Wiadomości z Garwolina

Nie z dotacji, a z promocji miasta na Festiwal SATURATOR Teatralny

Dodano:
garwolin - Nie z dotacji, a z promocji miasta na Festiwal SATURATOR Teatralny

Ponad 100 tysięcy złotych kosztuje Festiwal SATURATOR Teatralny organizowany i dotowany przez: Miasto Garwolin, Centrum Sportu i Kultury i Mazowiecki Instytut Kultury. Podczas posiedzenia komisji w dniu 10 września radni miasta Garwolin dyskutowali nad montażem finansowym przedsięwzięcia, zarzucając burmistrz, że podpisała umowę w sprawie organizacji wydarzenia bez poinformowania o tym radnych. Okazało się, że środki na imprezę były zaplanowane w „promocji miasta” i wniosek skarbnik o kolejną

 dotację na festiwal z budżetu miasta Garwolin był niepotrzebny. Radni podkreślali, że wydarzenia tego rodzaju są dla miasta ważne, ale jednocześnie pytali, jakie priorytety w rozwoju miasta zamierza przyjąć burmistrz.



Podczas posiedzenia połączonych Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego oraz Komisji Spraw Społecznych Rady Miasta Garwolin, które odbyło się 10 września radni, burmistrz miasta Garwolin i skarbnik miasta Katarzyna Nozdryn-Płotnicka dyskutowali na temat montażu finansowego dla Festiwalu SATURATOR Teatralny. Według założeń festiwal w kwocie 30 tysięcy finansuje miasto Garwolin, 20 tysięcy przeznacza CSiK ze środków planowanych na imprezę na zakończenie lata. CSiK użycza też obiektów i sprzętu. 50 tysięcy na wydarzenie przeznacza Mazowiecki Instytut Kultury. Kilkanaście tysięcy na wydarzenie wyłożyli lokalni przedsiębiorcy.

Wniosek o dotację podmiotową z budżetu miasta na organizację festiwalu złożyło Centrum Sportu i Kultury. O zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie dotacji poprosiła radnych skarbnik Katarzyna Nozdryn-Płotnicka. Na komisji była też przedstawicielka Mazowieckiego Instytutu Kultury Magdalena Chabros.

Było to kolejne podejście do zaopiniowania wniosku. 27 sierpnia skarbnik miasta wprowadziła radnym na komisję wniosek o dotację festiwalu w kwocie 30 tysięcy złotych, mimo, że - jak sama przyznała - te środki były zaplanowane w odrębnym dziale „promocji miasta”.  - Wyłuskaliśmy dotację do Festiwalu SATURATOR spośród innych zmian budżetowych i poprosiliśmy burmistrz o więcej informacji. Chcieliśmy się dowiedzieć na co mamy przeznaczyć kolejne 30 tys. 20 tysięcy na to wydarzenie przeznaczyło wcześniej Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie – wyjaśnia Robert Kuźbida, radny miejski i przewodniczący Komisji Spraw Społecznych.

Jak festiwal zawitał do Garwolina?
16 października 2018r. burmistrz Garwolina Tadeusz Mikulski podpisał list intencyjny z MIK w sprawie organizacji SATURATORA w Garwolinie. Uchwałę intencyjną w tej sprawie – jak przypomniał radny Marek Jonczak - miała podjąć też poprzednia rada. Sama uchwała nie gwarantowała jednak środków w budżecie na wydarzenia kulturalne.

- W poprzedniej kadencji była informacja
– mówił radny Marek  Jonczak. - Rada podjęła uchwałę intencyjną. Nowa rada nie była poinformowana na komisji spraw społecznych, od pana dyrektora (Jarosława Kargola – CSiK – przyp. red.)- mówił radny Marek Jonczak.

Na komisji w dniu 10 września radny Robert Kuźbida pytał Magdalenę Chabros z MIK, o to jak nawiązała się współpraca MIK z miastem Garwolin.
- Od wielu lat obserwuje środowisko teatralne Garwolina, nie tylko Izę Rękawek (Teatr Rękawiczka – przyp. red.). Magdalena Chabros zauważyła, że ludzie z Garwolina, który brali udział w warsztatach organizowanych przez Instyt są twórczy i zaangażowani.
- Genezą zaistnienia festiwalu było to, że jest tu świetne środowisko młodych ludzi chcących teatru, mam nadzieję, że również odbiorców – mówiła.

