Ratownik przyjechał mu pomóc. Zginął od ciosu nożem. Jest wyrok

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

Ratownik przyjechał mu pomóc. Zginął od ciosu nożem. Jest wyrok - Zdjęcie główne
Autor: AI/zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiego30 lat więzienia dla Adama Cz. za zabójstwo ratownika medycznego i usiłowanie zabójstwa drugiego medyka. Sąd Okręgowy w Siedlcach ogłosił wyrok w sprawie tragedii, do której doszło w styczniu 2025 roku. Prokuratura domagała się dla oskarżonego dożywocia.
reklama

Do tragedii doszło 25 stycznia 2025 roku w jednym z mieszkań przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach. Ratownicy medyczni przyjechali tam po wezwaniu od mężczyzny, który źle się poczuł. W pewnym momencie sytuacja gwałtownie się zmieniła.

Jak ustalili śledczy, Adam Cz. zaatakował dwóch ratowników. Jeden z nich, Cezary L., został ugodzony nożem w okolice klatki piersiowej. Pomimo podjętej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować. Drugi ratownik, Mateusz M., próbował obezwładnić napastnika i został przez niego zraniony w nadgarstek.

Sąd: 30 lat więzienia

W poniedziałek, 5 października, Sąd Okręgowy w Siedlcach ogłosił wyrok w tej sprawie. Adam Cz. został skazany na 30 lat pozbawienia wolności za zabójstwo ratownika oraz usiłowanie zabójstwa drugiego z medyków.

reklama

Prokuratura domagała się dla 60-letniego obecnie mężczyzny kary dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd nie uwzględnił tego wniosku.

Jak wynika z informacji przedstawionych podczas ogłoszenia wyroku, sąd nie przyjął również kwalifikacji prawnej zakładającej, że oskarżony działał z motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem ma zdecydować, czy złoży apelację.

Kluczowa była opinia biegłych

Podczas ustnego uzasadnienia wyroku sędzia Anita Kowalczyk-Makuła wskazała na znaczenie opinii biegłych psychiatrów i psychologa.

Eksperci oceniali stan psychiczny oskarżonego po jego miesięcznej obserwacji sądowo-psychiatrycznej w oddziale psychiatrii sądowej szpitala w Choroszczy. Biegli nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego i uznali, że w chwili popełnienia czynów miał zachowaną zdolność rozpoznania ich znaczenia.

reklama

To istotne, ponieważ Adam Cz. podczas postępowania twierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. Początkowo przyznał się do zarzutów, jednak w trakcie procesu zmienił stanowisko i nie przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

Ratownicy przyjechali, by udzielić mu pomocy

Według ustaleń śledczych w mieszkaniu przy ul. Sobieskiego odbywało się spotkanie, w którym uczestniczyło sześć osób. Adam Cz. źle się poczuł i sam wezwał karetkę.

Na miejsce przyjechali ratownicy Cezary L. i Mateusz M. Z uwagi na obrażenia głowy zdecydowali, że mężczyzna powinien zostać przewieziony do szpitala. Wtedy — jak wynika z ustaleń śledztwa — Adam Cz. chwycił dwa noże leżące na stole. Jednym z nich zaatakował Cezarego L., zadając mu cios w okolice klatki piersiowej. Drugi ratownik próbował obezwładnić napastnika, ale również został zaatakowany.

reklama

Cezary L. zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Poniedziałkowy wyrok jest nieprawomocny. Kluczowe dla dalszego biegu sprawy będzie pisemne uzasadnienie orzeczenia. Po jego otrzymaniu prokuratura zdecyduje, czy zaskarży wyrok i będzie domagać się surowszej kary.

źródło: TVN 24

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo