Decydująca akcja miała miejsce po dynamicznym rajdzie lewym skrzydłem. Wielgosz wpadł w pole karne, zszedł do środka i sprytnym "dziubnięciem" pokonał bramkarza rywali. Jak się później okazało, była to bramka na wagę zwycięstwa.
Spotkanie miało wyrównany przebieg i długo zanosiło się na remis. Obie drużyny skupiały się przede wszystkim na defensywie, a kluczowe okazało się to, kto pierwszy zdoła przechylić szalę na swoją stronę.
- To był typowy mecz na remis. Wiedzieliśmy, że kto pierwszy strzeli, ten będzie miał ogromną przewagę - podsumował trener Orła, Rafał Głąbicki.
Szkoleniowiec nie krył zadowolenia z postawy swojej drużyny, szczególnie w defensywie. - Cieszy mnie, że nie straciliśmy gola. Udało się zdobyć bramkę na wagę trzech punktów, a w obronie wyglądaliśmy naprawdę solidnie - dodał.
Trener zwrócił także uwagę na znaczenie podejścia mentalnego w takich spotkaniach. - W każdym meczu walczymy o pełną pulę. Jastrząb, który jest przedostatni w tabeli, pokonał Sęp Żelechów, więc to pokazuje, że nie ma łatwych spotkań. Takie mecze trzeba po prostu wygrywać - zaznaczył Głąbicki.
Dzięki zwycięstwu Orzeł nie tylko dopisał kolejne trzy punkty, ale również wyprzedził w tabeli swojego bezpośredniego rywala – Czarnych Węgrów. Drużyna awansowała na siódme miejsce i zrównała się punktami z Podlasiem II Sokołów Podlaski, Watrą Mrozy oraz Sępem Żelechów.
Czarni Węgrów - Orzeł Unin 0:1 (0:0)
Bramki: R. Wielgosz 63`.
Orzeł: Kielak - Gorbaczuk, Rękawek, Matysiak, Konstanty (74` Baran), Domarecki (77` P. Wielgosz), Jelonek, R. Wielgosz, Matuszewski, Żaczek, Dąbrowski (85` W. Wielgosz).

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.