejscu pracowało ponad 130 strażaków.
Pożar w Piotrowicach. Strażacy chronili zbiornik z parafiną
Pożar objął dwie hale o lekkiej konstrukcji. Jedna miała około 30 na 15 metrów, druga – 30 na 8 metrów. Obie miały wysokość około 4,5 metra. Wewnątrz składowano znicze i wiązanki.
Jednym z najważniejszych zadań ratowników było zabezpieczenie zbiornika z parafiną o pojemności 10 metrów sześciennych, znajdującego się w pobliżu płonących obiektów. Strażacy chłodzili go wodą, aby ograniczyć ryzyko związane z wysoką temperaturą.
Z informacji przekazywanych przez służby wynika również, że ratownicy zabezpieczyli butle gazowe i ochronili zbiornik z olejem napędowym. Na miejscu działała specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Warszawy.
Czy dym stanowił zagrożenie dla mieszkańców?
Pożarowi towarzyszyło intensywne zadymienie. Służby prowadziły pomiary, aby ocenić, czy zdarzenie stwarza zagrożenie dla otoczenia.
Według informacji przekazanych przez straż pożarną i burmistrza Karczewa Michała Rudzkiego pomiary nie wykazały zagrożenia dla środowiska, a mieszkańcy okolicznych miejscowości nie musieli zamykać okien.
Na szczęście w pożarze nikt nie został poszkodowany.
Droga wojewódzka nr 801 zablokowana
Z powodu akcji gaśniczej całkowicie zablokowano drogę wojewódzką nr 801 na odcinku od ronda w Sobiekursku w kierunku Piotrowic. Utrudnienia miały związek z działaniami ratowniczymi oraz koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa strażakom.
Kierowcy poruszający się w tej części powiatu otwockiego musieli liczyć się z objazdami. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne komunikaty dotyczące przejezdności drogi.
Co było przyczyną pożaru?
Przyczyna pojawienia się ognia nie została dotychczas ustalona. Jak informował przedstawiciel Komendy Powiatowej Policji w Otwocku, szczegółowe czynności będą możliwe po całkowitym ugaszeniu pożaru i przeprowadzeniu oględzin z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Burmistrz Karczewa Michał Rudzki, który pojawił się na miejscu zdarzenia, podkreślał, że skala pożaru jest bardzo duża. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniać odpowiednie służby.
Według późniejszych informacji główny pożar został ugaszony, jednak strażacy muszą jeszcze dogaszać pogorzelisko i kontrolować miejsca, w których pojawiały się mniejsze zarzewia ognia.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.