Radni pytali też o promocję festiwalu - a tym samym, również miasta Garwolin. Po udzieleniu odpowiedzi na to pytanie, Magdalena Chabros stwierdziła: - Ja się czuję bardzo niezręcznie tłumacząc się, bo ja uważałam, że my jak Mazowiecki Instytut Kultury nie ma żadnego interesu w tym, żeby dawać coś Garwolinowi. My chcemy, żeby było fajnie (…) Może niesłusznie postanowiliśmy zrobić ten festiwal w mieście Garwolin. Ja się czuję przerażona. Nigdy w życiu nie brałam udziału w tego rodzaju spotkaniu.

- Bardzo błędnie to pani odczytuje. My jesteśmy po prostu ciekawi informacji (…) Myślę, że wszyscy będziemy wdzięczni, jeśli ten festiwal przypadnie do gustu naszym mieszkańcom. Sam jestem ciekawy jak to zostanie przyjęte przez mieszkańców – mówił radny Robert Kuźbida.

To nie radni postawili przedstawicielkę MIK w niezręcznej sytuacji. Magdalena Chabros otrzymała zaproszenie na komisję od burmistrz miasta Garwolina Marzena Świeczak, a radni udzielili jej głosu. Więcej o festiwalu na końcu tekstu.

Burmistrz nie śmiała prosić o dodatkowe środki na sfinansowanie imprezy
Radny Marek Jonczak pytał, czy burmistrz zwracała się do Mazowieckiego Instytutu Kultury o środki na dofinansowanie SATURATORA, czy marszałek województwa mazowieckiego dotuje tego rodzaju wydarzenia i czy MIK w takich sytuacjach pośredniczy?

- Zdarzyło się to jeden, jedyny raz w tym roku na wyraźną prośbę miasta Ostrołęka – przyznała Magdalena Chabros.

- Miasto Garwolin jest miastem 17 – tysięcznym, Mińsk Mazowiecki 40- tysięcznym, a Ciechanów to miasto wojewódzkie…. Mi się wydaje, że wymagane byłoby podjęcie przez miasto, pani burmistrz, pewnych działań, bo taki fundusz niewątpliwie funkcjonuje i to też jest forma pozyskania tych środków – mówił radny Marek Jonczak. - Według mojej oceny jest to bardzo duże obciążenie dla miasta Garwolin, jeżeli chodzi o kwotę 50 tysięcy (30 tysięcy od miasta Garwolin i 20 tys. z CSiK finansowanego z budżetu miasta). A to nie jest kwota na pewno 50 tys., bo tu są pewne nieścisłości, bo pan dyrektor Kargol, w piśmie, które skierował do radnych mówi o kwocie 110 tys. zł. Już jest różnica. I też rozbieżności dotyczą porozumienia, w którym wyraźnie są rozpisane obowiązki CSiK, one dotyczą m. in.: obsługi technicznej, jak również zabezpieczenia sceny itd. Pani z kolei twierdzi, że w tych 50 procentach już wszystko jest – mówił radny Marek Jonczak.

- Staramy się pozyskiwać te środki wszędzie, gdzie się tylko da  - mówiła burmistrz Marzena Świeczak. - Jeżeli chodzi konkretnie o ten festiwal, nie mogliśmy skorzystać ze środków Urzędu Marszałkowskiego, z racji tego, że przekazał środki na działalność MIK. Tak jak pani Magda powiedziała - po dziesięciu latach po raz pierwszy taką podwójną dotację uzyskała, więc ja nawet nie śmiałam prosić marszałka, żeby nam takie pieniądze przekazał. Jako miasto wykorzystaliśmy pulę środków przeznaczonych na samorząd. Wykorzystaliśmy te środki na Dni Garwolina. Samorząd może skorzystać raz w roku z dofinansowania UM na działalność kulturalną w kwocie 30 tys. i takie pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego otrzymaliśmy.

Jakie będą priorytety miasta?
Przewodniczący rady poprzedniej kadencji Marek Jonczak zaznaczył, że wydarzenie kulturalne organizowane w Garwolinie jest wartościowe, ale  „na dzień dzisiejszy jeszcze burmistrz się nie określiła, jeśli chodzi o priorytety dla miasta”. - Nadal nie wiemy, czy priorytetem dla tego miasta będzie właśnie taki festiwal, czy to będzie infrastruktura drogowa, czy to będą zwiększone zajęcia jeśli chodzi o nasze szkoły i nasze placówki oświatowe – mówił radny Jonczak.

