Już ponad 200 lat temu na mapach regionu znajdowała się nazwa "Czerwony Krzyż", a także symbol przydrożnego krzyża. Austriaccy kartografowie nanieśli te symbole na mapy wkrótce po bitwie pod Maciejowicami, która miała miejsce w 1794 roku i III rozbiorze Polski w roku 1795. Stąd wniosek, że było to miejsce bardzo ważne. Miejscowe lasy należały do rodu Zamoyskich, którzy swoją siedzibę mieli na zamku w Podzamczu nieopodal Maciejowic.
W pobliżu dzisiejszego rezerwatu obozowali powstańcy styczniowi z oddziału Józefa Jankowskiego po bitwie pod pobliskim Uścieńcem, jaka rozegrała się 10 listopada 1863 roku. W latach 1887-1944 stała w tym miejscu gajówka. Mieszkali w niej gajowi: Piotr Grzejda i Piotr Rogoziński. W 1906 roku w leśniczówce na świat przyszedł syn Piotra Rogozińskiego, Czesław, późniejszy inżynier, kapitan uzbrojenia Wojska Polskiego II Rzeczpospolitej, oficer służby stałej w Wojskowym Instytucie Przeciwgazowym, ofiara zbrodni katyńskiej.
Podczas II Wojny Światowej miejsce to obrali na obóz partyzanci Armii Krajowej placówek Podłęż i Łaskarzew.
Służył w 2. Pułku Strzelców Polskich – w 7. kompanii był młodszym oficerem
W 1938 roku leśniczym w powiecie garwolińskim został kapitan Wojska Polskiego Władysław Lekszycki, który dopiero co przeszedł na wojskową emeryturę. Jego kwaterą została leśniczówka "Czerwony Krzyż".
Oficer przyszedł na świat 5 sierpnia 1891 roku w Górkach w powiecie pińczowskim. Był synem Tadeusza i Emilii Lekszyckich. Pobierał nauki w gimnazjum w Ostrogu na Wołyniu. Prowadził działalność patriotyczną w podziemnej organizacji "Konspiracja". Studiował w Kijowie - na Uniwersytecie oraz Politechnice. Był członkiem konspiracyjnej formacji "Polonia".
Podczas I Wojny Światowej służył w armii rosyjskiej i polskich formacjach na Wschodzie. Mobilizację otrzymał w roku 1916. Przeszedł szkolenie we Włodzimierskiej Szkole Wojennej. Rok później otrzymał przydział do 30. Rezerwowego Pułku Piechoty, w którym otrzymał awans na chorążego. Tymczasem rozpoczął służbę w 1. Polskiej Dywizji Strzelców – w uznaniu zasług w walkach z wojskami austro-węgierskimi pod Żłobinem na jego piersi zawisła odznaka legii honorowej.
Z początkiem kwietnia 1917 roku rozpoczął służbę w 2. Pułku Strzelców Polskich – w 7. kompanii był młodszym oficerem. Gdy jego służba w korpusie dobiegła końca, powrócił do Kijowa, kontynuować studia. W tym czasie dzięki majorowi Franciszkowi Kleebergowi uzyskał odroczenie służby wojskowej. Pod koniec 1918 roku jako ochotnik zasilił szeregi Armii Narodowej, rezygnując ze studiów i wstępując do WP. Został odznaczony Krzyżem Walecznych.
Zweryfikowany jako porucznik piechoty z 1 czerwca 1919 roku służył w Powiatowej Komendzie Uzupełnień w Toruniu – był pracownikiem Ministerstwa Spraw Wojskowych. Awansowany 15 sierpnia 1924 roku na kapitana kancelaryjnego - był referentem poborowym w Dowództwie Okręgu Korpusu nr VIII.
16 marca 1928 roku został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi – w roku 1934 uhonorowany Medalem Niepodległości. W marcu 1934 roku przeniesiony ponownie do korpusu oficerów piechoty. Wiosną roku 1939 objął kierownictwo referatu urzędników cywilnych DOK nr VIII.
Żonaty z Marią de domo Sadowską, która zmarła w 1931 roku – mieli synów Tadeusza i Jerzego. Ożenił się po raz drugi z Ireną z domu Leszczyńską, z którą miał córkę Zofię.
Zauważyła przed wejściem mężczyznę w kożuchu i zrozumiała, że wpadła w kocioł
Po przejściu na emeryturę zamieszkał w leśniczówce "Czerwony Krzyż". W czasie okupacji niemieckiej miejsce to było punktem przerzutowym broni dla Armii Krajowej. Składowano w nim amunicję. Miejscowe dowództwo prowadziło spotkania, schronienie odnajdywali w nim partyzanci. Kapitan Lekszycki organizował szkolenia dla żołnierzy Armii Krajowej.
20 października 1943 roku w rejonie leśniczówki "Czerwony Krzyż" doszło do koncentracji wojsk polskiego podziemia. Usytuowane w głębi lasów miejsce stanowiło idealny punkt do zaopatrzeniowych zrzutów lotniczych. Znajdowało się tutaj lądowisko Obwodu "Ryba" Łaskarzew.
