Czas do startu ligi kurczy się coraz szybciej. Wiemy już, że, najprawdopodobniej, siódmego marca Wilga wznowi czwartoligowe rozgrywki. Pod wodzą nowego-starego trenera - Karola Zawadki zespół rozegrał kolejną grę kontrolną. Tym razem naprzeciwko nich stanął Tygrys Huta Mińska. Balon w Miętnem umożliwił rozegranie spotkania w dobrych warunkach, a każdy z zawodników miał możliwość zaprezentować się w 60-minutowym wymiarze czasowym, bo na taki dogadali się szkoleniowcy obydwu ekip.
Zwiększenie czasu gry daje nam do zrozumienia, że przygotowania weszły w znacznie bardziej zaawansowaną fazę, wszak do grania o punkty powrócimy już za nieco ponad miesiąc. Przez okres zimowy w Wildze nadal testuje się trzech zawodników, a w starciu z Tygrysem zobaczyliśmy kolejnych dwóch kandydatów do wzmocnienia głębi składu.
Problemy w defensywie
Wiemy już także, że w najbliższym sezonie trener Zawadka nie będzie na pewno korzystał z usług Piotra Kowalczyka, Maksyma Ihnatova i Piotra Budy. Ten pierwszy na boisku spędził zdecydowanie najwięcej minut, często wychodząc w środku pola już od pierwszej minuty. Pozostały duet grał znacznie mniej i w krótkim pobycie w Garwolinie nie wyróżnił się niczym szczególnym.
W ubiegłym sezonie czarno-czerwono-niebiescy mieli ogromne problemy w defensywie, ale szwankowała również skuteczność. Odpowiedzią na to mają być właśnie testowani zawodnicy, z których trójka gra zdecydowanie bliżej bramki przeciwnika. W okres przygotowawczy z wysoką formą weszli także Emmanuel Obi i Felipe de Brito Novais. Obie "dziewiątki" w talii Zawadki nie mają problemów ze zdobywaniem bramek, grunt, żeby przełożyli to także na zmagania ligowe.
Wyrównane spotkanie
Spotkanie z piątoligowcem było bardzo wyrównane. Do przerwy padł remis 1:1, a do siatki dla Wilgi trafił właśnie wymieniony wyżej Obi. Po przerwie nie zmieniło się wiele, choć trafień można było zobaczyć aż cztery. W drugiej godzinie gry dla garwolinian trafił Leon Falęcki i de Brito Novais.
Klasycznie dla tej pory futbolowego roku wynik nie gra tu wielkiej roli. Największą wartością będzie czas dla trenera, który pozwoli realnie ocenić wartość graczy testowanych, a co za tym idzie sens ściągnięcia ich do Garwolina. Niewykluczone będą także z pewnością wzmocnienia typu "last minute". Jednego jesteśmy pewni - Karol Zawadka niejednokrotnie wyciągał już zawodników "znikąd", którzy później znajdowali angaż w znacznie bogatszych klubach niż Wilga.
Sytuacja w tabeli nie napawa optymizmem, ale doskonale znany w okolicy trener wielokrotnie już pokazał mazowieckiemu futbolowi, że nie ma dla niego sytuacji bez wyjścia. Kibice nie przestają wierzyć, że tym razem będzie podobnie.
Zespół do sezonu przygotowuje się nie tylko na boisku. Ostatnio byliśmy także świadkami relacji z treningu sportów walki, który klub relacjonował na swoich social mediach. GKS pojawił się w Soturi Fight Club Garwolin. Tam mogliśmy zauważyć ćwiczenia ogólnorozwojowe, ale także te typowo kojarzone ze sportami walki. Nie zabrakło uśmiechu, ale także litrów wylanego potu, co możemy zauważyć na zdjęciu wrzuconym przez klub na swojego Facebooka.
Najbliższy sparing wciąż nie jest pewny. Świdniczanka Świdnik, która miała być najbliższym rywalem, ma ogromne kłopoty finansowe i odwołała już m.in. swój ostatni sparing z Orlętami Radzyń Podlaski.
Dalszy plan sparingów:
Podlasie Sokołów Podlaski 2:0
Świdniczanka Świdnik (dom, 7 lutego, III liga gr. IV) - sparing niepewny
Orlęta Łuków (dom, 14 lutego, IV liga lubelska)
Józefovia Józefów (dom, 21 lutego, V liga)
Ruch Ryki i KS Warka (dom, 28 lutego, IV liga lubelska) - ostatnia gra kontrolna przed ligą, w której zawodnicy zagrają po 90 minut.
Start rundy wiosennej - weekend 7/8 marca
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.