O jej śmierci poinformowali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gocławiu. Rodzina, bliscy i mieszkańcy, którzy po tragicznym zdarzeniu mieli nadzieję na poprawę jej stanu zdrowia, otrzymali najgorszą z możliwych wiadomości.
Potężny wybuch w domu przy ul. 3 Maja
Do tragedii doszło w środę, 26 sierpnia, około godz. 7.27 w domu przy ul. 3 Maja 49 w Gocławiu. Służby zostały zaalarmowane po eksplozji, w wyniku której doszło do poważnego uszkodzenia budynku.
Jak wynikało z ustaleń po zdarzeniu, przyczyną wybuchu był gaz ulatniający się z butli. Eksplozja miała dużą siłę – jedna ze ścian szczytowych budynku uległa zawaleniu, a konstrukcja domu została poważnie naruszona. Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe.
Do działań skierowano siedem zastępów straży pożarnej. Akcja trwała blisko pięć godzin. Strażacy zabezpieczali miejsce zdarzenia i zajmowali się uszkodzoną konstrukcją budynku. Konieczna była również ocena stanu technicznego domu.
W momencie wybuchu w budynku znajdowało się kilka osób. Poza Karoliną były tam m.in. 58-letnia kobieta oraz dwoje dzieci w wieku 6 i 7 lat. Oni nie odnieśli obrażeń.
Najciężej poszkodowana została Karolina Mazek. Jej stan był na tyle poważny, że na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kobieta została przetransportowana do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jej życie.
Mieszkańcy ruszyli z pomocą
Tragedia dotknęła rodzinę nie tylko przez obrażenia Karoliny. Wybuch poważnie uszkodził także ich dom, który wymaga odbudowy.
Pomoc dla rodziny zaczęli organizować strażacy z OSP Gocław. Uruchomiona została zbiórka pieniędzy na odbudowę domu i pokrycie najpilniejszych kosztów po tragedii. Zbiórka spotkała się z ogromnym odzewem mieszkańców i osób chcących pomóc. W krótkim czasie przekroczono kwotę 100 tys. zł.
W tym wszystkim najważniejsze pozostawało jednak zdrowie Karoliny.
Rodzina i bliscy czekali na wiadomości ze szpitala, mając nadzieję, że kobieta przeżyje i wróci do swoich najbliższych.
„Straconego życia nie da się już odzyskać”
4 września nadeszła wiadomość, której nikt nie chciał usłyszeć. Karolina Mazek zmarła w szpitalu. Miała 36 lat.
Strażacy z OSP Gocław przekazali informację o jej śmierci w poruszającym komunikacie:
- W dniu 4 września zmarła Karolina Mazek, która została ciężko poszkodowana w wyniku wybuchu gazu, do którego doszło 26 sierpnia w Gocławiu. Mimo walki o Jej życie nie udało się Jej uratować. Chcieliśmy napisać, że na odbudowę domu udało się zebrać już ponad 100 tysięcy złotych. Chcieliśmy napisać, że stan zdrowia Karoliny się poprawia, że jest już lepiej, że wszystko powoli zmierza w dobrą stronę...
Niestety, nie możemy... Pieniądze można zebrać albo zarobić. Zniszczone rzeczy można odkupić. Dom, choćby powoli i z ogromnym wysiłkiem, można odbudować.
𝗔𝗹𝗲 𝘀𝘁𝗿𝗮𝗰𝗼𝗻𝗲𝗴𝗼 𝘇̇𝘆𝗰𝗶𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝗱𝗮 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗷𝘂𝘇̇ 𝗼𝗱𝘇𝘆𝘀𝗸𝗮𝗰́.
I właśnie to jest w tej tragedii najbardziej bolesne i przygnębiające.
Karolina pozostawiła męża i dzieci, a także rodziców, dziadków, siostrę i brata z rodzinami, teściów oraz pozostałych bliskich.
Pogrzeb Karoliny Mazek
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek, 10 września 2026 roku. Msza święta żałobna zostanie odprawiona o godz. 14 w Kościele Parafialnym w Gocławiu. Po nabożeństwie trumna z ciałem Karoliny zostanie złożona na miejscowym cmentarzu.
Różaniec zostanie odmówiony w środę, 9 września, o godz. 17 w Domu Pogrzebowym „Broniszewski” w Garwolinie przy ul. Romanówka 1E oraz w dniu pogrzebu w kościele parafialnym w Gocławiu o godz. 13. Informacje te zawiera nekrolog rodziny.
Rodzina nadal potrzebuje wsparcia w związku z odbudową domu po wybuchu. Zbiórka uruchomiona po tragedii wciąż trwa.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.