- Nam zależy na zrównoważonym rozwoju miasta. Drogi są bardzo ważne, ale kultura też jest bardzo ważna – odparła burmistrz miasta Garwolina Marzena Świeczak.

Włodarz poinformowała, że miasto otrzymało niedawno dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych na modernizację ulicy Kościuszki w kwocie  1 mln zł. Na prace przy zbiorniku retencyjnym i część ulicy Bocznej samorząd pozyskał 2 mln 100 tys zł od marszałka województwa mazowieckiego.

Skarbnik wycofała wniosek z komisji. Środki na Festiwal nie zostaną przeznaczone z odrębnej dotacji, a z zaplanowanych wcześniej środków na promocję miasta.

- Pieniądze były zaplanowane w budżecie CSiK na imprezy kulturalne
– mówiła skarbnik miasta Katarzyna Nozdryn-Płotnicka. -  30 tysięcy jest zaplanowane w budżecie miasta. Na promocji są zabezpieczone te pieniądze, dlatego, że była uchwała intencyjna rady o zabezpieczenie środków i ja w budżecie zaplanowałem te środki w promocji miasta. Z tym, że wystąpiłyśmy z propozycją w związku z tym, żeby nie wydawać tych pieniędzy, że na rachunek płacić do Centrum Sportu i Kultury. No to po prostu padła propozycja, żeby zwiększyć dotację, ale jeżeli państwo uważacie, że taka kwota jest niewłaściwa, to po prostu zapłacimy ten rachunek, który będzie wystawiony przez CSiK na podstawie innej umowy, którą podpiszemy, bo porozumienie nie nakłada na nas żadnego obowiązku finansowego. Bo tu jest określone, że zasady rozliczeń między centrum a miastem będą zawarte w odrębnym porozumieniu w odrębnej umowie. To środki są zabezpieczone w promocji miasta.

REKLAMA:


- Mi się wydaje, że tak powinno być – odparł radny Marek Jonczak. - 129 tysięcy złotych zaplanowane na promocję miasta plus rozdysponowane trzydzieści dotacji z Urzędu Marszałkowskiego na Dni Garwolina, to jest właśnie kwota o której rozmawiamy. Zresztą nawet radni sygnalizowali podczas rozmowy z panią burmistrz, że te środki powinny pochodzić z działu dotyczącego promocji jednostki samorządu terytorialnego, a dostała komisja wniosek, żebyśmy zwiększali dotacje podmiotową dla CSiK w dniu, w którym już były zobowiązania przyjęte przez panią burmistrz, bo podpisała porozumienie. To porozumienie jest umową… - mówił były przewodniczący rady miasta.

- Kwestia uregulowania wzajemnych relacji Centrum Sportu i Kultury i Urzędu Miasta jest rzeczą odrębną. Nie jest to związane w ogóle z radą miasta. Ja nie ukrywam, że też mam troszeczkę mniej na serduchu, że nie muszę podnosić ręki za taką uchwałą, jaka była przygotowana, bo bardzo duże miałem wątpliwości co do zgodności z przepisami prawa. Myślę, że nie tylko ja – dodał Marek Jonczak.

- Być może powinniśmy ten punkt zdjąć i przerzucić na inny termin
– powiedziała Marzena Świeczak. -Jeżeli chodzi o termin, to tak naprawdę, cóż, przed rozpoczęciem działań musieliśmy mieć porozumienie. Być może powinniśmy zwołać komisję spraw społecznych...

- Wystarczyło przewodniczącego rady powiadomić i już temat byłby załatwiony. Uchwała intencyjna tak naprawdę niewiele znaczy, jeżeli chodzi o planowanie środków w budżecie  -
mówił radny Marek Jonczak.

- Jeżeli państwo nie wyrażacie zgody, środki są zabezpieczone w promocji miasta i wycofujemy te zmiany i nie ma sprawy –
ucięła dyskusję skarbnik miasta Katarzyna Nozdryn-Płotnicka.

