reklama

Kenig zwycięzcą V Grand Prix Mińska Mazowieckiego

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kenig zwycięzcą V Grand Prix Mińska Mazowieckiego - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SportWczoraj (10 maja) odbyła się IV Runda V Grand Prix Mińska Mazowieckiego, podczas której Delfin Garwolin zdobył łącznie 6 medali oraz puchar za zajęcie II miejsca w sztafecie mieszanej 12 x 50m stylem dowolnym.
reklama

Reprezentację Klubu UKS Delfin Garwolin tym razem stanowiło 29 zawodników. Spośród nich najlepiej zaprezentował się Adam Kenig, który zdobył dwa medale, złoty (100m klasyk ) oraz brązowy (200m dowolny).

- Po raz kolejny udowodniliśmy, że mamy bardzo mocnych zawodników urodzonych w latach 2003-2002 – komentuje trener UKS Delfin Wojciech Mianowski.

Na uwagę zasługują miejsca zajęte przez: Olafa Wysokińskiego (I – 100m grzbiet oraz IV – 100m dowolny), Agatę Szaniawską i Kacpra Kota (III – 100m grzbiet i V – 100m dowolny ) oraz Macieja Jędrzejewskiego (VI – 100m dowolny). Wśród najmłodszych zawodników na uwagę zasługują: Jan Wojciechowski, który zdobył brązowy medal na 25m stylem klasycznym oraz zajął IV miejsce na 50m stylem dowolnym, a także Stanisław Siwek, który był czwarty na 25m klasykiem. Na wyróżnienie zasługuje również Natalia Wojciechowska, która dopłynęła jako piąta stylem klasycznym na dystansie 100m.
@@@
IV Runda była zarazem ostatnią w całym cyklu V Grand Prix Mińska Mazowieckiego więc po zakończeniu zawodów przyszedł czas na podsumowanie i podliczenie punktów FINA za starty w każdej z czterech rund. W łącznej klasyfikacji w swojej kategorii wiekowej (III) całe Grand Prix wygrał Adam Kenig. Jego młodsi koledzy zajęli również miejsca na podium, Olaf Wysokiński (II miejsce) i Kacper Kot (III miejsce). Wśród najmłodszych zawodników, wyróżnienia dostali: Jan Wojciechowski (III miejsce) i Maja Skupińska (V miejsce). Zawodnicy za ogólną klasyfikację zostali nagrodzeni pamiątkowymi pucharami.

- Podsumowując całe Grand Prix Mińska Mazowieckiego najbardziej cieszy fakt, że każdy z nas trenerów w swojej grupie ma  zawodników w których drzemie wielki potencjał i nad którymi warto pracować. Jednak ja i tak uważam, że choć pływanie to sport indywidualny to jednak siła jest w drużynie. Naprawdę miło było popatrzeć na te sztafety 12x50m stylem dowolnym i na to jak się  wzajemnie zawodnicy dopingowali
– mówi Wojciech Mianowski.

źródło: materiały prasowe

reklama

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo