Selekcjoner reprezentacji Polski U-15 Piotr Kobierecki powołał dwie grupy zawodników z rocznika 2012 na zgrupowania selekcyjne. Odbędą się one w Busku-Zdroju. Maksym Górzkowski znalazł się w pierwszej grupie, która spotka się w dniach 21–22 września.
Dla młodego piłkarza to duże wyróżnienie i efekt dotychczasowej pracy oraz konsekwentnego rozwoju. Zanim trafił do Widzewa Łódź, przez cztery lata reprezentował barwy Wilgi Garwolin. Wcześniej występował w Amurze Wilga.
To właśnie jego przejście do Wilgi Garwolin było początkiem ważnego etapu w rozwoju zawodnika. Trenerem drużyny rocznika 2012 był wówczas Kamil Zawadka, który od początku dostrzegał w młodym piłkarzu duży potencjał.
- Maks był chłopcem z bardzo dużym potencjałem. Od początku wyróżniały go również cechy wolicjonalne, które były u niego na bardzo wysokim poziomie. Był zawodnikiem świadomym, a dużą rolę odgrywali też jego rodzice, którzy mocno angażowali się w jego rozwój i trzymali rękę na pulsie - wspomina Kamil Zawadka, trener Maksyma Górzkowskiego w Wildze Garwolin.
Jak podkreśla szkoleniowiec, pierwsze obserwacje zawodnika miały miejsce jeszcze wtedy, gdy Górzkowski występował w Amurze Wilga.
- To były początki drużyn Amura i Wilgi. Zagraliśmy sparing i już wtedy dało się zauważyć, że Maks ma duży potencjał. Później jeździliśmy na turnieje, graliśmy zawody organizowane przez nas. Rozmawiałem z jego tatą Pawłem, który był wtedy jego trenerem. Ustaliliśmy, że Maks może zacząć grać z nami i być częścią naszej drużyny. Konsekwencją tych rozmów było jego przejście do Wilgi - opowiada Zawadka.
W Wildze Garwolin Górzkowski spędził kolejne cztery lata. Był to czas systematycznej pracy, zdobywania doświadczenia i rozwijania piłkarskich umiejętności.
- Prowadziłem go przez cztery lata i z perspektywy czasu bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w jego rozwoju. Maks od początku miał odpowiednie podejście. Widać było, że chce się rozwijać i iść do przodu - dodaje trener.
Kolejnym etapem piłkarskiej drogi Górzkowskiego był Widzew Łódź. Przed rokiem młody zawodnik przeniósł się do łódzkiego klubu, gdzie otrzymał możliwość dalszego rozwoju i rywalizacji na coraz wyższym poziomie.
Teraz przed nim następne wyzwanie. Powołanie do reprezentacji Polski U-15 oznacza, że jego rozwój został zauważony również na szczeblu centralnym.
Dla Wilgi Garwolin to powód do dumy. Historia Górzkowskiego pokazuje bowiem, jak ważną rolę w rozwoju młodych piłkarzy mogą odgrywać lokalne kluby i trenerzy. Jego droga prowadziła od Amura Wilga, przez cztery lata gry w Wildze Garwolin, aż do Widzewa Łódź i reprezentacji Polski.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.