Festiwal SATURATOR Teatralny po raz pierwszy w Garwolinie


- My obecność SATURATORA traktujemy jako wyróżnienie. To, że zostaliśmy dostrzeżeni, jest wyróżnieniem dla naszego środowiska tworzącego kulturę w Garwolinie – mówił dyrektor CSiK tłumacząc dlaczego zdecydował się wesprzeć imprezę i przesunąć środki z festynu na zakończenie lata.

- Uznaliśmy, że skoro jest SATURATOR i festiwal Foodtrucków - tydzień po tygodniu odbędą się dwie imprezy - uznaliśmy, że jest to nowa impreza, która jest o wiele bardziej wartościowa, którą bardziej chcemy wesprzeć i bez szkody dla mieszkańców miasta możemy przesunąć te środki - dodał dyrektor.

-------------------------------------------------------------------

Saturator Teatralny w Garwolinie to kolejny festiwal na kulturalnej mapie Mazowsza. Między 13 a 15 września Mazowiecki Instytut Kultury, Miasto Garwolin i Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie zapraszają wszystkich miłośników teatralnych wrażeń do udziału w wyjątkowym wydarzeniu artystycznym. W programie m.in. przedstawienia dla dzieci i dorosłych, spektakle teatrów ulicznych z Polski i zagranicy, występy zespołów lokalnych oraz parada teatrów ulicami miasta.

Obok skłaniających do refleksji poważnych tematów nie zabraknie również spektakli, które dostarczą widzom mnóstwa śmiechu i doskonałej rozrywki. W programie znajdą się przedstawienia rodzinne, spektakle dla dzieci, duże przedsięwzięcia plenerowe. Niektóre spektakle grana będą w tradycyjnej przestrzeni sceny pudełkowej, ale duża część odbywać się będzie w przestrzeni miejskiej w okolicach pływalni Garwolanka. Festiwal poprzedzą również rozmaite działania towarzyszące, przygotowane dla dzieci i młodzieży. Uczestnicy m.in. wezmą udział w warsztatach pisania o teatrze czy zajęciach ruchowych, prowadzonych przez zawodowych tancerzy i choreografów.

W programie festiwalu znajdą się zespoły o uznanym dorobku artystycznym, cenione i lubiane na całym świecie, m.in. Teatr Porywacze Ciał, Teatr Akt, Warszawskie Centrum Pantomimy czy Kijowski Teatr Uliczny. Na festiwalu nie może jednak zabraknąć działających w Garwolinie grup artystycznych – Teatru Rękawiczka czy Teatru O!Mamy.

Dlaczego Saturator? Ponieważ istotą procesu saturacji jest nasycanie. I tak jak w medycynie saturacja wspomaga wydolność oddechową pacjenta, tak Saturator Teatralny ma za zadanie wspomaganie lokalnego teatralnego „układu krążenia” – nie tylko wśród działaczy grup teatralnych, ale również mieszkających w Garwolinie miłośników teatru, którzy oddaleni są od głównych ośrodków życia teatralnego.

Szczegóły programu dostępne są na stronach www.festiwalsaturator.pl oraz www.mik.waw.pl. Zachęcamy również do śledzenia Saturatora na Facebooku i Instagramie. Udział we wszystkich wydarzeniach w ramach festiwalu jest bezpłatny.

Źródło: własne/ inf. o festiwalu: materiały prasowe.


Odwiedź nas na facebooku

Galeria 6

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

Tom11 (, #IP 657c366db8) Odpowiedz

Uchwała intencyjna tak naprawdę niewiele znaczy, jeżeli chodzi o planowanie środków w budżecie - mówił radny Marek Jonczak. Ooooczywiście na p Jończaka zawsze można liczyć. List intencyjny do niczego nie zobowiązuje:). Jak słowo czekisty.:)

zabawa za pieniadze podatnika :-D (, #IP 107a1d0649) Odpowiedz

promocja miasta jak sie patrzt dzieki temu pozyskamy 5 inwestorow a 3 inne firmy juz chca miec u nas swoje fabryki by dawac prace :) przechulac kase podatnikow potrafia ale zorganizowac/pozyskac pieniadze dla miasta nie jest latwo nieswoje latwo i przyjemnie sie wydaje w mysl zasady latwo przyszlo latwo poszlo

Festiwal (, #IP 1451ce95c1) Odpowiedz

Nie było zainteresowania. Szkoda, bo można było coś zobzczyć. Ale ludzie są dziwni i prymitywni. Teatr ich nie obchodzi

wrrr (, #IP ccdbb3bcfc) Odpowiedz

W Garwolinie to żarciowozy i disco polo przyciągają rzesze. Taka to dziura.

mieszkaniec (, #IP 7d45a20672) Odpowiedz

Czytając komentarze nie chce mi się wierzyć, żeby P.Jonczak nie współpracował z Pania Burmistrz,przecież zawsze kandydował do rady od Burmistrza T.Mikulskiego.

