Jeszcze kilka lat temu występ Sępa Żelechów w seniorskiej lidze wydawał się odległym marzeniem. Po kilkunastu latach działalności sekcji udało się jednak zrobić kolejny, niezwykle ważny krok.
- Udział w lidze seniorek jeszcze kilka lat temu wydawał się w Żelechowie czymś niewykonalnym. Tym bardziej cieszymy się, że po kilkunastu latach działalności sekcji udało nam się dopiąć tego celu. To dla nas historyczna chwila i jednocześnie efekt pracy wielu osób związanych z klubem - mówi Łukasz Bogusz, asystent trenerki Sępa Żelechów.
Pierwszym trenerem seniorskiego zespołu została wychowanka klubu Aleksandra Prządka. Drużyna oparta jest przede wszystkim na bardzo młodych zawodniczkach, które mimo niewielkiego doświadczenia na seniorskim poziomie mają za sobą wiele spotkań w rozgrywkach młodzieżowych.
W kadrze znalazły się zarówno wychowanki Sępa, zawodniczki związane z klubem od kilku lat, jak i nowe zawodniczki pozyskane przed sezonem. W efekcie udało się stworzyć ambitny i zgrany zespół.
- Prawdopodobnie będziemy jedną z najmłodszych drużyn w lidze, ale nasze zawodniczki mają duże doświadczenie zdobyte w rozgrywkach młodzieżowych. Część z nich to nasze wychowanki, część trenuje i gra z nami od kilku lat, a część to nowe transfery. Finalnie udało nam się stworzyć ambitną, zgraną grupę - podkreśla Łukasz Bogusz.
Przygotowania do debiutanckiego sezonu rozpoczęły się już na początku sierpnia. Choć o drużynie Sępa nie było dotąd szczególnie głośno, zawodniczki konsekwentnie pracowały nad formą i przygotowaniem do rywalizacji na seniorskim poziomie.
- Pani trener wraz z dziewczynami wykonała naprawdę świetną pracę. Jesteśmy dobrze przygotowani do rozgrywek i chcemy napsuć trochę krwi faworytom. Z pewnością w pierwszym sezonie musimy opłacić frycowe, jednak naszym celem jest wygrywanie jak największej liczby spotkań - zaznacza asystent trenerki.
Dwa wyrównane sety, później przewaga rywalek
W inauguracyjnym spotkaniu Sęp trafił na bardzo wymagającego przeciwnika. ACFloor Siatkarz Ząbki to zespół z dużym doświadczeniem, który otwarcie mierzy w awans do I ligi.
Mimo tego gospodynie długo nie zamierzały oddawać pola faworytkom. Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:22 dla zespołu z Ząbek, a w drugiej partii rywalki zwyciężyły 25:19.
- Dziś zdecydowanie nie byliśmy faworytem. Nasze rywalki to bardzo doświadczone zawodniczki, które nie ukrywają, że ich celem jest awans do I ligi. Dwa pierwsze sety były bardzo wyrównane i szkoda, że nie udało nam się przeważyć szali na swoją stronę, bo naprawdę niewiele brakowało - relacjonuje Łukasz Bogusz.
W trzeciej partii zespół z Żelechowa nie był już w stanie nawiązać tak wyrównanej walki. Siatkarz Ząbki szybko przejął inicjatywę i wygrał seta 25:11, a całe spotkanie 3:0.
Mimo porażki w Sępie nikt nie zamierza jednak rozpamiętywać inauguracyjnego wyniku. Dla żelechowianek był to przede wszystkim pierwszy krok w zupełnie nowym rozdziale historii klubu. - Nie przejmujemy się tym. Pierwsze koty za płoty. Pracujemy dalej, a zwycięstwa na pewno jeszcze przed nami - zapowiada Bogusz.
Sęp Żelechów - ACFloor Siatkarz Ząbki 0:3 (22:25, 19:25, 11:25)

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.