W czasie potyczki żołnierzy Armii Krajowej z Niemcami w folwarku Oblin ciężkie obrażenia odniósł Stefan Gora pseudonim "Wilczek". W godzinach porannych 23 października 1943 roku członkini Armii Krajowej Obwodu "Ryba" Łaskarzew dr Leokadia Wołek razem ze swoim mężem zostali wezwani do leśniczówki. W momencie, gdy stawili się na miejscu, Stefana Gorę opatrywało dwóch lekarzy chirurgów. "Wilczek", który dowodził plutonem partyzanckim, odniósł ciężkie rany w brzuch. Miał ranę postrzałową pęcherza i odbytu. Przeprowadzenie operacji w lesie było niemożliwe. Niezbędna była pomoc chirurga w szpitalu. Zapadła decyzja o przewiezieniu rannego do Warszawy.
Wkrótce Władysław Lekszycki, będący leśniczym z "Czerwonego Krzyża", został przez Niemców aresztowany. W ręce wroga wpadła także szwagierka wojskowego. Oboje zostali umieszczeni w garwolińskim więzieniu.
Dr Wołek została wezwana do chorego w jednej z sąsiednich wsi. Za namową męża odwiedziła w "Czerwonym Krzyżu" żonę Władysława Lekszyckiego, Irenę Lekszycką.
Wracając furmanką od chorego, poprosiła wiozącego ją gospodarza, aby zajechał pod leśniczówkę i na nią poczekał. Kobieta zauważyła przed wejściem mężczyznę w kożuchu i zrozumiała, że wpadła w kocioł. Wkrótce na miejscu byli niemieccy żołnierze.
Dr Wołek wyjaśniła, że będąc lekarką, chciała odwiedzić swoją pacjentkę Irenę Lekszycką. Została zatrzymana, a na drugi dzień Niemcy zebrali wszystkich obecnych w gajówce i zrabowali zabudowania. Było tam 12 osób, m.in. gajowi z żonami i dziećmi. Okolicznym chłopom nakazali załadować dobytek na furmanki i wywieźć w nieznanym kierunku.
Więźniowie zostali ustawieni w rzędzie pod ścianą, co zwiastowało, że wszyscy zostaną rozstrzelani. Na szczęście do najgorszego nie doszło. Pochwycone osoby zostały załadowane na furmanki oraz do samochodu, po czym przez Sobolew i Żelechów wywiezieni do więzienia w Garwolinie.
W areszcie dr Wołek spotkała siostrę Ireny Lekszyckiej. Od niej dowiedziała się, że Władysław Lekszycki został przez Niemców wywieziony na Pawiak i po okrutnych torturach 13 stycznia 1944 roku rozstrzelany. Razem z leśniczym straconych zostało ponad 200 więźniów z Pawiaka, wśród których były prawdopodobnie osoby z Garwolina.
Rosnące wokół deputatów dęby posiadały silne boczne konary
28 lutego 1944 roku doszło do pacyfikacji wsi Wanaty. Przed zbrodnią jednostka Armii Krajowej, chcąca odebrać zrzut w "Czerwonym Krzyżu", stoczyła walkę z żandarmami niemieckimi.
W pobliżu leśniczówki doszło do rozbrojenia oddziału Armii Krajowej rejonu "Ryba" Łaskarzew i Podłęż. Osada została przez Niemców obrabowana.
Prawdopodobnie leśniczówka była opuszczona do momentu, aż budynek osady rozebrali stacjonujący w okolicznych lasach Rosjanie. Pozyskany materiał jesienią 1944 roku został przeznaczony na budowę ziemianek lub spalony w piecach typu koza.
Po 1944 roku pola znajdujące się przy leśniczówce zalesiono sosną oraz modrzewiem. Niezalesione zostało podwórko, do którego od drogi Domaszew - Lewików prowadzi alejka, w której rosną m.in. cztery przedwojenne modrzewie.
Przypuszczalnie jedynymi zdjęciami ukazującymi gajówkę są niemieckie fotografie lotnicze z 1944 roku. Na tej z sierpnia widoczne są leśniczówka oraz dwa budynki gospodarcze. Na zdjęciu z października odnajdujemy leśniczówkę i doły - leje na podwórku.
Na zdjęciach na mniejszym poletku przy dawnej miedzy dzielącej pole na dwie części odnajdujemy dąb o wielu nisko osadzonych konarach. Rosnące w okresie przedwojennym wokół deputatów dęby posiadały silne boczne konary skierowane w stronę otwartych pól.
Po latach zapomnienia miejsce to przywrócone zostało na mapę lokalnej pamięci. Dzięki zaangażowaniu Nadleśnictwa Garwolin, Stowarzyszenia Rozwoju Powiśla oraz Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Gminy Łaskarzew "Sięgamy Sukcesu" na uroczysku, gdzie stała gajówka, stanął modrzewiowy krzyż. Wykonał go leśnik Stanisław Oszkiel dla upamiętnienia leśników pracujących na tym terenie. Krzyż stylizowany jest na dawny symbol, jakich było przed stuleciem w tym regionie wiele.
Główne źródła:
- Tablica informacyjna "Tajemnicze miejsce w lesie - "Czerwony Krzyż", Nadleśnictwo Garwolin, Karolina Jamnicka-Kondej,
- "Gmina Łaskarzew - dawniej i dziś", Karolina Jamnicka-Kondej, Aldona Woźniak, Agnieszka Korycka, Sebastian Paśnicki, Mariusz Paziewski, Gmina Łaskarzew 2023

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.