W środę (14.10) około godz. 22 na wysokości miejscowości Miętne na drodze ekspresowej S17 w kierunku Warszawy doszło do niebezpiecznej sytuacji. Policjanci z Posterunku Policji w Pilawie, zauważyli jadącego przed nimi Forda, którego kierowca nie potrafił utrzymać prawidłowego toru jazdy. Pojazd zjeżdżał naprzemiennie z prawego pasa na lewy, zahaczał o pas zieleni, a nawet odbijał w stronę barier energochłonnych.
W pewnym momencie Ford bez sygnalizowania wjechał prosto przed radiowóz, zmuszając policjantów do gwałtownego hamowania. Mundurowi natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, ale kierowca zamiast się zatrzymać… zaczął uciekać. Zwalnianie, nagłe hamowania, chaotyczne manewry – wszystko to na ruchliwej ekspresówce.
Kierowca zignorował polecenia i zjechał na węźle w Lipówkach. Policjanci zatrzymali go, gdy wjechał w zarośla. Jeden z nich otworzył drzwi od strony pasażera, wyjął kluczyki i unieruchomił pojazd, zanim mężczyzna zdążył podjąć kolejną próbę ucieczki.
Za kierownicą siedział 28‑latek. Badanie alkomatem wykazało 1,7 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił prosto do policyjnej celi.
Dzisiaj (16.10) podejrzany usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 5 lat więzienia.
KPP Garwolin

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.