Garwolin na trasie biznesu. Jak lokalne firmy wykorzystują położenie przy S17 do budowania marki

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Garwolin na trasie biznesu. Jak lokalne firmy wykorzystują położenie przy S17 do budowania marki - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Biznes i finansesponsorowanyEkspresowa „siedemnastka" zmieniła gospodarczą mapę powiatu garwolińskiego. Bliskość Warszawy, sprawny dojazd i rosnące strefy przedsiębiorczości sprawiają, że lokalne firmy — od produkcji, przez logistykę, po usługi — coraz częściej konkurują nie tylko między sobą, ale i z podmiotami ze stolicy. W tej rywalizacji wygrywa nie zawsze większy, ale zawsze bardziej rozpoznawalny.
reklama

Rozpoznawalność to waluta lokalnego biznesu

Firma z Garwolina, Pilawy czy Żelechowa obsługująca klientów z regionu i z Warszawy potrzebuje spójnego, profesjonalnego wizerunku. Klient z zewnątrz ocenia w kilka sekund: stronę internetową, wygląd samochodu dostawczego i strój pracownika, który przyjeżdża na miejsce. Właśnie dlatego odzież reklamowa przestała być dodatkiem, a stała się standardem. Ekipa montażowa w jednolitych koszulkach i bluzach z logo wygląda jak zorganizowana firma, a nie przypadkowa grupa — i tak też jest traktowana przy negocjacjach cenowych.

Koszulki reklamowe z logo sprawdzają się szczególnie w firmach usługowych i handlowych, gdzie pracownicy mają codzienny kontakt z klientem. To najtańszy uniform świata: koszt kilkudziesięciu złotych za sztukę, a efekt profesjonalizacji natychmiastowy.

reklama

Klient, który dostaje — wraca

Konkurencja cenowa z warszawskimi firmami bywa trudna, ale lokalne przedsiębiorstwa mają przewagę relacji. Warto ją wzmacniać drobnymi gestami. Gadżety reklamowe wręczane klientom przy zamówieniach budują sympatię i sprawiają, że firma zostaje w pamięci — dosłownie na biurku klienta.

Zestaw sprawdzony w praktyce wygląda tak: długopisy reklamowe dołączane do każdej faktury i umowy, kubki reklamowe dla stałych klientów i partnerów, torby z nadrukiem przy większych zakupach. Do tego smycze reklamowe — idealne na targi, dni otwarte i wydarzenia branżowe, gdzie noszone na szyi eksponują logo firmy przez cały dzień. Każdy z tych przedmiotów kosztuje mniej niż jedno kliknięcie w niejednej kampanii internetowej, a pracuje na markę miesiącami.

reklama

Targi, festyny i wydarzenia — okazje, których szkoda nie wykorzystać

Powiat garwoliński żyje lokalnymi wydarzeniami: dni miast i gmin, festyny strażackie, imprezy sportowe. Dla firm to naturalne okazje do pokazania się społeczności, z której wywodzą się ich pracownicy i klienci. Stoisko z drobnymi upominkami, koszulki dla drużyny sponsorowanej w lokalnym turnieju czy nagrody w konkursach dla dzieci — takie działania budują wizerunek firmy zaangażowanej, a w małych społecznościach to procentuje latami.

Warunkiem jest jakość materiałów. Upominek, który się psuje, szkodzi bardziej niż jego brak. Dlatego coraz więcej firm zamawia gadżety u wyspecjalizowanych producentów. Sprawdzonym adresem jest Reklamowe24 — producent gadżetów reklamowych oferujący tysiące produktów z indywidualnym nadrukiem, szybkie terminy realizacji i możliwość zamawiania zarówno małych partii na pojedyncze wydarzenie, jak i całorocznego zaopatrzenia firmy.

reklama

Marka buduje się codziennie

Położenie przy trasie S17 daje firmom z powiatu garwolińskiego dostęp do ogromnego rynku. Ale dostęp to dopiero początek — trzeba jeszcze zostać zapamiętanym. Firmy, które konsekwentnie pokazują swoje logo — na odzieży pracowników, na upominkach dla klientów, na stoiskach lokalnych wydarzeń — budują kapitał rozpoznawalności, którego nie da się kupić jedną kampanią. W biznesie, jak na drodze ekspresowej, wygrywa ten, kto jedzie równym tempem. Codziennie.

Samochód firmowy i gadżet — duet doskonały

W powiecie, przez który codziennie przejeżdżają dziesiątki tysięcy aut, oklejony samochód firmowy to reklama sama w sobie. Warto jednak domknąć ten system: kierowca w firmowej koszulce, który przy dostawie wręcza klientowi długopis z tym samym logo, tworzy spójne doświadczenie marki od pierwszego do ostatniego kontaktu. Klient widzi logo na aucie, na człowieku i na przedmiocie, który zostaje u niego na biurku — trzy punkty styku w jednej wizycie. Taka konsekwencja wizualna sprawia, że nawet mała firma wygląda jak profesjonalna organizacja, a nazwa utrwala się w pamięci po jednym spotkaniu. To przewaga, którą firmy z regionu mogą zbudować szybko i tanio — na długo zanim konkurencja ze stolicy zdąży zauważyć, że traci lokalny rynek.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo