Świat kolekcjonerskich zegarków rządzi się własnymi prawami. Nie zawsze wygrywa najbardziej rozpoznawalne logo, a popularność w mediach społecznościowych bardzo rzadko idzie w parze z uznaniem doświadczonych pasjonatów.
Są jednak marki, których pozycja pozostaje niepodważalna od dziesięcioleci. Jaeger-LeCoultre, Chopard i Blancpain należą do tego elitarnego grona.
Co je łączy?
Historia. Rzemiosło. I umiejętność tworzenia zegarków, które z czasem stają się czymś więcej niż przedmiotem.
Stają się opowieścią.
Jaeger-LeCoultre – wybór koneserów
Jaeger-LeCoultre od wielu lat nazywany jest „zegarmistrzem zegarmistrzów”. Nie jest to przypadek.
Marka przez lata dostarczała mechanizmy dla największych manufaktur świata, a jej osiągnięcia techniczne do dziś budzą ogromny szacunek w środowisku kolekcjonerów.
W Europie Zachodniej i Japonii szczególną popularnością cieszy się zegarek Jaeger-LeCoultre, zwłaszcza kultowy model Reverso. Jego odwracana koperta powstała w latach 30. XX wieku z myślą o brytyjskich graczach polo w Indiach.
Legenda głosi, że wielu kolekcjonerów kupuje pierwszego Reverso nie dlatego, że potrzebuje kolejnego zegarka, ale dlatego, że uważa go za obowiązkowy element każdej poważnej kolekcji.
I trudno się z tym nie zgodzić.
Chopard – luksus, który potrafi zaskoczyć
Chopard kojarzy się przede wszystkim z elegancją i światem wielkiego kina. Od lat pozostaje związany z Festiwalem Filmowym w Cannes, a jego biżuteria regularnie pojawia się na czerwonym dywanie.
Jednak kolekcjonerzy patrzą na tę markę nieco inaczej.
Dla nich największą wartość ma linia L.U.C, wyposażona w manufakturowe mechanizmy, które należą do najbardziej niedocenianych w całej branży.
Nic dziwnego, że zegarek Chopard coraz częściej trafia do prywatnych kolekcji w Szwajcarii, Francji oraz Stanach Zjednoczonych.
Co ciekawe, Karl-Friedrich Scheufele, współprezes marki, przez lata osobiście angażował się w rozwój działu zegarmistrzowskiego, udowadniając, że Chopard to znacznie więcej niż luksusowa biżuteria.
Blancpain – marka, która nigdy nie stworzyła zegarka kwarcowego
Blancpain jest wyjątkowy.
I to pod wieloma względami.
Firma, której początki sięgają 1735 roku, regularnie podkreśla, że nigdy nie produkowała zegarków kwarcowych i nigdy nie zamierza tego robić.
To odważne stanowisko.
Zwłaszcza w czasach, gdy kryzys kwarcowy niemal doprowadził do upadku wielu szwajcarskich producentów.
Dziś zegarki Blancpain, a szczególnie kolekcja Fifty Fathoms, cieszą się ogromnym uznaniem wśród kolekcjonerów z Niemiec, Stanów Zjednoczonych oraz Singapuru.
Model Fifty Fathoms został zaprezentowany w 1953 roku i jest uznawany za jeden z pierwszych nowoczesnych zegarków nurkowych w historii. Co więcej, wielu ekspertów twierdzi, że to właśnie on wyznaczył standardy dla całej kategorii diverów.
Kto wybiera poszczególne marki?
Japońscy kolekcjonerzy od lat słyną z zamiłowania do Jaeger-LeCoultre i jego technicznej perfekcji.
Amerykanie bardzo często wybierają Blancpain, doceniając niezależność marki i jej wyjątkowe podejście do tradycji.
Francuzi oraz Szwajcarzy coraz częściej zwracają uwagę na Choparda, szczególnie modele z kolekcji L.U.C.
Polski rynek również dojrzewa. Jeszcze kilka lat temu dominowały głównie najbardziej rozpoznawalne marki. Dziś coraz więcej kolekcjonerów szuka czegoś mniej oczywistego.
I właśnie wtedy na scenę wkraczają Jaeger-LeCoultre, Chopard oraz Blancpain.
Co możemy powiedzieć na zakończenie
Najciekawsze w świecie kolekcjonerskich zegarków jest to, że nie istnieje jedna właściwa odpowiedź.
Jedni zakochują się w historii Reverso. Inni nie potrafią przejść obojętnie obok manufakturowych mechanizmów Choparda. Są też tacy, którzy od lat twierdzą, że Blancpain Fifty Fathoms jest najlepszym zegarkiem nurkowym, jaki kiedykolwiek powstał.
I być może właśnie na tym polega piękno kolekcjonowania.
Każdy zegarek opowiada inną historię.
A najlepsze kolekcje nigdy nie są dziełem przypadku.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.