Nessi – firma obuwnicza podbijająca rynki zagraniczne

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Iwona Ostrowska

Nessi – firma obuwnicza podbijająca rynki zagraniczne - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z Garwolina„Przez te dziesięć lat zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Za pięć lat chcemy być w silnej czołówce”. Tak o swojej firmie, mówią właściciele firmy Nessi. Zaczynali tak jak wiele firm obuwniczych na naszym terenie. Dlaczego to właśnie im udało przetrwać i sprawić, że marka Nessi jest rozpoznawalna nie tylko w Polsce? Skąd czerpią pomysły i w jaki sposób je realizują? O tym wszystkim w rozmowie z Kurierem Garwolińskim opowiadają Arkadiusz Alot i Robert Sikora.
reklama


Kurier Garwoliński: Zaczęło się od…?
Arkadiusz Alot:


KG: Postanowiliście Panowie, że zakładacie firmę i co dalej?
AA:


KG: Nowa siedziba, w której się teraz znajdujemy, na pewno zwiększyła moce produkcyjne.
RS:



KG: Wracając do początków firmy, kto zaprojektował pierwsze modele butów?
AA:
  Mając spory staż w branży obuwniczej, kontakt z klientem, znaliśmy oczekiwania konsumenta, wiedzieliśmy jakiego buta brakuje na rynku. Na zasadzie sugestii i wyczucia zaprojektowaliśmy taki but i się udało.

KG: Jakie były wasze początkowe plany, założenia?
RS:
Dystrybucja od początku była określona w wymiarze globalnym. To była strategia, która dotyczyła  rynku polskiego i rynków zagranicznych. My myśleliśmy globalnie i konsekwentnie tę strategię realizowaliśmy, i realizujemy do dziś.

KG: Komu sprzedajecie Wasze buty? Macie sieć sklepów firmowych?
RS:
Nie, mamy tylko sklepy multibrandowe, z którymi współpracujemy. Wyjątkiem jest sklep w Garwolinie, ale to sklep wyprzedażowy. Natomiast dużo eksportujemy; cała ściana wschodnia – Węgry, Bułgaria, Rumunia, Litwa, Łotwa, Czechy, Słowacja, Anglia, Irlandia. Ale wysyłamy również nasze buty do Mongolii.

KG: Ile par butów sprzedajecie w skali roku?
RS:
Rocznie około sto pięćdziesiąt tysięcy.

KG: Kto teraz zajmuje się projektowaniem?
AA:
Tak, jak wspominaliśmy wcześniej, dzielimy się obowiązkami, ja odpowiadam za pomysł, ale mamy też cały zespół projektantów, który często razem z nami jeździ po świecie, na różnego rodzaju targi modowe. Następnie wspólnie omawiamy w jakim kierunku modowym pójdziemy. Oczywiście staramy się podążać za tym co dzieje się na rynku modowym, śledzimy te trendy, trzeba jednak przyznać, że Polacy są bardzo zachowawczy jeśli chodzi o nowości. Ale ta nasza odwaga sprawdza się, ponieważ wiele firm podrabia nasze modele, a to znaczy, że produkt się sprzedaje.

reklama

KG: Co jest modne w tym sezonie?
RS:


KG: A co będzie modne w przyszłym sezonie?
AA:


KG: Czy aby istnieć i utrzymać się na rynku modowym, trzeba być zawsze o krok do przodu?
AA:

RS:


KG: Co daje Wam obecność konkurencji?
RS:


KG: Kiedyś firm produkujących obuwie na naszym terenie, było mnóstwo i nagle zniknęły. Co zaważyło o tym, że Wam się udało, a innym nie?
AA:



RS:  Ludzie to składowa sukcesu. Nie da się wyprodukować buta bez człowieka, maszyna może tę pracę jedynie usprawnić. Żeby wyprodukować but, pracownik musi wykonać około pięćdziesięciu operacji.

KG: Jakie są plany  rozwoju firmy?
RS
: Aktualnie jesteśmy na etapie oddania kolejnej hali magazynowej, chcemy powiększyć produkcję, ponieważ są takie potrzeby. Dodatkowo szukanie nowych rynków zbytu. Planujemy również poszerzyć kolekcję o obuwie dla mężczyzn.

KG: Czyli globalizacja i umacnianie pozycji na rynku?
AA:
Dokładnie tak. Przez te dziesięć lat zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Za pięć lat chcemy być w silnej czołówce. Satysfakcja, która w nas jest, nakręca nas do dalszego działania. I o to w tym wszystkim chodzi.

KG: Tego Panom życzę. Dziękuję za rozmowę.
AA, RS:
Dziękujemy.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
logo