Kolor odzieży a typ urody - krótki przewodnik dla medyków

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: artykuł zewnętrzny

Kolor odzieży a typ urody - krótki przewodnik dla medyków - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Zdrowie i urodasponsorowanyWiększość poradników o kolorach w medycynie kończy się na tym, że biel kojarzy się z czystością, a zieleń uspokaja chirurga. To prawda, ale dla osoby, która rano staje przed szafą i wybiera, czy założyć granatowy, czy butelkowy komplet, ta wiedza jest bezużyteczna. Bo pytanie brzmi inaczej: w którym z tych kolorów Twoja twarz wygląda zdrowo po nocnej zmianie, a w którym jak po trzech dobach bez snu. To już nie psychologia barw dla pacjenta, lecz analiza kolorystyczna zastosowana do osoby, która ten strój nosi. I tu zaczynają się realne różnice, bo ten sam odcień morskiej zieleni jednej osobie doda świeżości, a drugą postarza o dekadę.
reklama

 

Analiza kolorystyczna to metoda dopasowania barw ubrania do naturalnej kolorystyki człowieka, czyli do odcienia skóry, włosów i oczu. W modzie cywilnej jest znana od dekad. W odzieży medycznej praktycznie się o niej nie mówi, choć paradoksalnie to właśnie tu ma największe znaczenie. Medyczne scrubsy nosi się przez 8 do 12 godzin dziennie, często pod brutalnym światłem jarzeniowym, które wyciąga z twarzy każdy niekorzystny podton. Jeśli kolor stroju gryzie się z karnacją, efekt widać przez całą zmianę i widzi go każdy pacjent.

reklama

Ten przewodnik pokazuje, jak rozpoznać własny typ urody i przełożyć go na konkretne kolory scrubsów, bluz i fartuchów, a także gdzie ta teoria napotyka na twarde ograniczenia szpitalnej rzeczywistości.

Czym jest typ urody i dlaczego decyduje o doborze koloru?

Typ urody to zestaw cech kolorystycznych, które razem określają, jakie barwy człowieka podkreślają, a jakie gaszą. Klasyczny podział, zapoczątkowany przez Johannesa Ittena i rozwijany przez kolorystów, opiera się na czterech porach roku: wiosna, lato, jesień i zima. Wiosna i jesień to typy ciepłe, lato i zima to typy chłodne. W praktyce kolorystycznej każdy typ opisuje się trzema atrybutami: temperaturą (ciepła albo zimna), walorem (jasna albo ciemna) i chromatycznością (czysta, kontrastowa albo zgaszona, harmonijna).

reklama

Mechanizm jest prosty fizycznie, choć efekt bywa zaskakujący. Skóra ma podton, który jest albo ciepły (żółty, złoty, brzoskwiniowy), albo chłodny (różowy, niebieskawy, oliwkowy). Kiedy obok twarzy znajdzie się tkanina o zgodnej temperaturze, cera wygląda na rozjaśnioną i wyrównaną. Kiedy temperatura jest przeciwna, organizm "wybija" kontrast, przez co uwidaczniają się zaczerwienienia, cienie pod oczami i ziemisty koloryt. To nie kwestia gustu. To kwestia tego, jak światło odbite od ubrania pada na skórę tuż pod brodą.

Dla medyka ma to wymiar, którego nie ma w przypadku cywilnej koszuli noszonej raz w tygodniu. Tu strój jest niemal mundurem, w jednym kolorze przez lata. Zła decyzja kosmetyczna nie odbija się raz, lecz codziennie. Dlatego warto poświęcić chwilę na rozpoznanie własnego typu, zanim zamówi się dobrą odzież medyczną na cały sezon.

reklama

Jak rozpoznać własny typ urody w domowych warunkach?

Najuczciwsza odpowiedź jest taka, że pełną analizę powinna wykonać doświadczona kolorystka, bo widzi niuanse, których laik nie wychwyci, a sam test domowy łatwo zaburzyć. Mimo to istnieje kilka prostych prób, które wystarczą, by trafić w odpowiednią połowę palety, a to już rozwiązuje większość problemów z odzieżą medyczną.