KALI (, #IP 442c462802) Odpowiedz

Przecież wiadomo kto steruje naszymi radnymi Ludzie jej nie wybrali na burmistrza to się odgrywa na mieszkańcach a zapowiadana współpraca radnych pis i pani burmistrz jakoś jeszcze nie zaskoczyła i pewnie nie zaskoczy Trzeba było zaprosić prezesa i premiera na otwarcie festiwalu to by wszyscy radni byli za przekazaniem dotacji i jeszcze oddali by swoje diety.

NIE TĘDY DROGA (, #IP 165e3b8f93) Odpowiedz

Pani Burmistrz tak mocno była zafascynowana współpracą z nową radą miasta,że zapomniała poinformować radnych o podpisaniu umowy.Pani Skarbnik też zapomniała się podpisać pod umową?Ale już nikt nie zapomniał po podpisaniu umowy wystąpić do rady miasta o zabezpieczenie środków na festiwal.A na koniec środki się znalazły w budżecie bez konieczności podejmowania uchwały przez radnych. Ale jaja kto z kim tu nie chce współpracować!Ktoś uznał,że radni to idioci?Zapewne niektórzy z nich i dalej niech sobie odpowiedzą wyborcy.Kilku zapewne wykazało się czujnością.

rada (, #IP 3f214cd066) Odpowiedz

Bo dotąd klepali co im podłożyła, ale może się ocknęli.

(, #IP dc30db538b) Odpowiedz

frekwencja jak można było się spodziewać na festiwalu marna samo grono artystów, Widocznie dla mieszkańców ważniejsze są jednak inne rzeczy, chodnik, droga.

super (, #IP d8ea3c50df) Odpowiedz

pan Jonczak nagle zmienił front i jest przeciw Pani Burmistrz. Może z powodu swojej podległości Pani Vice i jej zawiści. Nieładnie proszę Pana.

Sedno (, #IP 66e687b51b) Odpowiedz

Reasumując, miała być samowolka w kwestii finansów, bo może nikt się nie zorientuje w ilości spraw różnych, o co tak naprawdę chodzi. Radni nie powinni pytać o zasadność i zgodność z prawem wydatkowania publicznych pieniędzy, bo to uderzanie w sztukę. Kosztowna zabawa we własnym, wąskim, przyjacielskim kręgu. A to, że ktoś chce zrobienia chodników ? Wolne żarty, przecież może sobie od sztukmistrzów szczudła pożyczyć i na nich jesienną porą przemierzać błotnistą drogę do domu.

robią i chodniki (, #IP fae81403cf) Odpowiedz

a nawet szeroką drogę. Co prawda nie tam gdzie ludzie mieszkają tylko dookoła sadzawki ale widziałem że robią. Jak ktoś ma przed domem błoto to bedzie sobie mógł w koło sadzawki pochodzić elegancko.

Priorytety (, #IP 2d259b935d) Odpowiedz

Dobre pytanie o priorytety. Okaże się jaką frekwencję będzie miał ten festiwal.

Jeszcze 1 koment (, #IP be045994f4) Odpowiedz

Jezeli chcecie promowac miasto, to moze wkoncu zrobcie cos z tymi żulami na skwerku. Non stop wala tam gaz, policja rzadko reaguje bo skad taki zaplaci? Komornik mu na pensje nie wejdzie. Mieszkam nad dawną restauracja Nową. Zaczepiaja dzieciaki wracajace ze szkoly zeby 1, 2 zl pozyczyli.

(, #IP fae81403cf) Odpowiedz

Żuliki to taka atrakcja grajdoła i nie wolno ich ruszać.

Oooo (, #IP be045994f4) Odpowiedz

No tak, lepiej zaprosic wladze Pis na przekonywanie mieszkancow do siebie. Potem poczestunek bankiecik itp za to