Ostatnie tygodnie przyniosły wiatr zmian dla Sępa Żelechów. Na walnym zebraniu zarządu nastąpiło ustąpienie dotychczas sprawujących władzę i wybór nowych członków. Ostatecznie wybrano następujący skład:
Co wpłynęło na taką decyzję prezesa, którego kadencja powinna trwać jeszcze dwa kolejne lata? Jako powody wymienia przede wszystkim wypalenie zawodowe, wszak tę funkcję piastował aż dziesięć lat, a ponadto problemy ze zdrowiem i poświęcanie wolnego czasu. Ten przeznaczony na uczestniczenie w życiu klubu, jak sam mówi, bardzo często odbijał się kosztem rodziny.
Równie ważną kwestią wydaje się także nie najlepsza współpraca z władzami miasta, określona nawet jako "śmiesznej do żenującej". Ustępujący prezes podał także kilka przykładów, takie jak m.in. podawanie zarzutów od rodziców na to, gdzie trenują zawodnicy akademii czy sporów odnośnie infrastruktury obiektu. Wszystkie z tych kwestii zostały poruszone i są dostępne na stronie klubowej klubu.
Do sukcesów ustępującego zarządu należy zaliczyć przede wszystkim odbudowanie klubu z trudnej sytuacji, o czym sam mówi w rozmowie ze stroną klubową.
- Pierwsza kadencja to okres być albo nie być dla "Sępa". Nie było prezesa, zarządu, był tylko autokar klubowy stojący na rynku z wybitymi szybami. Przed nami była trudna decyzja - albo rozwiązujemy prawnie nasz klub, albo próbujemy go reanimować. Wybraliśmy to drugie i się udało. To były dwa różne okresy funkcjonowania. Wówczas była drużyna seniorów i drużyna juniorów. Obecnie duży nacisk kładzie się na grupy młodzieżowe. Wówczas nie było praktycznie papierologii. Wszystko było proste, bo prawie niczego nie było. Sprzęt, dresy, piłki, kostiumy do grania to trzeba było wszystko załatwiać.
Prezes Kapczyński zapytany o to, z czego jest w swojej kadencji najbardziej dumny, odpowiedział.
- W pierwszym etapie: że klub nadal mógł istnieć. W drugim: organizacja 100-lecia "Sęp" i inwestycje z tym związane (kryte trybuny na ponad 200 osób, modernizacja i ocieplenie budynku klubowego, powstanie nowych sanitariatów i pryszniców). Jeśli chodzi o aspekt sportowy, to obecnie w klubie funkcjonuje siedem drużyn piłkarskich i pięć siatkarskich. Myślę, że nasz klub jest obecnie jednym z lepiej zorganizowanych klubów w regionie siedleckim.
Prezes bardzo dobrze wspomina także reakcję drużyny na sytuację jego choroby, kiedy od sekcji piłkarskiej otrzymał ogromne wsparcie. "Super zachowanie drużyny seniorów podczas mojej choroby (koszulki z poparciem i bycie ze mną). Jestem dumny, że jako zarząd trzymaliśmy się etyki i moralności, żadna osoba z władz nie pobierała pieniędzy z klubu (albo działacz albo pracownik, z czegoś trzeba było zrezygnować)". Pomimo gorzkiej atmosfery odejścia na zakończenie pan Kapczyński życzy Sępowi, jako ustępujący prezes, "jak najwyższych lotów".
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.