Pierwsza próba dotyczy temperatury skóry. Stań przy oknie w dziennym świetle, bez makijażu, ze związanymi włosami, i przyłóż do twarzy białą kartkę. Jeśli na jej tle skóra wydaje się żółtawa lub złocista, masz podton ciepły. Jeśli różowawa, niebieskawa albo oliwkowa, podton jest chłodny. Druga próba to test biżuterii. Przyłóż do twarzy raz srebro, raz złoto. Złoto, które ożywia twarz, wskazuje na typ ciepły (wiosna lub jesień). Srebro, w którym wyglądasz korzystniej, kieruje ku typom chłodnym (lato lub zima).

reklama

Trzecia obserwacja dotyczy żył na wewnętrznej stronie nadgarstka. Zielonkawe sugerują podton ciepły, niebieskie lub fioletowe chłodny. Sam ten test bywa zwodniczy, ale w połączeniu z dwoma poprzednimi daje spójny obraz. Po ustaleniu temperatury zostaje walor. Czy Twoje włosy i oczy są raczej jasne i delikatne, czy ciemne i wyraziste. Jasne i ciepłe to wiosna, jasne i chłodne to lato, ciemne i ciepłe to jesień, ciemne i kontrastowe to zima.

Ważne zastrzeżenie. Test trzeba robić bez opalenizny, samoopalacza i świeżej farby na włosach, bo każdy z tych czynników zmienia naturalny punkt odniesienia. U mężczyzn dochodzi jeszcze zarost, który potrafi przesunąć postrzeganą temperaturę twarzy, więc warto ocenić siebie zarówno ogolonym, jak i z brodą, jeśli nosi się ją na stałe.

Jakie kolory odzieży medycznej pasują do poszczególnych typów urody?

Tu teoria spotyka się z asortymentem sklepu z odzieżą medyczną, a ten jest węższy niż cywilna garderoba. W praktyce wybiera się spośród kilkunastu kolorów scrubsów, więc zamiast rozdrabniać się na dwanaście podtypów, wystarczy trzymać się temperatury i waloru.

Typy ciepłe, czyli wiosna i jesień, dobrze wyglądają w barwach z domieszką żółci i ziemi. Dla nich pracują butelkowa i oliwkowa zieleń, ciepły khaki, morelowy, ciepły beż, koralowy, a z ciemniejszych odcień śliwkowy i czekoladowy. Wiosna, jako typ jaśniejszy, znosi też pastele i ciepłą, złamaną biel. Jesień, jako typ głębszy, najlepiej prezentuje się w nasyconych, przyciemnionych ziemiach, takich jak musztarda, ceglasty czy butelkowa zieleń.

Typy chłodne, czyli lato i zima, rozkwitają w barwach z domieszką błękitu. Lato, łagodne i zgaszone, pasuje do pudrowego błękitu, lawendy, szarości, dymnego różu i chłodnego granatu w stonowanej wersji. Zima, najbardziej kontrastowy ze wszystkich typów, jako jedyna naprawdę dobrze nosi czerń, czystą biel, intensywny chaber, fuksję i mocny królewski granat. To również typ, któremu szpitalna biel nie szkodzi, podczas gdy ciepłą wiosnę potrafi ona wypłukać.

Poniższa tabela porządkuje to w wersji użytkowej, dopasowanej do kolorów realnie dostępnych w scrubsach.

Typ urody Temperatura Kolory, które pracują na korzyść Kolory, których lepiej unikać
Wiosna ciepła, jasna morelowy, koralowy, ciepła zieleń, złamana biel, ciepły turkus czysta czerń, lodowate błękity, czysta biel
Lato chłodna, jasna, zgaszona pudrowy błękit, lawenda, szarość, dymny róż, stonowany granat jaskrawa pomarańcza, musztarda, ostra czerwień
Jesień ciepła, ciemna butelkowa zieleń, oliwka, musztarda, ceglasty, czekoladowy zimna fuksja, lodowy błękit, czysta czerń
Zima chłodna, kontrastowa granat, czysta biel, chaber, fuksja, czerń, szmaragd musztarda, brzoskwiniowy, ciepły beż, khaki

Warto zauważyć, że granat i ciemna morska zieleń, czyli dwa najczęstsze kolory scrubsów w polskich placówkach, nie są uniwersalne, choć powszechnie się tak je traktuje. Granat w chłodnej, niebieskawej wersji jest bezpieczny dla typów chłodnych i znośny dla ciemnej jesieni, ale jasną, ciepłą wiosnę potrafi przygasić. Morska zieleń z kolei zależy od tego, czy wpada w błękit (lepsza dla typów chłodnych), czy w żółć (lepsza dla ciepłych). Dlatego nazwa koloru na metce mówi mniej niż przyłożenie tkaniny do twarzy w lustrze.

Dlaczego oświetlenie szpitalne zmienia reguły gry?

Analiza kolorystyczna w wersji podręcznikowej zakłada światło dzienne. Szpital takiego światła nie ma. Dominują tam świetlówki i panele LED o różnej temperaturze barwowej, a sale operacyjne bywają oświetlone wręcz chłodno i bardzo intensywnie. To zmienia sposób, w jaki kolor stroju odbija się na twarzy, i jest powodem, dla którego komplet wyglądający świetnie w domu potrafi rozczarować w gabinecie.

Mechanizm jest następujący. Zimne, niebieskawe światło jarzeniowe samo w sobie wychładza odbiór skóry i uwypukla podtony różowe oraz siność. Jeśli do tego dołożymy chłodny strój, twarz osoby o ciepłej urodzie może wyglądać na zmęczoną i bladą, bo otoczenie odbiera jej naturalne ciepło. W takim świetle ciepłe typy urody zyskują na barwach choć trochę ocieplonych, na przykład na zieleni wpadającej w oliwkę zamiast w morską chłodę. Z kolei ciepłe światło żarowe, spotykane w starszych gabinetach i poradniach, dodaje żółcieni wszystkiemu, przez co chłodne typy w zbyt ciepłym stroju mogą sprawiać wrażenie ziemistych.

Praktyczny wniosek jest taki, że jeśli pracujesz głównie pod jarzeniówkami, a większość polskich oddziałów tak ma, lekko cieplejszy wybór w obrębie własnej palety zwykle wygląda zdrowiej niż wybór skrajnie chłodny. Nie chodzi o to, by łamać własny typ urody, tylko by w jego ramach przesunąć się o pół tonu w stronę, którą światło i tak odbierze.

Co zrobić, gdy placówka narzuca kolor odzieży?

To pytanie rozstrzyga się przed całą resztą, bo żadna analiza kolorystyczna nie pomoże, jeśli regulamin oddziału mówi jasno: wszyscy w morskiej zieleni. W Polsce nie ma już ogólnego obowiązku przypisywania kolorów do specjalizacji, a przepisy nie regulują kolorystyki strojów personelu, z jednym wyjątkiem. Odzież ratowników medycznych pozostaje znormalizowana i ma być dobrze widoczna, stąd dominacja czerwieni i fluorescencyjnych akcentów. Poza tym wyjątkiem placówki ustalają zasady samodzielnie w regulaminach wewnętrznych, a wiele prywatnych klinik i oddziałów wciąż trzyma się przypisania kolorów do ról czy oddziałów.

Jeśli kolor jest narzucony, pole manewru i tak istnieje, tylko przesuwa się w inne miejsce. Po pierwsze, zwykle reguła dotyczy bluzy i spodni, a nie wszystkiego. Podkoszulek pod scrubsy, bluza polarowa narzucana na komplet w chłodnym dyżurce, identyfikator na smyczy czy obuwie to elementy, które często można dobrać w kolorze pracującym na korzyść własnej urody i mieć je tuż przy twarzy. Po drugie, nawet w obrębie jednego narzuconego koloru istnieją odcienie. Jeśli placówka mówi "zielony", a nie podaje konkretnego Pantone, da się wybrać zieleń cieplejszą lub chłodniejszą, zależnie od typu urody.

Po trzecie, jest makijaż i pielęgnacja. Osoba o ciepłej urodzie zmuszona do noszenia wychładzającego granatu może zrównoważyć go cieplejszym podkładem czy odrobiną brzoskwiniowego różu, co przywraca twarzy ciepło odebrane przez strój. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie tam, gdzie kolor stroju jest twardo ustalony, a zmiana niemożliwa.

Czy kolor stroju medyka wpływa na odbiór przez pacjenta?

Tak, i to dwutorowo. Pierwszy tor to psychologia barw widziana oczami pacjenta, niezależna od urody noszącego. Biel od XIX wieku, od czasów odkryć Pasteura i Kocha, oznacza czystość i profesjonalizm, ale potrafi też tworzyć dystans, dlatego pediatria i geriatria częściej sięgają po cieplejsze, mniej formalne barwy. Błękit i granat kojarzą się ze spokojem i kompetencją, zieleń wycisza, a czerwień aktywizuje i sygnalizuje pilność, stąd jej obecność w ratownictwie. Badania nad odbiorem kompetencji lekarza w zależności od koloru stroju potwierdzają, że barwa scrubsów realnie wpływa na ocenę wiarygodności przez pacjenta.

Drugi tor jest subtelniejszy i właśnie o nim mówi ten przewodnik. Pacjent nie analizuje typu urody personelu, ale podświadomie czyta z twarzy, czy osoba przed nim wygląda na wypoczętą i pewną siebie, czy na zmęczoną i wymizerowaną. Kolor stroju, który gasi cerę noszącego, działa tu na niekorzyść, niezależnie od tego, jak dobrze "kojarzy się" sam w sobie. Innymi słowy, najlepszy efekt daje kolor, który jednocześnie niesie pożądany przekaz psychologiczny dla pacjenta i pracuje na korzyść twarzy personelu. Te dwa cele zwykle da się pogodzić, bo paleta odzieży medycznej jest dość szeroka, by w obrębie każdego "psychologicznie dobrego" koloru znaleźć odcień zgodny z własnym typem urody.

Domknięcie tematu, czyli jak podejść do tego praktycznie

Sprowadza się to do kilku decyzji podejmowanych w odpowiedniej kolejności. Najpierw sprawdzasz, czy placówka cokolwiek narzuca, bo to wyznacza granice. Potem ustalasz własny typ urody, choćby zgrubnie, do poziomu ciepły kontra chłodny i jasny kontra ciemny. Następnie, w ramach tego, co wolno, wybierasz kolor zgodny z temperaturą skóry, pamiętając, że jarzeniówki na oddziale lekko wychładzają odbiór, więc cieplejszy wariant w obrębie palety zwykle wygląda zdrowiej.

Najważniejsze jest porzucenie założenia, że istnieje kolor dobry dla każdego. Morska zieleń i granat są popularne nie dlatego, że pasują wszystkim, lecz dlatego, że są neutralne i praktyczne. To nie to samo. Osoba o wyraźnie ciepłej urodzie zyska więcej na ciepłej zieleni czy śliwce niż na chłodnym granacie, nawet jeśli ten drugi jest na oddziale standardem. Kilka minut przed lustrem z białą kartką i kawałkiem tkaniny rozstrzyga to lepiej niż jakakolwiek tabela, bo dotyczy konkretnej twarzy, a nie uśrednionego typu.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej zebrane krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy dobieraniu koloru odzieży medycznej do własnej urody. Mają charakter praktyczny i dotyczą sytuacji spoza głównych sekcji przewodnika.

Czy mężczyzna też powinien sprawdzać swój typ urody przy wyborze scrubsów? Tak, mechanizm jest identyczny niezależnie od płci, bo zależy od podtonu skóry, a nie od tego, czy ktoś nosi makijaż. U mężczyzn obraz potrafi zaburzyć zarost, który zmienia postrzeganą temperaturę dolnej części twarzy, więc oceny warto dokonać w wersji, w jakiej zwykle się pracuje, ogolonej lub z brodą.

Jaki kolor odzieży medycznej jest najbardziej uniwersalny? Najbliżej uniwersalności jest stonowany, lekko chłodny granat oraz szarość, bo są neutralne i nie walczą agresywnie z żadnym podtonem skóry. To jednak neutralność, a nie idealne dopasowanie. Osoba o wyraźnie ciepłej urodzie i tak wygląda lepiej w cieplejszej zieleni niż w chłodnym granacie.

Czy biały fartuch pasuje do każdego typu urody? Nie w równym stopniu. Czysta, lodowata biel najlepiej wygląda na typach chłodnych, zwłaszcza na zimie, a ciepłe typy urody potrafi wypłukać i postarzyć. Ciepłe typy lepiej znoszą biel złamaną, kremową lub ecru, jeśli regulamin dopuszcza taki odcień.

Czy da się dobrać kolor odzieży medycznej, jeśli placówka narzuca konkretną barwę? Tak, manewr przenosi się na elementy, których regulamin zwykle nie obejmuje: podkoszulek pod scrubsy, bluzę polarową, smycz identyfikatora, obuwie. Dodatkowo w obrębie narzuconego koloru często istnieją cieplejsze i chłodniejsze odcienie, a makijaż i pielęgnacja pozwalają zrównoważyć kolor, który nie służy cerze.

Czy opalenizna zmienia mój typ urody? Nie zmienia typu, ale czasowo zmienia jego wygląd, przez co domowy test wykonany na opalonej skórze daje mylny wynik. Opalenizna przesuwa cerę w stronę cieplejszą i ciemniejszą, więc analizę kolorystyczną najlepiej robić poza sezonem letnim i bez samoopalacza.

Po jakim czasie widać, że kolor stroju mi nie służy? Zwykle od razu w lustrze pod światłem dziennym, ale najwyraźniej po kilku godzinach zmiany pod jarzeniówkami, gdy zmęczenie nakłada się na niekorzystny odbiór koloru. Sygnałem bywają komentarze otoczenia o zmęczonym wyglądzie albo pytania, czy jesteś chory, mimo że czujesz się dobrze.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo